Faworki, czyli chrust / Favorky

Faworki from Chili & Tonka

Zakup maszynki do robienia makaronu to był strzał w dziesiątkę! Dzięki niej mogę zapomnieć o mozolnym wałkowaniu – czynności, za którą wyjątkowo nie przepadam. Taki sprzęt to również świetny pomocnik w przygotowaniu ciasta na faworki. Chrust jest cienki i kruchutki, tak jak trzeba. Ale nawet, jeśli dysponujecie jedynie poczciwym, drewnianym wałkiem – zachęcam Was do wypróbowania tego przepisu:

Faworki

Składniki:

  • 400 g mąki tortowej
  • 1/2 szklanki gęstej kwaśnej śmietany
  • 7 żółtek
  • szczypta soli
  • kieliszek spirytusu ( można zastąpić octem )
  • tłuszcz do smażenia, najlepiej smalec ( ewentualnie olej rzepakowy, ryżowy, lub arachidowy )
  • cukier puder

Przygotowanie:

  1. W miseczce roztrzep widelcem żółtka z solą, śmietaną i alkoholem.
  2. Na stolnicę wysyp mąkę, zrób wgłębienie i wlej zawartość miseczki ( jednocześnie mąkę i jaja mieszaj widelcam, aby się nie wylało na boki ). Wyrób miękkie ciasto.
  3. Następnie przez kilka minut bij ciastem o stolnicę. Zawiń je w folię i odstaw na 10 minut.
  4. Podziel ciasto na mniejsze części i rozwałkuj je na cieniutkie placki*.
  5. Przy pomocy radełka wykrawaj paski ( np. 3 / 15 cm ).
  6. Natnij środek paseczka i przełóż jeden koniec na drugą stronę.
  7. Smaż faworki z dwóch stron, na złoty kolor, na rozgrzanym tłuszczu – najwyżej trzy sztuki za jednym razem. W razie potrzeby wymień tłuszcz.
  8. Usmażony chrust przełóż na ręcznik papierowy, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.
  9. Po wystudzeniu oprósz faworki cukrem pudrem. Smacznego!

* jeśli masz maszynkę do makaronu z nakładką do wałkowania, możesz jej użyć i ułatwić sobie pracę. Postępuj tak samo jak w przypadku makaronu: przeciskaj przez praskę paski ciasta począwszy od nr 1 do najcieńszego ustawienia ( ja zakończyłam na 7 ).

Przepis od Dominiki :-)

**********

Favorky

{ traditional, Polish crisp cookies eaten during Carnival and Shrove Tuesday }

Ingredients:

  • 400 g extra fine sponge flour
  • 1/2 cup thick sour cream 18%
  • 7 egg yolks
  • pinch of salt
  • 25 ml rectified spirit 95% ( or vodka / vinegar )
  • fat for deep frying, preferably lard ( or rapeseed oil, rice or peanut oil )
  • castor sugar for dusting

Method:

  1. In a bowl, beat the egg yolks with salt, cream and alcohol.
  2. Sift the flour, make a well and pour the content of the bowl, stir with a fork to not spilled on the sides. Knead dough until soft and smooth.
  3. Then, for a few minutes hit the dough with a rolling pin until blisters appear on its surface. Wrap it in foil and let stand for 10 minutes.
  4. Roll it out very thinly and cut out rectangles ( 12 x 3 cm ) with a pastry cutting wheel. Make a slit in the center of each stripe. Then, take one end and pull it through the slit twisting slightly.
  5. Fry on both sides, until golden brown – no more than three pieces at a time. If necessary, replace fat.
  6. Place on paper towels to drain excess oil. Sprinkle with icing sugar.

Bon appetit!

Notes:

If you have a pasta machine, you can use it and make the job easier. Follow the same procedure as in the case of pasta to get thin strips of dough.

Reklamy

Rozgrzewająca Chaï Masala

Tea Masala 1 Chili & Tonka

Idealna na chłodne dni, wspaniale rozgrzewająca, o intensywnym, a jednocześnie delikatnym, słodko – ostrym smaku. Swoim aromatem może z powodzeniem konkurować nawet z najlepszą kawą. Rodem z Indii – Chaï Masala.

Może pamiętacie Chaï Tea Latte? ( przepis znajdziecie na moim blogu Lazy in the Kitchen ). Więc powiem Wam, że Chaï Masala jest jeszcze lepsza! Diabelsko słodka, co uwydatnia smak przypraw. Mnie smakuje taka, jaka jest, ale jeśli wolicie, można zmniejszyć ilość cukru. Bardzo polecam!

