CHILI CON CARNE

Chili Con Carne

Składniki:

  • 800g mielonej wołowiny
  • 3 łyżeczki kolendry
  • 3 łyżeczki cuminu (kminu rzymskiego)
  • 1 łyżeczka ostrej papryki
  • 1 łyżeczka łagodnej papryki
  • 1 duża łyżka gorzkiego kakao
  • 2 cebule, posiekane
  • 2 ząbki czosnku, starte
  • 1 puszeczka koncentratu pomidorowego
  • 400g pomidorów w puszce
  • 400g ciemnej fasoli z puszki/słoika
  • 300ml rosołu wołowego
  • 2 łyżki oliwy
  • 200g ryżu długoziarnistego
  • pieprz, sól
  • posiekana natka pietruszki
  • awokado do podania

W dużym garnku rozgrzewamy oliwę i podsmażamy cebulę oraz czosnek.

Dodajemy mięso i smażymy kilka minut. Przyprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Na małej, suchej patelni prażymy suche przyprawy : paprykę (ostrą i słodką), kolendrę i cumin. Dodajemy do garnka.

Dodajemy także kakao.

Wlewamy bulion, dodajemy koncentrat pomidorowy, pomidory z puszki oraz odcedzoną, opłukaną fasolę.

Mieszamy całość i gotujemy pod przykryciem około pół godziny.

5 minut przed końcem gotowania wrzucamy natkę pietruszki.

Podajemy z ugotowanym ryżem i kawałkami awokado. Smacznego!

Jak makiem zasiał

Kukbuk Zima

Dzisiaj pozwolę sobie na odrobinę prywaty i autoreklamy :-) Jeśli jeszcze nie czytaliście, to polecam Waszej uwadze Kukbuk Zima – nowe, specjalne wydanie dobrze znanego Wam magazynu kulturalno – kulinarnego. A w nim też coś dla Was ode mnie, czyli przepisy na różne słodkości z makiem w roli głównej. Jeszcze czas pomyśleć o wypiekach na święta, więc może skusicie się na mięciutką brioszkę z masą makową, albo torcik serowo makowy z czekoladą? Te i wiele innych przepisów oraz dużo dobrego do przeczytania w tym pięknie wydanym magazynie, zapraszam!

kukbuk-zima

Pain au levain z orzechami

 

Pain au levain | chilitonka

Moja droga do upieczenia dobrego chleba na zakwasie była długa, kręta i usiana szeregiem niepowodzeń. Już właściwie machnęłam ręką godząc się z porażką, ale wtedy, niczym feniks z popiołu przyszła myśl, żeby zacząć kolejny, ostatni już raz.

Tym razem podeszłam do tematu profesjonalnie. Najpierw przetrząsnęłam internet  i zebrałam wszystkie cenne informacje na temat hodowli zakwasu (polecam np. tę stronę – klik ). Podczas gdy mój młodziutki zakwas dojrzewał, ja codziennie zaglądałam do skrzynki w oczekiwaniu na książkę pt. „Chleb” J.Hamelmana. Przeczytałam ją od pierwszej do ostatniej strony, a niektóre nawet po kilka razy, i wtedy byłam gotowa na upieczenie mojego pierwszego bochenka. Potem kolejnego i następnego… Moje zmagania możecie obserwować na Instagramie, oto kilka ostatnich zdjęć:

Tartine breads from Instagram

Pain au levain

Nie czuję się jeszcze ekspertką w tej dziedzinie. Moja przygoda z pieczeniem trwa krótko, a mój zakwas nie skończył nawet 4 miesięcy! Mimo to, za sprawą wielu Waszych komentarzy i próśb, dzielę się z Wami przepisem na naprawdę pyszny i niezbyt kłopotliwy chleb :-)

Pain au levain | chilitonka Czytaj dalej Pain au levain z orzechami

Sanvignes – tu mieszkam

Sanvignes | chilitonka

Dawno temu ktoś z Was poprosił mnie o pokazanie zdjęć z miejscowości w której mieszkam. Długo z tym zwlekałam, bo co niby miałabym pokazać na tym krańcu świata, aż w końcu dziś wybrałam się na spacer z psem i z aparatem. Jesienne kolory, poranne mgły, a nawet lekka mżawka sprawiły, że to najnudniejsze miejsce na świecie zmieniło się na moment w nieco piękniejszą, może nawet romantyczną okolicę.

Sanvignes les Mines znajduje się w Burgundii, w departamencie Saône-et-Loire. To małe miasteczko, w którym kiedyś mieszkali głównie pracownicy pobliskich kopalni odkrywkowych. Dziś kopalni już nie ma, a w ich miejscu powstały parki, lasy, zalewy. Sanvignes można nazwać sypialnią dla pobliskiej okolicy. Mieszkańcy (około 4,5 tys. osób) też się zmienili. Dziś są to głównie osoby pracujące kilkanaście / kilkadziesiąt kilometrów stąd. Ludzie, którzy cenią sobie spokój, wolą własny dom z ogródkiem (czasem też z basenem) i nie mają zamiaru rezygnować z tego przywileju na rzecz zgiełku miasta. Od najbliższej większej cywilizacji dzieli nas około 6km, poza Sanvignes jest już tylko la campagne, czyli liczne pola i pastwiska, na których posilają się krówki słynnej rasy Charolais.

Wszystkie zdjęcia pokazują widoczki sfotografowane nie więcej niż 3 minuty spacerkiem od mojego domu, w promieniu nie większym niż 300m i tylko te, na których warto na chwilę zatrzymać wzrok.

Sanvignes | chilitonka

Sanvignes | chilitonka

Sanvignes | chilitonka

Sanvignes | chilitonka

Sanvignes | chilitonka

Sanvignes | chilitonka

Sanvignes | chilitonka