Miętowa panna cotta

Nareszcie zrobiło się ciut cieplej, a ja, jak ta mała pracowita pszczółka, zdecydowanie lepiej się czuję, kiedy świeci słonko. Przez te kilka ostatnich dni (tydzień z hakiem!) nie działo się nic szczególnego, raczej nuda, ale jednak. Obleciałam kilka targów staroci, czego efektem jest parę nowych rupieci oraz drewniany stoliczek. Obmyśliłam nowy, świetny plan, po czym stwierdziłam, że jednak, może jednak nie. Nauczyłam się (w końcu) jeździć skuterem (dobiłam nawet do 50km/h, co dla mnie jest ho ho!). Co jeszcze? Posadziłam truskawki, papryczkę Cayenne i melona w skrzyni na balkonie, a w domu hoduję nowe sukulenty. Rosną. Gotować mi się nie chce.

Pewnego dnia wstałam wcześniej. W półmroku odpaliłam ekspres do kawy. Podczas, gdy maszyna budziła się do życia, odsłoniłam ciężkie rolety. Z gorącym kubkiem w dłoni wyjrzałam i było mgliście. Przetarłam zaspane oczy, a mój wzrok zatrzymał się na czymś, co wydało się inne, niż zwykle. Nie wiem, kiedy zdążyła tak urosnąć, wypięknieć. Jej kolor przy porannym świetle stał się taki… bajkowy, a listki przypominały skrawki zielonego aksamitu. Zanim otworzyłam drzwi balkonu, zanim do mieszkania wślizgnął się przyjemny chłód, wiedziałam już, co jej zrobię. Wzięłam nożyczki i…

Mint panna cotta | chilitonka

Mint panna cotta | chilitonka

Miętowa panna cotta

Przyjemnie miętowa, orzeźwiająca. Wyraźnie czuć koniak i nutkę wanilii. Ma lekką, kremową konsystencję.


Składniki: 1 1/2 łyżeczki żelatyny, 3 łyżki wody w temp. pokojowej, 1cup pełnotłustego mleka*, 2 cups śmietany kremówki, 1/4 cup cukru, pełna szklanka ściśle upakowanych liści mięty + kilka do dekoracji, 1/4 cup koniaku lub whiskey, laska wanilii, 1 łyżeczka oleju (np. rzepakowego)

* celowo podaję miary w cups. Używając żelatyny trzeba dość precyzyjnie odmierzać ilość płynów, aby deser nie wyszedł ani za rzadki, ani zbyt twardy. W tym poście:  kliknij tutaj znajdziesz obrazkowy przelicznik z cups na szkalnki/ml.


 

Przygotowanie: Przy pomocy oleju i ręcznika papierowego wysmaruj wnętrze 6 małych szklaneczek/ramekinów – będzie łatwiej wyjąć gotowy deser. Do rondelka wlej mleko i śmietanę. Dodaj cukier i liście mięty. Laskę wanilii przetnij wzdłuż i nożem wyjmij ziarenka. Wrzuć do rondelka, skórkę też. Gotuj powolutku, na małym ogniu około 30 minut, mieszając co jakiś czas. W małej miseczce wymieszaj żelatynę z 3 łyżkami wody. Tuż przed upływem 30 minut wlej do mleka koniak, poczekaj 30 sekund i zdejmij z ognia. Następnie odcedź, wymieszaj z żelatyną i przelej do szlaneczek. Wstaw do lodówki na 1,5 godz. Jeśli przygotowujesz deser dzień wcześniej, przykryj wierzch przeźroczystą folią (tak, aby bezpośrednio stykała się z powierzchnią deseru). Udekoruj listkami mięty i kawałkiem czekolady. Podawaj panna cottę w szklaneczkach, lub oddziel brzegi deseru nożem i przełóż na talerzyk. Panna cotta może stać wlodówce do 2 dni. Smacznego!

