Nadziewane rogaliki drożdżowe z kruszonką

Rogaliki z makiem - Chili & Tonka

W ramach postanowień noworocznych, chęć zrzucenia kilku kilogramów znalazła się w czołówce mojej listy. Zresztą, odchudzać to ja się zaczęłam jakiś tydzień przed Wigilią, w dniu zakupu wagi łazienkowej. I kiedy w końcu coś drgnęło – zaczęły się Święta. Momentalnie wróciły dwa wcześniej stracone kilogramy! Mało tego – nie wiadomo skąd pojawił się jeden dodatkowy.

Teraz, kiedy wszystkie świateczne potrawy zostały już zjedzone, czuję się wystarczająco zmobilizowana do działania. Ale! – jednego nie mogłam sobie darować – czegokolwiek nadzianego masą makową. Niestety, nie mam młynka, więc posłużyłam się gotowcem. Mam nadzieję, że nie będę się z tego powodu smażyć w piekle ;-) Od teraz, w ramach pokuty, na moim blogu będą się pojawiać raczej wytrawne potrawy. Tymczasem dzielę się z Wami przepisem na te wspaniałe, mięciutkie, rozpływające się w ustach pyszności:

Rogaliki z makiem Chili & Tonka

Przepis na te pyszne rogaliki wzięłam ze starej książeczki „Pieczenie ciast i ciasteczek” Ireny Głowackiej ( 1972 r. ). Wtedy jeszcze pisano: wstawić do gorącego piekarnika i piec na złoty kolor. Domyślam się, że w tamtych czasach nie każdy piec posiadał termostat, a gospodynie piekły bardziej intuicyjnie. Z ciastem drożdżowym tak trzeba. Jeśli, chociaż w myślach, nie okażesz mu uczucia – nie wyjdzie.

Przepis na drożdżowe rogaliki z kruszonką – około 30 średnich sztuk

Składniki na ciasto:

  • 500 g mąki typ 550
  • 125 g rozpuszczonego, wystudzonego masła
  • 150 g cukru
  • 50 g świeżych drożdży ( lub połowę suchych drożdży )
  • 2 jaja w temp. pokojowej
  • szklanka letniego mleka
  • cukier waniliowy
  • szczypta soli
  • nadzienie: masa makowa, serowa, nutella lub powidła

Sposób przygotowania:

  1. Drożdże wymieszaj z letnim mlekiem i odstaw na 5 minut. Jeśli używasz suchych drożdży, po prostu wymieszaj je z mąką.
  2. Żółtka utrzyj z cukrem, dodaj cukier waniliowy i sól.
  3. Mąkę przesiej do miski. Na środku zrób wgłębienie i wlej drożdże. Wymieszaj, a następnie dodaj utarte żółtka. Wyrabiaj, aż pojawią się pęcherzyki powietrza.
  4. Wlej masło i w dalszym ciągu wyrabiaj, aż powstanie gładkie ciasto, odstające od miski i rąk.
  5. Uformuj z ciasta kulę, przykryj ściereczką i odstaw do podwojenia objętości, na około 60 minut.
  6. Po wyrośnięciu podziel ciasto na mniejsze porcje i rozwałkuj placki o grubości najwyżej 1 cm.
  7. Pokrój ciasto na trójkąty. Na wierzchu rozsmaruj nadzienie i zwijaj rogaliki począwszy od podstawy trójkąta, w kierunku szpica.
  8. Ułóż rogaliki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pozostaw do ponownego wyrośnięcia – około 15 minut.
  9. Posmaruj rogaliki rozbełtanym białkiem i posyp kruszonką.
  10. Piecz w piekarniku nagrzanym do 180° C na złoty kolor. W zależności od wielkości rogalików zajmie to około 15 – 30 minut.
  11. Po upieczeniu wystudź rogaliki na kratce. Smacznego!

Składniki na kruszonkę:

  • 50 g masła
  • 10 płaskich łyżek mąki
  • 4 łyżki cukru
  • olejek migdałowy – około pół łyżeczki

Wszystkie składniki połącz opuszkami palców. Jeśli masło za bardzo zmięknie, oprusz kruszonkę odrobiną mąki.

Na koniec kilka moich rad:

  • ważne, aby jajka miały temperaturę pokojową, a mleko nie było za gorące. Kiedy zanurzysz w nim palec, powinno mieć mniej więcej temp. ciała.
  • ciasto dobrze się wyrabia, gdy weźmiesz do ręki jego kawałek i lekko uderzysz nim o dno miski. Jeśli uważasz, że ciasto jest gotowe, ale w dalszym ciągu się klei – oprusz jego wierzch, oraz dłonie odrobiną mąki i lekko wyrób.
  • ciasto dobrze wyrasta w zamkniętym piekarniku z zapaloną lampką.
  • rogaliki możesz zrobić dzień wcześniej i schować je do lodówki przed ostatnim wyrastaniem         ( punkt 8 przepisu ). Na drugi dzień pozwól im poleżeć pół godziny w ciepłym miejscu, posmaruj jajkiem, posyp kruszonką, a następnie wstaw do piekarnika.

****************************************************************************

Okładka 1W związku z komentarzami, które pojawiły się po opublikowaniu wpisu, postanowiłam napisać małe postscriptum.

