Petits pains au lait, czyli francuskie mleczne bułeczki

Petit pain au lait 6 CTn

Te francuskie mleczne bułeczki z powodzeniem mogą konkurować z croissantem. Są bardzo mięciutkie, maślane, przepyszne. Do tej pory kupowałam je w sklepie, lub w piekarni. Wczoraj po raz pierwszy upiekłam je  w domu i prawdopodobnie tak już zostanie. Przygotowanie tych bułeczek wcale nie jest kłopotliwe. Można je zrobić wieczorem, przechować w lodówce, a na drugi dzień rano wstawić do piekarnika i rozkoszować się świeżutkim pieczywem. Następnym razem bardziej przyłożę się do uformowania ładnego kształtu, a może zrobię z nich małe rogaliki. Petits pains au lait smakują ze świeżym masełkiem, szyneczką czy słodką konfiturą, a ja lubię je jeść nawet bez żadnych dodatków.

Petit pain au lait 5 CT

Petit pain au lait 3 CT

Petit pain au lait 4 CT

{ scroll down for English version }

Petits pains au lait, czyli francuskie mleczne bułeczki

{ 12 sztuk }

Składniki

  • 300 g przesianej mąki ( typ 450 lub 550 )
  • 15 g świeżych drożdży lub 1 saszetka drożdży instant
  • 1/2 szklanki mleka ( 125 ml )
  • 20 g cukru ( mniej więcej 2 płaskie łyżki )
  • 75 g miękkiego masła
  • czubata łyżka śmietany Crème fraîche*
  • 1 łyżeczka soli
  • roztrzepane jajko, żółtko lub posłodzone mleko do posmarowania bułeczek

Przygotowanie

  1. Drożdże rozpuść w ciepłym/letnim mleku. Wymieszaj je z 100 g mąki, przykryj ściereczką i odstaw na pół godziny.
  2. Resztę mąki wysyp na blat, dodaj cukier, sól, wyrośnięty rozczyn, śmietanę i masło. Wyrób gładkie, miękkie ciasto.
  3. Kilka razy rozetnij ciasto nożem i ponownie wyrób, aby wprowadzić do ciasta powietrze.
  4. Uformuj z ciasta kulę, przykryj ściereczką i pozostaw do wyrośnięcia na około 1,5 godziny ( w upalny dzień 1 godzina wystarczy ).
  5. Podziel ciasto na 12 części i uformuj podłużne bułeczki. Ułóż je ( w odstępach ) na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i odstaw na kolejne 30 minut.
  6. Posmaruj wierzch bułeczek jajkiem lub mlekiem i natnij żyletką.
  7. Piecz 15 – 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 180° C.

Smacznego!

* jeśli nie masz Crème fraîche, inna śmietana ( np. kremówka) też powinna się nadać. Najlepszym zamiennikiem dostępnym na polskim rynku jest śmietana 36% zmieszana z dwiema łyżkami maślanki i pozostawiona na noc w ciepłym miejscu, aż zgęstnieje. Później można ją schować do lodówki – tak twierdzi Wikipedia.

Bułeczki można przechować w woreczku do 3 dni, albo część zamrozić.

**********

Petits pains au lait – French Rolls

Ingredients:

{ makes 12 pieces }

  • 300 g flour (type 450 or 550), sifted
  • 15 g fresh yeast or 1 sachet instant yeast
  • 1/2 cup milk (125 ml)
  • 20 g sugar (approximately 2 flat tablespoons)
  • 75 g unsalted butter, softened
  • heaping tablespoon of cream Crème fraîche
  • 1 teaspoon salt
  • egg yolk, beaten  or sweetened milk for brushing rolls

Method:

  1. Dissolve yeast in lukewarm milk. Mix it with 100 grams of flour, cover with a cloth and set aside for half an hour.
  2. The rest of the flour mix with sugar, salt, yeast mixture, crème fraîche and butter. Knead smooth and soft dough.
  3. Cut the dough several times with a knife, to introduce air into the dough.
  4. Shape into a ball, cover with a cloth and leave to rise for about 1.5 hours (on a hot day one hour is enough).
  5. Divide the dough into 12 equal pieces and shape into oval rolls. Place them (leaving a distance between them) on a lined baking tray and allow to rise for another 30 minutes. Meanwhile, preheat oven to 180°C.
  6. Brush the top with milk or egg. Using a razor or a sharp knife, score on top.
  7. Bake 15 – 20 minutes or until golden brown.