Mint panna cotta | chilitonka

Mint panna cotta


 

Ingredients: 1 1/2 taespoons gelatin powder, 3 tablespoons water (room temp.), 1 cup whole milk, 2 cups heavy cream, 1/4 cup sugar, 1 cup packed fresh mint leaves + more for garnish, 1 vanilla pod, 1/4 cup cognac or whiskey, 1/2 teaspoon canola oil


Method: Drizzle a paper towel with the oil and coat the ramekins or small glasses,  so the panna cotta will release easily. Pour the milk, cream, and sugar in a saucepan. Using a knife, cut the vanilla pod lengthwise. Remove the seeds and pour (seeds and skin) in a saucepan. Drop in the mint leaves, and heat over low heat, stirring occasionally. Simmer for about 30 minutes and then add the cognac. Wait 30 seconds and remove from the heat. Strain through a sieve and set aside. Stir the gelatin into the water in a small bowl, making sure there are no lumps. Mix the gelatin with the panna cotta mixture. Pour into the oiled dishes, and refrigerate until set, about 1 1/2 hours. (if not serving the panna cotta the same day, press small squares of plastic wrap against the surface of the desserts, and refrigerate for up to 2 days). Carefully run a thin knife around each dish to loosen the panna cotta and then invert each onto a serving plate with a quick rap. Serve immediately with a flourish of mint leaves on the side.

  • 1 1/2 teaspoons unflavored gelatin powder (we prefer Knox brand)
  • 3 tablespoons room-temperature water
  • 1/2 teaspoon lightly flavored oil, such as canola
  • 1 cup whole milk
  • 2 cups heavy cream
  • 1/4 cup granulated sugar
  • 1 cup packed fresh mint leaves, plus more for garnish
  • 1/4 cup Kentucky bourbon or Tennessee whiskey

Read more at http://leitesculinaria.com/37439/recipes-mint-julep-panna-cotta.html#EtEFVR8IW9Gl1fuC.99

  • 1 1/2 teaspoons unflavored gelatin powder (we prefer Knox brand)
  • 3 tablespoons room-temperature water
  • 1/2 teaspoon lightly flavored oil, such as canola
  • 1 cup whole milk
  • 2 cups heavy cream
  • 1/4 cup granulated sugar
  • 1 cup packed fresh mint leaves, plus more for garnish
  • 1/4 cup Kentucky bourbon or Tennessee whiskey

Read more at http://leitesculinaria.com/37439/recipes-mint-julep-panna-cotta.html#EtEFVR8IW9Gl1fuC.99

  • 1 1/2 teaspoons unflavored gelatin powder (we prefer Knox brand)
  • 3 tablespoons room-temperature water
  • 1/2 teaspoon lightly flavored oil, such as canola
  • 1 cup whole milk
  • 2 cups heavy cream
  • 1/4 cup granulated sugar
  • 1 cup packed fresh mint leaves, plus more for garnish
  • 1/4 cup Kentucky bourbon or Tennessee whiskey

Read more at http://leitesculinaria.com/37439/recipes-mint-julep-panna-cotta.html#EtEFVR8IW9Gl1fuC.99

Mint panna cotta | chilitonka

Na podstawie: Mint Julep Panna Cotta

Zupa porowa z wędzonym łupaczem

Zupa porowa z wędzonym tupaczem

Kupiłam sobie ostatnio świetną książkę z przepisami Eric’a Frechon. Jest w niej 30 przepisów na zupy – zupy lekkie, proste do przygotowania, niektóre dość oryginalne, wszystkie wyglądają niesamowicie smacznie. Wiele z nich składa się dosłownie z kilku, 3 – 4 składników pokazanych na małym obrazku, po lewej stronie. Przepisy zostały napisane w bardzo przejrzysty sposób, a ilustracje wprost zachwycają!

Dzisiejsza zupa to wbrew pozorom nie jest na moim blogu pierwszy przepis z tej książki. Jakiś czas temu czytałam o niej we francuskim Elle i to stamtąd wzięła się Kremowa zupa z cukinii, również bardzo smaczna. Jeśli wszystkie zupy są tak dobre, jak dwie, które już wypróbowałam, z pewnością ugotuję je wszystkie, w niedługim czasie! Jedyne, co mnie może ograniczyć, to sezonowość niektórych produktów. Bardzo polecam!

Soupes Eric Frechon

Haddock fume

Zupa porowa z wędzonym tupaczem

Eric Frechon Soupes

Haddock fume

Zupa porowa z wędzonym tupaczem

Zupa porowa z wędzonym łupaczem

Składniki dla 3 – 4 osób:

  • 200 g wędzonego łupacza ( filet )*
  • 2 duże pory
  • 1 duży ziemniak
  • 250 ml płynnej śmietany ( u mnie 15% )
  • 20 g masła
  • pieprz i sól

* można zastąpić wędzonym dorszem, lub łososiem, u mnie łupacz wędzony na zimno

Przygotowanie:

  1. Pory umyj i pokrój w cienkie paseczki. Ziemniaka obierz i pokrój w drobną kostkę.
  2. W garnku rozpuść masło i wrzuć pory. Smaż około 3 minuty, a następnie dodaj ziemniaka.
  3. Całość zalej wodą do wysokości warzyw i dolej śmietanę. Gotuj pod przykryciem około 25 minut.
  4. Kiedy warzywa będą miękkie, zblenduj zupę tak dokładnie, aby nie było żadnych kawałków warzyw.
  5. Rybę oddziel od skóry ( skórę wyrzuć ) i pokrój na kawałki. Dodaj do zupy i gotuj razem 10 minut.
  6. Przypraw do smaku pieprzem i solą.
  7. Podawaj gorącą zupę z pieczywem.

Smacznego!

Pamiętaj, że wędzona ryba jest słona, więc raczej nie sól zupy przed jej dodaniem. Zupę można zblendować w całości, razem z rybą, ale z kawałkami ryby jest przyjemniejsza w konsumpcji.

{ wpis nr 100 } Lody podwójnie jeżynowe

Lody jeżynowe 2 CT

100 – tny wpis na blogu to taka mała uroczystość :-) Planowałam przygotować coś zupełnie innego, ale, jak to zwykle bywa, życie pokrzyżowało moje plany. W zamian mam dla Was dzisiaj przepyszne lody! Uwierzcie, nie jestem wielką fanką tego typu deserów, ale te lody skradły moje serce, a raczej podniebienie. Bardzo owocowe, lekkie, prawie jak sorbet. Sama zbierałam jeżyny w pobliskim parku, przedzierając się przez kolczaste chaszcze, ale było warto! Pierwsze zdjęcie wybrałam nie bez przyczyny. Choć już lekko roztopione, może powinno znaleźć się na końcu posta, ale dla mnie jest wyjątkowe, chyba nawet najlepsze, jakie do tej pory udało mi się zrobić. Spróbujcie nie patrzeć na kroplę lodów po prawej stronie, żeby nie spadła ;-)

Lody jeżynowe 1 CT

Lody jeżynowe 6 CT

Lody jeżynowe 4 CT

Lody jeżynowe 5 CT

{ scroll down for English version }

Lody podwójnie jeżynowe

Składniki:

  • 600 g jeżyn ( mogą być mrożone )
  • 2 żółtka
  • 200 ml odtłuszczonego mleka
  • 200 ml śmietany kremówki
  • 70 g cukru pudru
  • 2 opakowania cukru waniliowego

Przygotowanie:

  1. Owoce zblenduj i przepuść przez sitko, aby pozbyć się pestek i twardych części.
  2. Żółtka utrzyj z cukrem pudrem i cukrem waniliowym.
  3. Dodaj zimne mleko i owoce.
  4. Śmietanę ubij na sztywno i dodaj do masy. Całość wymieszaj.
  5. Przełóż masę do maszynki do lodów i postępuj według instrukcji.
  6. Przełóż lody do plastikowego pojemnika i schowaj do zamrażalnika na minimum pół godziny.

Smacznego!

**********

Double blackberry ice cream

Ingredients:

  • 600 g blackberries (fresh or frozen)
  • 2 egg yolks
  • 200 ml skimmed milk
  • 200 ml double cream
  • 70g icing sugar
  • 2 packages vanilla sugar

Method:

  1. Blend the blackberries in a food processor and pass through a sieve to get rid of the seeds.
  2. Whisk the egg yolks with the sugar and vanilla sugar until thick and pale.
  3. Add cold milk and blackberries.
  4. Whisk the cream to stiff and stir in the rest of the ingredients.
  5. Put the mixture into ice cream machine and follow the instruction.
  6. Transfer the ice cream to a plastic container and store in the freezer for at least half an hour.

Bon appetite!

Wileńska zupa koperkowa

Wileńska zupa koperkowa 6 Chili &Tonka

Złej baletnicy… wiadomo. Chodzę po domu szukając dobrego światła, tła, czegokolwiek, co wprowadzi jakąś świeżość do moich zdjęć. Brakuje mi wolnej, jasnej ściany, brakuje drewnianego stołu z prawdziwego zdarzenia, starego krzesła z duszą. Statyw mi się rozklekotuje, a aparat mało ma przede mną tajemnic do ukrycia, coraz mniej – chciałabym nowy, lepszy. Na szczęście pomysłów na dania mi nie brakuje.

