Migdałowy flan z sosem karmelowym

Flan 2 CT

{ scroll down for recipe in English }

Ten niepozorny deser chciałam spróbować z dwóch powodów. Po pierwsze powstaje on na bazie mleka migdałowego, a po drugie do stężenia wykorzystuje się agar – agar. W ten sposób, za jednym razem, udało mi się wypróbować dwa ciekawe produkty, które do tej pory nie gościły w mojej kuchni. Co prawda agar – agar kupiłam już dawno temu, ale czekał sobie cierpliwie w szafce do czasu, aż znajdę interesujący przepis. No, a mleko migdałowe – takie domowe oczywiście – na nie też przyszła już najwyższa pora :-)

Przepis na mleko migdałowe znajdziecie w poprzednim wpisie, polecam. Teraz napiszę kilka słów na temat tajemniczego składnika o symbolu E 406, czyli o  Agar – agar. To w 100 % naturalna substancja żelująca, otrzymywana z alg morskich ( krasnorostów ). Biały proszek bez smaku i zapachu, bezpieczniejszy od żelatyny. Najczęściej sprzedawany w małych saszetkach 2 – 4 g. Jedna czubata łyżeczka ( czyli 2 g produktu ) wystarczy do stężenia 500 ml płynu. Agar – agar działa dość szybko. Należy go wymieszać z zimnym płynem, a następnie zagotować. Desery zagęszczone w ten sposób mają bardziej zwartą konsystencję, niż tradycyjne galaretki z żelatyną. Agar – agar stosowany jest w kuchni – szczególnie lubiany przez wegetarian, a także w kosmetyce, farmacji i chemii. Po przetestowaniu z całą pewnością będę go częściej i chętniej używać.

Flan 9 CT

Flan 4 CT

Flan 6 CT

Flan 8 CT

Flan 3 CT

Flan 7 CT

Flan 10 CT

Migdałowy flan jest lekki i delikatny w smaku. Zamiast sosu karmelowego można użyć ulubionej konfitury, lub świeżych owoców, np. malin, lub borówek. Albo po prostu polać miodem, czy sokiem. Deser można przygotować dzień wcześniej i przechować w lodówce.

Migdałowy flan z sosem karmelowym

{ dla 4 osób }

Składniki na flan:

  • 500 ml mleka migdałowego
  • 2 -3 łyżki miodu lub syropu z agawy ( mniej więcej – do smaku )
  • 2 g agar – agar
  • 2 krople olejku migdałowego

Na sos karmelowy:

  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka wody ( może być mniej )
  • 1 szklanka śmietany kremówki

oraz kilka migdałów bez skórki – do dekoracji

Przygotowanie:

  1. Mleko migdałowe wymieszaj z miodem / syropem z agawy.
  2. Dodaj agar -agar, doprowadź do wrzenia i gotuj około 3 – 4 minuty.
  3. Zdejmij z ognia i wlej olejek migdałowy, wymieszaj.
  4. Foremki silikonowe ustaw na talerzu ( lub na innym stabilnym naczyniu) i napełnij. Zamiast foremek możesz użyć małych szklaneczek.
  5. Wstaw do lodówki na około 2 godziny – aż stężeje.

Przygotuj sos karmelowy:

  1. Do rondelka wsyp cukier i wlej wodę.
  2. Wymieszaj ( najlepiej drewnianą łyżką ) i gotuj na średnim ogniu, aż zgęstnieje i nabierze ładnego, ciemnozłotego koloru.
  3. Zdejmij z ognia i ostrożnie wlej śmietanę. Uważaj, bo sos będzie bardzo gorący i może pryskać. W żadnym wypadku nie próbuj tak gorącego sosu!!!
  4. Jeśli cukier się zetnie, zagrzej chwilę na małym ogniu cały czas mieszając.
  5. Wystudź i podawaj z migdałowym flanem. Smacznego!

**********

Almond flan with Caramel sauce

 

{ serves 4 }

Ingredients for flan:

  • 500 ml almond milk
  • 2 -3 tablespoons honey or agave syrup ( more or less – to taste )
  • 2 g agar – agar
  • 2 drops of almond extract

Caramel sauce:

  • 1 cup sugar
  • 1 cup water ( or less )
  • 1 cup heavy cream

and some peeled almonds – for garnish

Method:

  1. Mix almond milk with honey / agave syrup.
  2. Add agar-agar, bring to boil and cook for about 3 – 4 minutes.
  3. Remove from heat, pour almond extract and mix.
  4. On a plate ( or a stable tray ) put silicone molds and fill. Instead, you can use small glass cups.
  5. Put in the fridge for about 2 hours.

Prepare the caramel sauce:

  1. Pour the sugar and water into a saucepan .
  2. Mix ( preferably with a wooden spoon ) and cook over medium heat until thickened and become a nice, dark golden color.
  3. Remove from heat and carefully pour in the cream. Be careful, because the sauce will be very hot and may splash. In any case, do not try this hot sauce!
  4. If the sugar „hardens”, warm over low heat while stirring constantly.
  5. Set aside to cool and serve with almond flan. Bon appetit!

Notes:

Instead of caramel sauce you can use your favorite jam, honey or fresh fruits, such as raspberries or blueberries. Dessert can be prepared the day before and store in the fridge.