Tea Masala 3 Chili & Tonka

Chaï Masala – porcja dla dwóch osób

  • 8 ziaren kardamonu
  • łyżeczka świeżo startego imbiru
  • łyżeczka sproszkowanego cynamonu lub 2 laski cynamonu
  • 1/2 łyżeczki przyprawy Garam Masala
  • laska wanilii ( przecięta na pół )
  • 2 gożdziki
  • 3 czubate łyżki cukru trzcinowego ( można zastąpić miodem )
  • 4 łyżeczki czarnej herbaty
  • 2 czubate łyżki skondensowanego, słodzonego mleka
  • 400 ml wody

Przygotowanie:

  1. Do rondelka wlej wodę, wsyp herbatę, cukier i dodaj przyprawy. Gotuj pod przykryciem około 3 minuty.
  2. Następnie wlej mleko, zagotuj i zmniejsz ogień. Gotuj w  odkrytym rondelku kolejne 7 minut, aż herbata lekko zgęstnieje.
  3. Przecedź i nalej do filiżanek. Najlepsza na bardzo gorąco, smacznego!

Przyprawa Garam Masala

  • 4 łyżeczki ziaren cuminu
  • 8 łyżeczek ziaren kolendry
  • 4 łyżeczki ziaren zielonego kardamonu
  • 2 łyżeczki goździków
  • 4 łyżeczki ziaren czarnego pieprzu
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
  • 2 łyżeczki cynamonu

Przygotowanie:

  1. Na patelni przypiecz kolendrę i cumin – najlepiej każde z osobna.
  2. Z ziaren kardamonu wyskub nasionka, resztę wyrzuć .
  3. Wszystko razem rozetrzyj w moździerzu.
  4. Przechowuj w szczelnie zamkniętym słoiczku, albo metalowym pojemniku.

Garam Masala to bardzo popularna przyprawa w Indiach. Nadaje się nie tylko do herbaty, ale również do potraw z warzyw, ryżu, dań z kurczaka, czy ryb.

Masala 5 Chili & Tonka

Źródło przepisów: Chaï Masala – ELLE à table collector, przyprawa Garam Masala – „La cuisine Indienne” S. Rasegaram Selvarajah

Kremowa zupa kasztanowo – selerowa

Krem selerowo - kasztanowy Chili & Tonka

Moje uczucie do kasztanów dojrzewało powoli. Dopiero po 4 latach pobytu we Francji mogę śmiało powiedzieć, że kocham ich smak! Nie jest to jednak miłość bezkrytyczna. Same w sobie są smaczne, ale, że tak powiem – szału nie ma. W formie kremu kasztanowego, takiego do deserów i kanapek, przyjmują nieznośnie mdławą postać – nie przepadam. Z kolei uwielbiam jeść kawałki kasztanów w zupie z dyni, a  likier kasztanowy to jeden z moich ulubionych trunków.

Krem kasztanowo – selerowy to jedna z tych zup, które się miksuje. Na ich temat zdania są podzielone. Jedni lubią, inni powstrzymują się do czasu, aż stracą ostatniego zęba. Ja zdecydowanie zaliczam się do tej pierwszej grupy ( dodam, że dysponuję pełnym uzębieniem, z wyjątkiem jednej głupiej ósemki ). Oczywiście smak to rzecz gustu, jednak według mnie ta zupa jest bardzo dobra i ze szczerym uśmiechem gorąco polecam :-)

Kremowa zupa selerowo - kasztanowa Chili & Tonka

Kremowa zupa kasztanowo – selerowa porcja dla 4 – 6 osób

Składniki:

  • 400 g obranego selera ( korzenia )
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 300 g ugotowanych i obranych kasztanów*
  • 100 ml śmietanki owsianej** lub zwykłej słodkiej śmietany
  • świeżo zmielony pieprz i sól do smaku

* kasztany gotujemy ok. pół godziny w wodzie, lub na parze. Jeszcze gorące należy obrać z twardej oraz miękkiej skórki.

** taką śmietankę można kupić w sklepie ze zdrową żywnością. Jest w 100% roślinna, zawiera jedynie 13 % tłuszczu, jest gęsta i ma owsiany smak. 100 g śmietanki to 150 kcal. Dobra na zimno i jako dodatek do gotowanych potraw.