Po raz kolejny uświadamiam sobie, że marzenia się spełniają. Niedawno marzyłam, aby się położyć na plaży – kupiliśmy leżak z wielkim napisem BEACH na siedzisku. No więc leżę – na balkonie. Jak się nie ma co się lubi i tak dalej. Kilka dni temu zamarzyłam o podróży do północnej części Włoch. To było takie zupełnie nierealne marzenie przy naszym obecnym budżecie i wydatkach. Zapomniałam tylko, że mieszkamy w środkowo – wschodniej Francji i do Włoch mamy jakieś 3 godzinki jazdy samochodem. Skleroza postępuje. Wczoraj A. rozmawiał z kumplem o podróżach i podobno jest taka jedna urocza mieścinka w Alpach, zaraz za tunelem, do której mamy zamiar wyruszyć w najbliższym możliwym terminie ( a termin może się przeciągnąć nawet do sierpnia, mimo to pojedziemy na bank! ).

Zupa jest bardzo pyszna, ale ja nie jestem obiektywna, bo uwielbiam prawie wszystkie zupy choćby tylko za to, że są zupami. Ta jest idealna na ciepłe dni. Przepis z naszej poczciwej „Kuchni polskiej” ( dział: kuchnia kresowa, dania regionalne ), róże z klombu przed domem. Pozdrawiam ;-)

Roses 1 Chili &Tonka

Wileńska zupa koperkowa 5 Chili &Tonka

Przepis na zupę

Roses 2 Chili &Tonka

Soupe à la farine, czyli Zupa z pieczonej mąki

Soupe à la farine 4 CT

Ta zupa chodziła za mną już od jakiegoś czasu. Najpierw natknęłam się na nią w jakimś magazynie kulinarnym, potem słyszałam jak dwie starsze panie rozmawiały na jej temat w kolejce do kasy. Aż w końcu znalazłam przepis przeglądając strona po stronie encyklopedię kuchni francuskiej – La bonne cuisine française, Marie-Claude Bisson. Po prostu musiałam ją zrobić.

Bardzo ciekawił mnie smak tej zupy. Uwielbiam zasmażkę, szczególnie w naszym polskim kapuśniaku. Z kolei za sosem beszamelowym nie przepadam. I nie pytajcie mnie dlaczego tak się dzieje, ja już tak mam. Na przykład musztardę jem tylko i wyłącznie w towarzystwie pieczonej kiełbasy.

Zupa, mimo że powstaje na bazie mąki, wcale nie jest gęsta. A jej smak? – z jego określeniem nie mam najmniejszego problemu. Wyobraźcie sobie, że smakuje podobnie do zupy grzybowej :-) Polecam tą smaczną zupę, szczególnie w postaci małego entrée. Moim zdaniem do zupy najbardziej pasują grzanki z pysznym, roztopionym serem, ale z kluseczkami, czy tzw. ptysiem też będzie smacznie. Następnym razem, gdy wpadnie Wam do głowy zrobić z rosołu pomidorówkę – pomyślcie o tej smacznej zupie z pieczonej mąki.

Grzanki 2 CT

Soupe CT

Soupe à la farine 5 CT

Zupa z pieczonej mąki { Soupe à la farine }

  • 6 łyżek mąki ( 100 g )
  • 1,5 l rosołu
  • 100 g Crème fraîche – gęstej, tłustej, lekko kwaśnej śmietany
  • 50 g masła
  • sól i pieprz
  • dodatkowo: kilka kromek wiejskiego chleba lub bagietki, kawałek sera comté i kilka gałązek zielonej cebulki

Przygotowanie:

  1. Do garnka z grubym dnem wsyp mąkę i upiecz ją na ciemnozłoty kolor, cały czas mieszając, najlepiej drewnianą łyżką.
  2. Powoli wlej rosół, non stop mieszając, aby nie było grudek.
  3. Przypraw do smaku i gotuj około 15 minut.
  4. Wyłącz ogień, dodaj masło oraz śmietanę i wymieszaj.
  5. W piekarniku zrób grzanki z chleba / bagietki posypanej startym serem.
  6. Podawaj gorącą zupę z posiekaną cebulką i grzankami. Bon appétit!

Ps. Zamiast rosołu można użyć wody, ale wtedy zupa nie będzie taka smaczna. Jeśli używasz tłustego rosołu, możesz pominąć dodatek masła. Jeśli w zupie są grudki, użyj blendera, aby się ich pozbyć.

Przepis na podstawie „La bonne cuisine française”, Marie-Claude Bisson