Pain perdu z jabłkami, gruszkami, szczyptą cynamonu i solonym karmelem

Pain perdu z jabłkami i solonym karmelem | chilitonka

Oto pierwszy, wypróbowany przeze mnie przepis z książeczki, którą ostatnio sobie kupiłam. Chyba potrzebowałam zastrzyku świeżych inspiracji, żeby wreszcie ruszyć moją… do kuchni i przygotować coś dla Was, na bloga.

Dni teraz krótkie i ponure, naprawdę nie pomagają w fotografowaniu jedzenia. Upiekłam ostatnio pyszną zapiekankę, ale brak wystarczającego światła sprawił, że zdjęcia wyszły blado i w ogóle nie zachęcały do spróbowania. Dzisiaj było ciut lepiej.

Ten deser jest baaardzo smaczny, idealny na smutne, chłodne dni. Do tego dobra kawka z mlekiem, albo co tam wolicie i świat choć na chwilę będzie piękniejszy, polecam!

Pain perdu z jabłkami i solonym karmelem | chilitonka

Pain perdu z jabłkami i solonym karmelem | chilitonka Czytaj dalej Pain perdu z jabłkami, gruszkami, szczyptą cynamonu i solonym karmelem

Advertisements

Szarlotka

Ta sama szarlotka pojawiła się na moim blogu już dwa lata temu. Zdjęcia dołączone do posta niebardzo zachęcały do wypróbowania przepisu, dlatego dzisiaj postanowiłam je nieco odświeżyć. Jest to nasz ulubiony jabłecznik. Ciasto na spodzie i górze jest lekkie i kruchutkie, a środek kwaskowy i soczysty. Ta szarlotka to jedno z ulubionych ciast w moim rodzinnym domu. Zawsze tak nam smakowało, że nie szukaliśmy innego przepisu. Wypróbujcie!
Szarlotka | chilitonka

Tradycyjna szarlotka


Składniki na średnią blachę 20/30 cm:

Ciasto: 500g przesianej mąki pszennej typ 450 lub 550, 250g zimnego masła, 150g cukru, 2 żółtka, ewentualnie łyżka gęstej śmietany

Nadzienie: 1,5kg kwaskowych jabłek, 150g cukru, 1/4 łyżeczki cynamonu, ewentualnie łyżka soku z cytryny

Cukier puder do posypania gotowego ciasta, jajko do posmarowania wierzchu


Foremkę posmaruj masłem i posyp bułką tartą.

Ciasto: Żółtka utrzyj z 150g  cukru. Do miski wsyp mąkę, dodaj masło i posiekaj nożem na mniejsze kawałki. Dodaj utarte żółtka i szybko wyrób ręką, na gładkie ciasto.

Ciasto podziel na dwie części – 2/3 i 1/3 porcji.

Większą część ciasta wyłóż na dno foremki. Wyrównaj wierzch i nakłuj widelcem. Przykryj folią i wstaw do lodówki na minimum 30 minut. Następnie upiecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni – 10 – 15 minut, na złoty kolor.

Drugą część ciasta umieść pomiędzy dwiema warstwami papieru pergaminowego i rozwałkuj na cienki placek (około 3mm). Również wstaw do lodówki. Tuż przed wyłożeniem na wierzch, potnij na paseczki.

Nadzienie: Jabłka obierz ze skórki, usuń gniazda nasienne i zetrzyj na grubej tarce. Polej sokiem, wymieszaj z cukrem i cynamonem. Od razu wyłóż na podpieczony spód, a na wierzchu ułóż ukośnie paski pozostałego ciasta. Posmaruj roztrzepanym jajkiem.

Piecz około 40 minut w 180 stopniach, na złoty kolor. Po wystygnięciu pokrój ciasto na kawałki i posyp cukrem pudrem. Smacznego!

* Jeśli nadzienie jest zbyt soczyste, odlej nadmiar soku, który możesz później wykorzystać do herbaty.

Ostatnio zakochałam się w werbenie! Świeże listki dodaję do herbaty, do tego odrobina mięty i plasterek cytryny – smakuje bosko!