Przepis znalazłam tutaj

Wileńska zupa koperkowa

Wileńska zupa koperkowa 6 Chili &Tonka

Złej baletnicy… wiadomo. Chodzę po domu szukając dobrego światła, tła, czegokolwiek, co wprowadzi jakąś świeżość do moich zdjęć. Brakuje mi wolnej, jasnej ściany, brakuje drewnianego stołu z prawdziwego zdarzenia, starego krzesła z duszą. Statyw mi się rozklekotuje, a aparat mało ma przede mną tajemnic do ukrycia, coraz mniej – chciałabym nowy, lepszy. Na szczęście pomysłów na dania mi nie brakuje.

Po raz kolejny uświadamiam sobie, że marzenia się spełniają. Niedawno marzyłam, aby się położyć na plaży – kupiliśmy leżak z wielkim napisem BEACH na siedzisku. No więc leżę – na balkonie. Jak się nie ma co się lubi i tak dalej. Kilka dni temu zamarzyłam o podróży do północnej części Włoch. To było takie zupełnie nierealne marzenie przy naszym obecnym budżecie i wydatkach. Zapomniałam tylko, że mieszkamy w środkowo – wschodniej Francji i do Włoch mamy jakieś 3 godzinki jazdy samochodem. Skleroza postępuje. Wczoraj A. rozmawiał z kumplem o podróżach i podobno jest taka jedna urocza mieścinka w Alpach, zaraz za tunelem, do której mamy zamiar wyruszyć w najbliższym możliwym terminie ( a termin może się przeciągnąć nawet do sierpnia, mimo to pojedziemy na bank! ).

Zupa jest bardzo pyszna, ale ja nie jestem obiektywna, bo uwielbiam prawie wszystkie zupy choćby tylko za to, że są zupami. Ta jest idealna na ciepłe dni. Przepis z naszej poczciwej „Kuchni polskiej” ( dział: kuchnia kresowa, dania regionalne ), róże z klombu przed domem. Pozdrawiam ;-)

Roses 1 Chili &Tonka

Wileńska zupa koperkowa 5 Chili &Tonka

Przepis na zupę

Roses 2 Chili &Tonka

Soupe à la farine, czyli Zupa z pieczonej mąki

Soupe à la farine 4 CT

Ta zupa chodziła za mną już od jakiegoś czasu. Najpierw natknęłam się na nią w jakimś magazynie kulinarnym, potem słyszałam jak dwie starsze panie rozmawiały na jej temat w kolejce do kasy. Aż w końcu znalazłam przepis przeglądając strona po stronie encyklopedię kuchni francuskiej – La bonne cuisine française, Marie-Claude Bisson. Po prostu musiałam ją zrobić.

Bardzo ciekawił mnie smak tej zupy. Uwielbiam zasmażkę, szczególnie w naszym polskim kapuśniaku. Z kolei za sosem beszamelowym nie przepadam. I nie pytajcie mnie dlaczego tak się dzieje, ja już tak mam. Na przykład musztardę jem tylko i wyłącznie w towarzystwie pieczonej kiełbasy.

Zupa, mimo że powstaje na bazie mąki, wcale nie jest gęsta. A jej smak? – z jego określeniem nie mam najmniejszego problemu. Wyobraźcie sobie, że smakuje podobnie do zupy grzybowej :-) Polecam tą smaczną zupę, szczególnie w postaci małego entrée. Moim zdaniem do zupy najbardziej pasują grzanki z pysznym, roztopionym serem, ale z kluseczkami, czy tzw. ptysiem też będzie smacznie. Następnym razem, gdy wpadnie Wam do głowy zrobić z rosołu pomidorówkę – pomyślcie o tej smacznej zupie z pieczonej mąki.

Grzanki 2 CT

Soupe CT

Soupe à la farine 5 CT

Zupa z pieczonej mąki { Soupe à la farine }

  • 6 łyżek mąki ( 100 g )
  • 1,5 l rosołu
  • 100 g Crème fraîche – gęstej, tłustej, lekko kwaśnej śmietany
  • 50 g masła
  • sól i pieprz
  • dodatkowo: kilka kromek wiejskiego chleba lub bagietki, kawałek sera comté i kilka gałązek zielonej cebulki

Przygotowanie:

  1. Do garnka z grubym dnem wsyp mąkę i upiecz ją na ciemnozłoty kolor, cały czas mieszając, najlepiej drewnianą łyżką.
  2. Powoli wlej rosół, non stop mieszając, aby nie było grudek.
  3. Przypraw do smaku i gotuj około 15 minut.
  4. Wyłącz ogień, dodaj masło oraz śmietanę i wymieszaj.
  5. W piekarniku zrób grzanki z chleba / bagietki posypanej startym serem.
  6. Podawaj gorącą zupę z posiekaną cebulką i grzankami. Bon appétit!

Ps. Zamiast rosołu można użyć wody, ale wtedy zupa nie będzie taka smaczna. Jeśli używasz tłustego rosołu, możesz pominąć dodatek masła. Jeśli w zupie są grudki, użyj blendera, aby się ich pozbyć.

