Muffiny z gruszką, serem „Bresse Bleu” i włoskimi orzechami

Muffiny 8 Chili & Tonka

Francuzi bardzo lubią różnego rodzaju wytrawne ciasta, muffiny, czy tarty. To świetna propozycja na przystawkę, dodatek do innych potraw, czy po prostu smaczną przekąskę. W środku takich wytrawnych wypieków możemy spotkać bardzo ciekawe, czasem dość wykwintne nadzienie. Dobór dodatków, podobnie jak w przypadku pizzy, daje nam duże pole do popisu i jeśli znamy bazę do takiego wytrawnego ciasta, możemy stworzyć coś bardzo smacznego i niezwykle oryginalnego.

Moje muffinki mają słodko – wytrawny smak. Zamiast typowego sera bleu, użyłam bardziej łagodnej wersji – sera Bresse bleu. Jest miękki, maślany, a jego skórka ma zapach pieczarek. Świetnie pasuje nie tylko do muffinek, ale też do kanapek, sałatek, zup, czy sosów. Ja dość często piekę tego rodzaju przekąski, Wam też polecam :-)

Składniki na muffiny Chili & Tonka

Muffiny 9 Chili & Tonka

Muffiny 4 Chili & Tonka

Bleu 1 Chili & Tonka

Muffiny 6 Chili & Tonka

Muffiny z gruszką, serem „bleu” i włoskimi orzechami { składniki na 12 sztuk }

  • 1 gruszka
  • 120 g mąki
  • 1/2 opakowania proszku do pieczenia
  • 2 jaja
  • 75 ml mleka
  • 75 ml oliwy
  • 70 g startego sera gruyère lub emental
  • 100 g sera bleu ( może być również roquefort ) – ja użyłam bresse bleu
  • 30 g grillowanych na sucho orzechów włoskich
  • sól i pieprz

Potrzebna będzie równiez blaszka i papierowe foremki do muffinek

Przygotowanie:

  1. Piekarnik rozgrzej do 180° C.
  2. Gruszkę obierz i pokrój w kostkę.
  3. W miseczce wymieszaj przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia.
  4. W większej misce roztrzep jaja, a następnie dodaj mleko i oliwę.
  5. Do jajek wsyp mąkę, dokładnie wymieszaj.
  6. Dodaj starty ser gruyère oraz bleu w kawałkach, gruszkę i orzechy. Całość dokładnie wymieszaj i dopraw do smaku.
  7. Do blaszki włóż papierowe foremki na muffiny, nałóż masę.
  8. Piecz około 20 minut. Najlepsze jeszcze ciepłe, smacznego!

Inspiracja: Saveurs nr 199

Quiche Lorraine ( placek lotaryński )

Quiche Lorraine | chilitonka

Zasadniczo quiche to rodzaj wytrawnej tarty, której spód przykrywa się tzw. migaine, czyli mieszaniną jajek i gęstej, lekko kwaśnej, tłustej śmietany – crème fraîche. Rodzajów quiche jest mnóstwo i tylko od naszej wyobraźni zależy, jakie nadzienie znajdzie się w środku. Mogą to być szpinak, łosoś, szparagi, cukinia, a nawet małże. Co kto lubi, co się komu podoba i co akurat ma pod ręką.

Quiche lorraine jest we Francji niezwykle popularna, dostępna w każdym sklepie spożywczym i w większości piekarń, nie sposób jej przeoczyć. Jak wskazuje nazwa, potrawa pochodzi z Lotaryngii, regionu położonego w północno-wschodniej części kraju. Pierwsze wzmianki na temat tej potrawy pochodzą z XVI wieku.

Wypróbowałam wiele przepisów na quiche lorraine, ale ten jest moim zdaniem najlepszy. Spód jest bardzo lekki, kruchutki. Nadzienie składa się z kilku prostych składników, z których najważniejszy jest oczywiście chudy boczek wędzony. Quiche można jeść na zimno – jako przekąskę – lub na ciepło, w towarzystwie sałatki – jako całkiem smaczne danie główne. Gorąco polecam!