Lippia trójlistna, czyli werbena  | chilitonka

 

Na podstawie książki Ireny Głowackiej „Pieczenie ciast i ciasteczek” Wyd. Watra, Warszawa 1972

Zupa dyniowa z jabłkami, imbirem i cynamonem

Zupa dyniowo jabłkowa z imbirem i cynamonem | chilitonka

Ciepły, słoneczny początek jesieni to mój czas. Dzięki temu, że od kilku lat mieszkam we Francji – troszkę bardziej na zachód i na południe, właściwie co roku ta piękna pora przedłuża się aż do końca listopada. To nieprawda, że tylko w Polsce jest złota jesień. U nas jest złota, czerwona, ruda, kolorowa!

Dość długo to trwało, ale w końcu, może 6 lat temu, po raz pierwszy kupiłam dynię i postanowiłam coś z nią ugotować. O ile pamiętam, również była to zupa, ale z pewnością nie tak smaczna, jak ta dzisiejsza. Po wielu próbach, gatunki, które najbardziej przypadły mi do gustu to przepyszna dynia piżmowa oraz Hokkaido, której nie trzeba obierać. Poza tym wszystkie rodzaje, a szczególnie te z pomarszczoną, bąblowatą skórką są po prostu piękne i zanim znajdą się w garnku, muszę sobie przez kilka dni na nie popatrzeć. Lubię dynię jako dodatek do kasz klik, makaronu klik, składnik tart klik, czy zapiekanek klik. Mam nadzieję, że tej jesieni uda mi się przygotować jeszcze kilka innego rodzaju potraw z dynią w roli głównej.

Zupa, którą dziś Wam proponuję, jest świetnie skomponowana. Dowodem na to jest fakt, że, pomimo zmiksowania, czuć w niej każdy składnik z osobna. Oprócz słodkiej dyni, jest wyraźny smak jabłek, orzeźwiający imbir i rozgrzewający cynamon. Idealna, pyszna zupa na chłodniejsze, jesienne dni. Bardzo polecam!

Les ingredients | chilitonka

Zupa dyniowa z jabłkami, imbirem i cynamonem


Skłdniki {około 4 – 6 porcji}: 1 spora dynia Hokkaido, 3 jabłka Golden, 4cm kawałek imbiru, 1 łyżeczka cynamonu w proszku + odrobinę do dekoracji, 20g lekko solonego masła, sól i pieprz do smaku


Dynię przekrój na pół, usuń pestki i włókna, następnie pokrój miąższ na kawałki. Jabłka obierz, usuń gniazda nasienne i również pokrój na dość duże kawałki.

Imbir obierz ze skórki i zetrzyj na tarce.

W dużym garnku rozpuść masło. Dodaj imbir, łyżeczkę cynamonu oraz kawałki dyni. Smaż wszystko około 4 minuty, od czasu do czasu mieszając.

Przypraw do smaku pieprzem i solą. Zalej wodą do wysokości składników, lub troszkę mniej. Wrzuć jabłka i gotuj pod przykryciem do miękkości – około 30 minut.

Całość wymieszaj blenderem na gładką, kremową zupę. Podawaj na gorąco, z wierzchu posypaną cynamonem, z grzanką. Smacznego!

Zupa dyniowo jabłkowa z imbirem i cynamonem | chilitonka

Na podstawie Soupe potimaron – pomme  *Saveurs nr 222

Jabłecznik mojej mamy

Jabłecznik mojej mamy | chilitonka

Jabłuszka | chilitonka

Moje wakacje w Polsce zleciały nadzwyczaj szybko. W przerwie od załatwiania spraw administracyjno – papierkowych zwiedziłam bliższą i dalszą okolicę. Niektóre zakamarki nie zmieniły się wcale, w innych miejscach wyrosły piękne, nowoczesne budynki. Będąc w samym centrum Katowic odwiedziłam „Kofeinę”  – bardzo fajne miejsce z dobrą kawą i przemiłą obsługą. To tam, albo w galerii handlowej naprzeciwko przekonałam się, że moje serce bije w miejskim rytmie i żadna, nawet najpiękniejsza burgundzka prowincja nie jest w stanie tego zmienić.

