Wyjątkowo kruche faworki

Faworki | chilitonka

Dawno temu moja mama dostała przepis na te faworki od swojej przyjaciółki, pani Ewy. Są wyjątkowo delikatne i kruchutkie. Pani Ewa robi je do dziś, dość często zresztą, ponieważ rodzina wciąż prosi o jeszcze i jeszcze. Podobno każdy, kto je zjada po raz pierwszy, mówi, że są najlepsze na świecie. Wkrótce Tłusty Czwartek, więc po prostu je zróbcie i oceńcie sami. Czytaj dalej Wyjątkowo kruche faworki

Advertisements

Eskalopki z indyka à l’ancienne

Eskalopki z izdyka z pieczarkami | chilitonka

Mam dla Was dzisiaj przepis na bardzo smaczne danie :-) Przeglądając książkę, którą ostatnio chwaliłam się na moim Instagramie, właśnie ta potrawa wpadła mi najbardziej w oko. O ile nie jestem wielką amatorką mięs w ogólności, to drób lubię, a indyk jest zdrowszym gatunkiem. Indyk musi spokojnie dojrzeć na prawdziwym jedzeniu, nie jest faszerowany antybiotykami, hormonami i innymi okropnościami. Polecam podać eskalopki z ryżem i w żadnym wypadku nie rezygnujcie z dodatku wina! No, naprawdę wyjątkowo, możecie je zastąpić dobrym drobiowym bulionem.

Eskalopki z izdyka z pieczarkami | chilitonka Czytaj dalej Eskalopki z indyka à l’ancienne

Mój zimowy comfort food

Kremowa zupa ziemniaczana z serkiem topionym | chilitonka

W tym roku zima dotarła również do Francji, ogłoszono nawet pomarańczowy alert, gdy temperatura w nocy miała spaść do minus 18 stopni. W dzień oczywiście szła mocno w górę. W radiu można było usłyszeć komunikat ministra zdrowia o tym, żeby się ciepło ubierać, ograniczyć aktywność sportową na świeżym powietrzu i ogólnie uważać na siebie w tym trudnym czasie. Doceniam również to, że przez kilka dni w Burgundii utrzymywała się warstewka puszystego śniegu, nawet mój pies się ucieszył tą odmianą i niuchał bardziej niż zwykle..

Ubrałam więc czapkę i sweterek, bo zwykle chodzę z krótkim rękawkiem pod wełnianym paletkiem. Ubrałam nawet rękawiczki bez palców, bo przecież bez przesady. Ale skoro mówią, że zima, to trzeba zachować jakieś pozory. Po pół godzinie takiego paradowania wyszła moja polska, gorąco-krwista natura. W głowę zaczęło mi się robić zbyt ciepło, zdjęłam czapkę, a rękawiczki schowałam do torebki. I tyle się tą zimą nacieszyłam.

Kiedyś, dawniej, zawsze mnie zastanawiało, że oni wszyscy w tych zagranicznych filmach, w grudniu, w styczniu, latają tylko w marynareczce, z szaliczkiem przerzuconym na ramionach. Taszczą do domu choinkę w garniturze. Teraz już wiem.

I nie wiem, czy tęsknię za taką prawdziwą, śnieżną zimą, czy dobrze mi z tym, jak jest. Moje kaloryfery żyją własnym życiem i grzeją nawet wtedy, gdy ich nie włączam, mają jakieś zimowe bezpieczniki. Sama przed sobą udaję, że skoro jest zima, to musi być zimno, trzeba siedzieć w cieple i nie rezygnować ze starych zwyczajów, choćby takiej rogrzewającej, kremowej zupy.

Kremowa zupa ziemniaczana z serkiem topionym | chilitonka Czytaj dalej Mój zimowy comfort food

Kurczak słodko – kwaśny z kaki

Kurczak slodko-kwasny z kaki | chilitonka

Niedaleko mnie, w przydomowym ogrodzie, rośnie rozłorzyste drzewo. Nie zauważyłam, kiedy i jak kwitnie. Niepostrzeżenie, pod wydłużonymi liśćmi pojawiają się liczne okrągłe owoce. Podczas gdy wszystkie jabłonki w okolicy są już po zbiorach, na tym drzewie nic się nie zmienia. Przychodzi jesień, drzewo gubi liście, a na gołych łodygach zaczynają czerwienić się owoce persymony. Na przełomie grudnia i stycznia intensywnie pomarańczowe, dorodne kaki wiszą niczym bombki. Właściciel ogrodu, starszy pan, od kilku lat już ich nie zbiera, zostawiając ptakom na pociechę i smaczny posiłek w mroźne, zimowe dni. Czytaj dalej Kurczak słodko – kwaśny z kaki

Tarta – Brownie

chocolate-brownie-tart | chilitonka

Dziś krótko i na temat – przepis dla desperatów, którzy koniecznie potrzebują dużo kawy i czegoś bardzo intensywnie czekoladowego:

Tarta brownie


Spód:

  • 120g zimnego masła
  • 250g mąki pszennej
  • 65g cukru
  • 1 żółtko

dodatkowo 1 jajo do posmarowania ciasta

Nadzienie Brownie:

  • 125g masła
  • 100g ciemnej czekolady 70%
  • 40g kakao
  • 30g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 150g cukru
  • 2 duże jaja
  • ewentualnie skórka starta z pomarańczy (niepryskanej)

    Wszystkie składniki na spód blendujemy na gładkie ciasto, lub po prostu szybko zagniatamy ręką. Jeśli potrzeba, dodajemy ciut wody lub śmietany (jeśli ciasto jest zbyt twarde). Formujemy kulę i chłodzimy około 1 godziny.

Następnie umieszczamy ciasto pomiędzy dwiema warstwami folii i wałkujemy placek około 0.5 cm.

Foremkę średnicy około 22-24 cm smarujemy masłem i posypujemy mąką. Wykładamy rozwałkowane ciasto, nakłuwamy widelcem i chłodzimy kolejne 15 minut. Smarujemy rozbełtanym jajem i podpiekamy około 15 minut w 190 stopniach C.

W rondelku, na małym ogniu, rozpuszczamy masło i czekoladę.

W misce mieszamy przesiane kakao z mąką, cukrem i proszkiem do pieczenia.

Jaja miksujemy około 5 minut.

Do suchych składników dodajemy kolejno mokre składniki ( jaja i  czekoladę z masłem). Całość mieszamy i wylewamy na podpieczony spód.

Wstawiamy do piekarnika (190 stopni C) na około 20 – 25 minut. Środek brownie powinien być jeszcze lekko galaretowaty. Wyjmujemy z pieca i studzimy przed podaniem. Jemy :-)

 

Save

Save