Quiche Lorraine | chilitonka

Quiche Lorraine ( placek lotaryński )


Na kruchy spód { foremka średnicy 28 cm }: 250 g mąki pszennej, 120 g zimnego, posiekanego masła, 1 żółtko, 2 łyżki bardzo zimnej wody, szczypta soli

Nadzienie: 200g chudego boczku pokrojonego w kostkę, lub paseczki, 3 duże jaja, 250g gęstej, kwaśnej śmietany (crème fraîche), gałka muszkatołowa, świeżo mielony pieprz, 100g startego sera (np. Gruyère)


Do miski wrzuć wszystkie składniki na kruchy spód i połącz je palcami. Szybko wyrób ciasto i uformuj z niego kulę. Jeśli ciasto jest za miękkie – dodaj trochę mąki. Jeśli za twarde – odrobinę więcej wody. Zawiń w folię i schowaj do lodówki na minimum 30 minut.

Blat posyp mąką, lub drobną kaszką kukurydzianą i rozwałkuj placek. Wyłóż ciasto do foremki, dociśnij po brzegach. Przykryj papierem do pieczenia i wysyp na wierzch fasolę, lub groch ( to zapobiegnie wybrzuszeniu ciasta ). Piecz „na biało” – około 15 min. w piekarniku rozgrzanym do 180° C.

Na patelni usmaż boczek. Nadmiar tłuszczu odlej. Połącz boczek ze śmietaną i roztrzepanymi jajami. Przypraw i wylej na podpieczony spód. Posyp serem i wstaw do piekarnika na około 40 minut. Smacznego!

Ptysie serowe z pieczarkami

Beignets champinions - fromage Chili & Tonka

Nie są piękne, ale za to tak smaczne, że swoim zapachem wybudziły mojego Męża z 4 stadium snu i zawlekły wprost do kuchni. Z przymkniętymi oczyma, cichym głosem  wymamrotał: so to tapienie pachnie? Potem jeszcze coś, że zabiłam go tym zapachem. Nie wnikam, co dokładnie się działo, gdy wyrywał się ze stalowych objęć Morfeusza. Moje ptysie okazały się być bardziej kuszące…

Polecam, szczególnie na imprezy ( a Sylwester tuż tuż… ). Kiedy pierwsza osoba spróbuje takiego ptysia, powie: mmm?! jakie to dobre! Weźmie kilka następnych sztuk, no a potem to już w przeciągu paru minut będzie można wynieść pusty talerz. Radzę więc zrobić podwójną porcję, a kilka ptysiaków zakamuflować wyłącznie dla siebie.

Ps. No, może są nieco kaloryczne, ale kto by się przejmował dietą tuż przed końcem Świata, nie mówiąc już o nadchodzących Świętach. Bardzo polecam!

Ptysie serowe z pieczarkami

Składniki na około 20 dużych sztuk:

  • 180 g pieczarek ( mogą być również grzyby shitake )
  • 125 g sera comté  lub emmental
  • 50 g parmezanu lub pecorino romano
  • 4 duże jaja
  • 250 ml mleka
  • 100 g + 10 g masła
  • 150 g mąki
  • garść natki pietruszki
  • tłuszcz do smażenia
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne
  • świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie:

  1. Grzyby obierz i drobno pokrój. Usmaż je na maśle ( 10 g ) na złoty kolor.
  2. Ser zetrzyj na drobnej tarce, a natkę posiekaj.
  3. W średnim garnku zagotuj mleko z masłem i przyprawami ( sól, pieprz, pieprz cayenne ).
  4. Do gotującego się mleka wrzuć całą mąkę, zmniejsz ogień i mieszaj, aż powstanie zwarta „klucha”. Zdejmij z ognia.
  5. Po kilku minutach dodawaj do „kluchy” po jednym jajku i mieszaj drewnianą pałką, lub trzepaczką.
  6. Na koniec dodaj pieczarki, ser i natkę. Dobrze wymieszaj całość.
  7. W rondelku rozgrzej tłuszcz do smażenia i przy pomocy dwóch łyżek wykładaj ptysie, mniej więcej wielkości jaja ( kurzego ;-). Tłuszcz powinien je przykryć.
  8. Po usmażeniu na złoty kolor, z każdej strony, wykładaj ptysie na ręcznik papierowy, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.
  9. Najlepsze są na ciepło. W razie potrzeby ptysie można podgrzać w piekarniku. Smacznego!

Przepis pochodzi z 7 nr Zeste