Przez całe dwa tygodnie żar lał się z nieba, również tego nad Krakowem. Pojechaliśmy na coroczny festiwal pierogów i … było cudownie! Kazimierz, Zaułek niewiernego Tomasza. Tak się złożyło, że mój pies po raz pierwszy zobaczył tramwaj i podkute konie… Doszło do scen ;-)

Planty, Szewska, Rynek. Wróciły wspomnienia i Ta Muzyka. „Któregoś dnia to Miasto będzie należeć do mnie. Na razie, chodzę. Na razie, patrzę” . W jednej z kafejek na Kazimierzu leciał Maanam i właśnie w tym miejscu zdawał się być naturalny, niczym oddech. Jedząc najpyszniejsze lody bananowe, mijając tysiące turystów, byłam dumna z tego miasta! Zdarzyło się jeszcze kilka innych magicznych rzeczy, ale może zakończę tą opowieść przepisem na jabłecznik mojej Mamy, który wszystkim bardzo, baaardzo smakuje. :-)

Jabłecznik mojej mamy | chilitonka

Jabłecznik mojej mamy | chilitonka

Jabłecznik mojej Mamy


Ciasto: 250g masła lub margaryny, 4 żółtka, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, cukier waniliowy (1 małe opakowanie), 3/4 szklanki cukru, 2 szklanki mąki

Nadzienie: 6 kwaśnych i soczystych jabłek, 3 łyżki kaszki manny, 3 łyżki cukru, łyżka soku z cytryny

Beza: 4 białka, szczypta soli, około 8 łyżek cukru


Wszystkie składniki na ciasto zagnieć i uformuj z niego gładką kulę. Odłóż niewielki kawałek ciasta do zamrażalnika (do posypania góry). Średnią blachę wyłóż papierem do pieczenia. Równomiernie rozłóż ciasto, nakłuj widelcem i podpiecz w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni, około 15 minut.

Jabłka umyj, obierz ze skórki i zetrzyj na grubej tarce. Polej sokiem z cytryny, aby nie ściemniały, a następnie wymieszaj z cukrem i manną. Wyłóż nadzienie na podpieczony spód.

Białka ubij ze szczyptą soli. Kiedy zacznie tworzyć się piana, dosypuj powoli cukier, aż powstanie gęsta masa. Rozsmaruj pianę na wierzchu nadzienia. Na koniec zetrzyj zamrożony kawałek ciasta.

Piecz około 40 minut. Smacznego!

Ps. Jeśli wierzch zbyt szybko się rumieni, na górną półkę możesz wstawić pustą blachę, lub przykryć ciasto folią aluminiową.

Jabłecznik mojej mamy | chilitonka

Jabłuszka | chilitonka

Jabłecznik mojej mamy | chilitonka

Naleśniki zapiekane z jabłkami i kremem budyniowym

Nalesniki zapiekane | chilitonka
Znalazłam ten przepis u fryzjera. Czekając na swoją kolej, wciąż przed podjęciem decyzji „z grzywką czy bez”, przeglądałam różne czasopisma i natknęłam się na to właśnie cudo. Zrobiłam zdjęcie i oto dzisiaj mogę podzielić się z Wami tą przepyszną recepturą. Jeśli lubicie naleśniki, macie sentyment do karpatki, ale jednak chcecie spróbować czegoś innego, czegoś prostego, a zarazem palce lizać, polecam!

Nalesniki zapiekane | chilitonka

Naleśniki zapiekane z jabłkami i kremem budyniowym


Składniki: 10 naleśników, 3 jabłka, 500 ml mleka, 2 jaja, 100g cukru, 50g skrobi kukurydzianej (można zastąpić mąką ziemniaczaną), 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego, 100g masła, 1 czubata łyżeczka cynamonu, 2 łyżki cukru pudru


Usmaż naleśniki według ulubionego przepisu.

W rondelku podgrzej mleko z ekstraktem waniliowym.

W misce ubij jaja z cukrem, wymieszaj ze skrobią. Wlewaj powoli gorące mleko, cały czas miksując. Przełóż całość z powrotem do rondelka. Podgrzewaj, mieszając, aż masa zgęstnieje. Na koniec wymieszaj z połową masła. Odłóż na bok.

Jabłka obierz i pokrój w kostkę. Wymieszaj z masą.

Spore naczynie żaroodporne wysmaruj masłem. Piekarnik rozgrzej do 200 stopni.

Przełóż naleśniki kremem, zwiń i ułóż w naczyniu. Posyp cukrem pudrem i cynamonem. Resztę masła pokrój na kawałki i ułóż na wierzchu.

Piecz około 10 minut i podawaj od razu, na gorąco. Smacznego!

Nalesniki zapiekane | chilitonka