Przygotowanie:

  1. Zagotuj wodę w dość dużym garnku. Wrzuć do niej seler pokrojony w kostkę, posiekaną cebulę oraz obrane ząbki czosnku.
  2. Przykryj i gotuj około 15 – 20 minut, a kiedy seler będzie miękki, wrzuć kasztany. Gotuj kolejne 5 – 10 minut.
  3. Następnie odcedź wszystkie warzywa, przełóż do innego garnka i dolej 8 nalewek wywaru. Całość zmiksuj przy pomocy blendera.
  4. Dopraw zupę do smaku i gotuj jeszcze kilka minut. Wlej śmietanę i wymieszaj.
  5. Podawaj bardzo gorącą zupę z pieczywem. Smacznego!

Przepis z Elle à Table N° 85

Pasta łososiowa do kanapek

Pasta łososiowa do kanapek_3522

Mam nadzieję, że skusicie się na tę przepyszną pastę. Do jej przygotowania potrzebne będą dosłownie sekundy, więc nawet najbardziej zapracowani nie będa już mieli wymówki. My się wprost zachwycamy jej smakiem! Polecam :-)

Pasta łososiowa

Składniki: 200 g wędzonego łososia, 300 g białego kremowego serka ( ja użyłam Boursin z pieprzem ), ewentualnie jakieś zioła, przyprawy do smaku

Wszystkie składniki mieszamy blenderem, doprawiamy do smaku i jemy!

Pasta łososiowa do kanapek_3525

Nadziewane rogaliki drożdżowe z kruszonką

Rogaliki z makiem - Chili & Tonka

W ramach postanowień noworocznych, chęć zrzucenia kilku kilogramów znalazła się w czołówce mojej listy. Zresztą, odchudzać to ja się zaczęłam jakiś tydzień przed Wigilią, w dniu zakupu wagi łazienkowej. I kiedy w końcu coś drgnęło – zaczęły się Święta. Momentalnie wróciły dwa wcześniej stracone kilogramy! Mało tego – nie wiadomo skąd pojawił się jeden dodatkowy.

Teraz, kiedy wszystkie świateczne potrawy zostały już zjedzone, czuję się wystarczająco zmobilizowana do działania. Ale! – jednego nie mogłam sobie darować – czegokolwiek nadzianego masą makową. Niestety, nie mam młynka, więc posłużyłam się gotowcem. Mam nadzieję, że nie będę się z tego powodu smażyć w piekle ;-) Od teraz, w ramach pokuty, na moim blogu będą się pojawiać raczej wytrawne potrawy. Tymczasem dzielę się z Wami przepisem na te wspaniałe, mięciutkie, rozpływające się w ustach pyszności:

Rogaliki z makiem Chili & Tonka

Przepis na te pyszne rogaliki wzięłam ze starej książeczki „Pieczenie ciast i ciasteczek” Ireny Głowackiej ( 1972 r. ). Wtedy jeszcze pisano: wstawić do gorącego piekarnika i piec na złoty kolor. Domyślam się, że w tamtych czasach nie każdy piec posiadał termostat, a gospodynie piekły bardziej intuicyjnie. Z ciastem drożdżowym tak trzeba. Jeśli, chociaż w myślach, nie okażesz mu uczucia – nie wyjdzie.

Przepis na drożdżowe rogaliki z kruszonką – około 30 średnich sztuk

Składniki na ciasto:

  • 500 g mąki typ 550
  • 125 g rozpuszczonego, wystudzonego masła
  • 150 g cukru
  • 50 g świeżych drożdży ( lub połowę suchych drożdży )
  • 2 jaja w temp. pokojowej
  • szklanka letniego mleka
  • cukier waniliowy
  • szczypta soli
  • nadzienie: masa makowa, serowa, nutella lub powidła

Sposób przygotowania:

  1. Drożdże wymieszaj z letnim mlekiem i odstaw na 5 minut. Jeśli używasz suchych drożdży, po prostu wymieszaj je z mąką.
  2. Żółtka utrzyj z cukrem, dodaj cukier waniliowy i sól.
  3. Mąkę przesiej do miski. Na środku zrób wgłębienie i wlej drożdże. Wymieszaj, a następnie dodaj utarte żółtka. Wyrabiaj, aż pojawią się pęcherzyki powietrza.
  4. Wlej masło i w dalszym ciągu wyrabiaj, aż powstanie gładkie ciasto, odstające od miski i rąk.
  5. Uformuj z ciasta kulę, przykryj ściereczką i odstaw do podwojenia objętości, na około 60 minut.
  6. Po wyrośnięciu podziel ciasto na mniejsze porcje i rozwałkuj placki o grubości najwyżej 1 cm.
  7. Pokrój ciasto na trójkąty. Na wierzchu rozsmaruj nadzienie i zwijaj rogaliki począwszy od podstawy trójkąta, w kierunku szpica.
  8. Ułóż rogaliki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pozostaw do ponownego wyrośnięcia – około 15 minut.
  9. Posmaruj rogaliki rozbełtanym białkiem i posyp kruszonką.
  10. Piecz w piekarniku nagrzanym do 180° C na złoty kolor. W zależności od wielkości rogalików zajmie to około 15 – 30 minut.
  11. Po upieczeniu wystudź rogaliki na kratce. Smacznego!

Składniki na kruszonkę:

  • 50 g masła
  • 10 płaskich łyżek mąki
  • 4 łyżki cukru
  • olejek migdałowy – około pół łyżeczki

Wszystkie składniki połącz opuszkami palców. Jeśli masło za bardzo zmięknie, oprusz kruszonkę odrobiną mąki.

Na koniec kilka moich rad:

  • ważne, aby jajka miały temperaturę pokojową, a mleko nie było za gorące. Kiedy zanurzysz w nim palec, powinno mieć mniej więcej temp. ciała.
  • ciasto dobrze się wyrabia, gdy weźmiesz do ręki jego kawałek i lekko uderzysz nim o dno miski. Jeśli uważasz, że ciasto jest gotowe, ale w dalszym ciągu się klei – oprusz jego wierzch, oraz dłonie odrobiną mąki i lekko wyrób.
  • ciasto dobrze wyrasta w zamkniętym piekarniku z zapaloną lampką.
  • rogaliki możesz zrobić dzień wcześniej i schować je do lodówki przed ostatnim wyrastaniem         ( punkt 8 przepisu ). Na drugi dzień pozwól im poleżeć pół godziny w ciepłym miejscu, posmaruj jajkiem, posyp kruszonką, a następnie wstaw do piekarnika.

****************************************************************************

Okładka 1W związku z komentarzami, które pojawiły się po opublikowaniu wpisu, postanowiłam napisać małe postscriptum.

Przypominam, że ten przepis ma ponad 40 lat. Kiedyś piekło się inaczej – z większą ilością tłuszczu, cukru, czy jajek. Nie jest to łatwe do wykonania ciasto i trzeba mu poświęcić trochę pracy ( porządne zagniatanie ). Wymaga doświadczenia i raczej nie nadaje się dla osób, które dopiero uczą się pieczenia drożdżowych ciast.

Upiekłam już dużo tego rodzaju ciast, ale wciąż twierdzę, że są bardzo kapryśne. Mam swój ulubiony, wypróbowany przepis, który też dwa, trzy razy nie udał się jak należy. Może jajka były za zimne, drożdże gorszej jakości, może mleko miało zbyt wysoką temperaturę, a może po prostu ja miałam zły dzień  i nie przyłożyłam się w trakcie wyrabiania. Jest wiele czynników, które mogą źle wpłynąć na jakość naszego wypieku i za każdym razem trzeba z pokorą podchodzić do tego rodzaju ciasta.

W kuchni wszystko trzeba robić z głową. Jeśli potrzeba – dosypać troszkę mąki, czy dolać trochę płynu. Każdy z nas piecze z innej mąki, jaja mają inną wagę, dlatego żaden przepis nie jest w 100% idealny. Jeśli coś nie wyjdzie, nie można od razu winić przepisu. Warto czasem poszukać winy po swojej stronie. Inaczej niczego się nie nauczymy i  wciąż będziemy popełniać podobne błędy.

Pomyślałam, że warto czasem sięgnąć po starsze receptury. Dlatego wracam do przepisów z książeczki, z której korzystała moja Mama i Babcia. Ponadto nigdy nie umieszczam na blogu potraw, które ładnie wyglądają na obrazku, ale nie są zbyt smaczne, albo przepis do niczego. Po co miałabym tak robić?

Przepis

Dla niedowiarków umieściłam zdjęcia przepisu w książeczce. Jest tam adnotacja ( prawdopodobnie napisana przeze mnie wiele lat temu, kiedy jeszcze uczyłam się pisać ) żeby dodać nawet więcej tłuszczu.

Pozdrawiam i życzę udanych wypieków :-)