Przypominam, że ten przepis ma ponad 40 lat. Kiedyś piekło się inaczej – z większą ilością tłuszczu, cukru, czy jajek. Nie jest to łatwe do wykonania ciasto i trzeba mu poświęcić trochę pracy ( porządne zagniatanie ). Wymaga doświadczenia i raczej nie nadaje się dla osób, które dopiero uczą się pieczenia drożdżowych ciast.

Upiekłam już dużo tego rodzaju ciast, ale wciąż twierdzę, że są bardzo kapryśne. Mam swój ulubiony, wypróbowany przepis, który też dwa, trzy razy nie udał się jak należy. Może jajka były za zimne, drożdże gorszej jakości, może mleko miało zbyt wysoką temperaturę, a może po prostu ja miałam zły dzień  i nie przyłożyłam się w trakcie wyrabiania. Jest wiele czynników, które mogą źle wpłynąć na jakość naszego wypieku i za każdym razem trzeba z pokorą podchodzić do tego rodzaju ciasta.

W kuchni wszystko trzeba robić z głową. Jeśli potrzeba – dosypać troszkę mąki, czy dolać trochę płynu. Każdy z nas piecze z innej mąki, jaja mają inną wagę, dlatego żaden przepis nie jest w 100% idealny. Jeśli coś nie wyjdzie, nie można od razu winić przepisu. Warto czasem poszukać winy po swojej stronie. Inaczej niczego się nie nauczymy i  wciąż będziemy popełniać podobne błędy.

Pomyślałam, że warto czasem sięgnąć po starsze receptury. Dlatego wracam do przepisów z książeczki, z której korzystała moja Mama i Babcia. Ponadto nigdy nie umieszczam na blogu potraw, które ładnie wyglądają na obrazku, ale nie są zbyt smaczne, albo przepis do niczego. Po co miałabym tak robić?

Przepis

Dla niedowiarków umieściłam zdjęcia przepisu w książeczce. Jest tam adnotacja ( prawdopodobnie napisana przeze mnie wiele lat temu, kiedy jeszcze uczyłam się pisać ) żeby dodać nawet więcej tłuszczu.

Pozdrawiam i życzę udanych wypieków :-)

Advertisements

36 myśli na temat “Nadziewane rogaliki drożdżowe z kruszonką”

    1. Jasne Jolu! Nawet pięć ;-) Ja część musiałam zamrozić i teraz będę miała takiego rogaliczka przez kilka dni na śniadanie – mam nadzieję, że będą smaczne po rozmrożeniu :-)
      Pozdrawiam!

      Lubię to

    1. Ja jednak dostrzegam inną możliwość ;-)
      Cały czas pracuję nad tym, żeby po obejrzeniu moich zdjęć czuć sie najedzonym. Na razie nie zawsze mi to wychodzi, ale staram się, staram ;-)

      Lubię to

  1. receptura jest wielkim nieporozumieniem. Cukier i tłuszcz w takich ilościach odpowiadałby raczej dla jednego kilograma mąki. Jestem czeladnikiem piekarsko ciastkarskim i testuje blogowe przepisy na ciasta. NIE POLECAM!!

    Lubię to

  2. Świetne te dwa komentarze wyżej , ktoś nie piekł ,ale wie na bank ,ze się nie uda , jasnowidze? A mię kiedyś ktoś przekonywał ,że nie da się utrzymać zakwasu pszennego jasnego dłużej niż jedno dwa pieczenia i mój argument ,ze mój taki ma ponad 6 lat to bzdura:D
    A same rogaliki piękne , takie kształtne, ten upieczony taki ślicznie rumiany chyba je upiekę

    Lubię to

    1. Ja myślę, że to są dość młodzi „jasnowidze” i nie pamiętają jak się piekło w czasach naszej babci, czy prababci :-) Swoją drogą obdarzeni całkiem dużą pewnością siebie ;-)

      Lubię to

  3. To mam już książkę , fajna.
    A i mam pewien problem , nie wiem czy w wydaniu moim jest taki błąd, na str 25 jest przepis na ciastka makowe i w składzie 1 dkg maki i 50 dkg maku , hm , mogłabym ciebie w wolnej chwili poprosić o sprawdzenie w twojej książce jak ma być prawidłowo? To są ciasteczka drożdżowe ,a i ile ma być drożdży bo umie 12 dkg , bardzo jakoś dużo
    pozdrawiam

    Lubię to

    1. U mnie jest tak samo ( ale na 26 str ) Myślę, że chodzi o 1 kg mąki, a co do drożdży, to nie wiem – rzeczywiście sporo! Tak ze trzy paczuszki… Nie wiem co Ci doradzić :-) Ryzyk fizyk? ;-)

      Lubię to

  4. chyba dam sobie spij\kój , choć może zamienić i wziąć 1dkg maku ,a 50dkg mąki ?
    a drożdży 4 dkg to nawet już ja na mój gust sporo ,ale tu wyjątkowo dużo , choć w takich książkach i tak tnę ilość drożdży choć o połowę bo naużywali ich wtedy
    Hm , może na początek zrobię coś pewniejszego z książki a,le do tych ciastek kiedyś tam wrócę :D

    Lubię to

  5. Palce lizać! :-) u mnie rogaliki nadziewane powidłami śliwkowymi własnej roboty i posypane brązowym cukrem zamiast kruszonki, rozwałkowane ciasto posypałam też cynamonem, który nadaje im charakterystyczny smak i zapach. Zdecydowanie polecam ten przepis! :-)

    Lubię to

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s