Przepis na podstawie „La bonne cuisine française”, Marie-Claude Bisson

Flamiche z serem maroilles

Flamiche 2 Chili & Tonka

Różne rzeczy już jadłam, ale ta potrawa mnie pokonała całkowicie! I nie tylko za sprawą sera, którego zapach unosił się w całym domu ( jak również na klatce schodowej, aż do parteru ) do późnego wieczora! Na nic się zdały te wszystkie znakomite odświeżacze powietrza, spray’e i świece zapachowe. Kto raz spróbował sera maroilles, prawdopodobnie jego aromat będzie miał już na zawsze zapisany w genach – już nigdy go nie opuści ;-)

Flamiche to jedna z najbardziej znanych potraw północnego regionu Francji. To coś w rodzaju pizzy, wytrawnej tarty. Ciasto jest mięciutkie, puszyste i bardzo, ale to bardzo smaczne! I do tego ten ser…

Maroiles Chili & Tonka

Słynny ser maroilles produkowany był przez mnichów już w VII wieku. Posiada charakterystyczny smak i bardzo intensywną woń, dzięki czemu szybko zyskał sławę i wielu zwolenników.  Jest to jeden z najbardziej znanych przysmaków regionu Nord-Pas-de-Calais. Nazwa sera pochodzi od starożytnej wioski Maroilles ( Maro Lalo ). Ser jest miękki, lepki, ma pomarańczową, również miękką skórkę. Produkowany jest  z mleka krowiego i zawiera co najmniej 45% tłuszczu.

Po obejrzeniu bardzo zabawnej francuskiej komedii „Bienvenue chez les Ch’tis” ( w polskim tłumaczeniu „Jeszcze dalej niż Północ” ) po prostu musiałam spróbować jak smakuje maroilles! Powiem Wam, że JEST MOC  W TYM SERZE!

Oczywiście flamiche najlepiej popić odpowiednim trunkiem. Nazwa Ch’ti to nie tylko marka piwa. Takim mianem określa się ludzi zamieszkujących Nord-Pas-de-Calais ( departament na północno – wschodnim krańcu Francji, tuż przy granicy z Belgią ), jak i gwarę, którą się posługują.

Film, a do filmu flamiche z serem maroilles,  jak najbardziej gorąco polecam!

Flamiche 3 Chili & Tonka

Flamiche 4 Chili & Tonka

Chti Chili & Tonka

Flamiche z serem maroilles { porcja dla 4 – 6 osób }

/czytaj: „flamisz z serem marłal”/

Czas przygotowania: 15 minut / Czas wyrastania: 2 godziny / Czas pieczenia: 25 minut

Składniki:

  • 200 g mąki
  • 2 żółtka + 1 jajo
  • 100 g miękkiego masła
  • 50 ml mleka
  • 10 g świeżych drożdży ( lub 5 g drożdży instant )
  • 10 g cukru
  • około 300 g sera maroilles*
  • 1 czubata łyżka crème fraîche ( gęstej, lekko kwaśnej, tłustej śmietany )
  • sól i pieprz

* jeśli nie znajdziesz sera maroilles ( lub nie lubisz ), zastąp go serem comté, lub morbier. Może być też inny gatunek sera o wyraźnym, intensywnym smaku oraz taki, który ładnie się roztapia.

Przygotowanie:

  1. Drożdże i cukier rozpuść w odrobinie ciepłego mleka.
  2. Do miski wsyp mąkę, dodaj szczyptę soli, 2 żółtka, masło, resztę mleka oraz drożdże z cukrem.
  3. Wyrabiaj, aż uzyskasz jednolite ciasto. Jeśli zbyt klei się do rąk, posyp je lekko mąką.
  4. Foremkę wysmaruj masłem i posyp mąką.
  5. Wyłóż ciasto na dno foremki i pozostaw do wyrośnięcia na 2 godziny w temp. pokojowej.
  6. Śmietanę wymieszaj z jajkiem i odrobiną pieprzu.
  7. Ser pokrój na plasterki, ułóż je na powierzchni ciasta i polej śmietaną.
  8. Piecz w piekarniku rozgrzanym do 170° C około 25 minut.
  9. Najlepsze na ciepło z jasnym piwkiem, smacznego!

Ps. Choć ser rzeczywiście jest bardzo „pachnący”, wcale nie przeszkadza to w trakcie jedzenia. Polecam jednak potem dobrze wywietrzyć pomieszczenie, lub po prostu zjeść na świeżym powietrzu ;-)

Flamiche 1 Chili & Tonka

Flamiche 5 Chili & Tonka

Przepis z Saveurs nr 199