Na podstawie Elle à table nr 88

Wytrawne ciasto z chorizo, oliwkami, suszonymi pomidorami i serem pecorino romano

Ciasto wytrawne 2 CT

Właśnie o tym wytrawnym cieście wspominałam Wam poprzednim razem. Jeszcze kilka lat temu dziwiłam się na samą myśl, że ciasto może nie być słodkie. Dzisiaj jest to dla mnie coś zupełnie naturalnego. Tak naprawdę liczy się baza, a dodatki można dostosować do swoich upodobań, albo do zawartości naszej lodówki. Można upiec w całości, lub w postaci małych ciastek, czy babeczek. Na imprezy, na przekąskę, na śniadanie, czy kolację. Dla miłośników wytrawnych smaków, polecam :-)

Oliwki 1cut CT

Ciasto wytrawne 3 CT

Wytrawne ciasto z chorizo, oliwkami, suszonymi pomidorami i serem pecorino romano

  • 200 g mąki typ 800
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 jaja
  • 80 ml oliwy + odrobinę do posmarowania foremki
  • 150 ml mleka
  • 2 kiełbaski chorizo
  • 6 szt suszonych pomidorów w zalewie
  • 120 g sera pecorino romano
  • miseczka oliwek ( bez pestek )
  • kilka gałązek tymianku lub rozmarynu
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

  1. Chorizo obierz ze skórki i pokrój na talarki.
  2. Ser zetrzyj na tarce, lub pokrój w kostkę.
  3. Pomidory i oliwki odcedź, pokrój na kawałki.
  4. Jajka wbij do miski i rozbij trzepaczką.
  5. Wlej mleko i oliwę, wymieszaj.
  6. Dodaj mąkę przesianą wraz z proszkiem do pieczenia.
  7. Wrzuć wszystkie dodatki i przypraw do smaku. Dokładnie wymieszaj całość.
  8. Foremkę posmaruj tłuszczem i wyłóż papierem do pieczenia.
  9. Przełóż masę do foremki.
  10. Piecz w temp. 180 ° C około 40 minut. Sprawdź patyczkiem, czy ciasto jest gotowe. Wystudź i pokrój na kawałki. Smacznego!

I ♥ Lyon!

IMG_3122

Od Lyonu dzieli nas niewiele ponad dwie godziny jazdy samochodem. Kiedy wybraliśmy się tam po raz pierwszy, mieliśmy w pamięci zaledwie kilka zdjęć. Nie zabraliśmy żadnej mapy, czy przewodnika. Zazwyczaj tak wygląda nasz sposób zwiedzania nowych miejsc. „Idziemy na żywioł” – po prostu spacerujemy, odkrywamy, zaglądamy w nieznane zakamarki, uliczki. Czasem podążamy kilka kroków za napotkaną wycieczką zorganizowanych turystów – tak trafiliśmy do Muzeum miniatur i kina, a po drodze na wzgórze Fourviere natknęliśmy się na ruiny amfiteatru. Jeśli czegoś nie uda nam się zobaczyć, jest powód, aby pojechać tam raz jeszcze.

W Lyonie, zwłaszcza w jego starszej części, tzw. Vieux Lyon, sporo jest wąskich uliczek, schodów, kamiennych dróżek, warto więc zaopatrzyć się w wygodne obuwie. Szczególnie, jeśli zamierzamy wspiąć się na górującą nad miastem Bazylikę Najświętszej Maryi Panny z XIX wieku ( choć można zdecydować się na  „kolejkę zębatą”, ale to już nie to samo, a i satysfakcja mniejsza ). Nie będę Wam pisać o zabytkach, ciekawych miejscach w Lyonie – jest ich tak wiele! Muzea, przepiękne kościoły, zabytkowe kamienice – każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. A jeśli zmęczy nas zwiedzanie miasta, możemy się wybrać do przepięknego Parc de la Tête d’Or z ogrodem botanicznym i Zoo. Niedalej jak wczoraj leżeliśmy tam na trawie zajadając wytrawne ciasto, na które przepis wkrótce pojawi się na blogu :-)

IMG_3163

Lyon słynie z wybornej kuchni i został okrzyknięty gastronomiczną stolicą Francji. Tradycyjne restauracje nazywają się Bouchon. Zawsze pełne klientów, nie tylko turystów, ponieważ mieszkańcy miasta bardzo chętnie się tam stołują, np. podczas dwugodzinnej przerwy w pracy ( 12 – 14 h ). W Lyonie można zjeść porządny posiłek nie tylko wieczorem,, ale również w południe i co ciekawe, za obiad o 12 h zapłacimy mniejszą sumę. Naszym wczorajszym odkryciem jest lodziarnia ( podobno najlepsza we Francji ) Terre adélice w mojej ukochanej quartier Saint Jean. Można wybrać spośród 100 smaków, w tym 5o bio. Może nie jestem wielką fanką lodów, czy sorbetów, ale uwierzcie mi – te są wyjątkowe! Ja wybrałam kawowo – waniliowo – czekoladowe, ale te owocowe mojego Męża były nawet lepsze! Od wczoraj to miejsce będzie moim obowiązkowym przystankiem na mapie Lyonu. Następnym razem „będę hardcorem” i zamówię sobie gałkę o smaku foie gras, absyntu, albo wędzonego boczku! No, chyba że jednak musztardy z wasabi ;-) Niestety, liczna sieć tych lodziarni znajduje się jedynie na południu Francji, najbliżej właśnie w Lyonie.

Lody

Jak do tej pory nie udało nam się wybrać na Fête de la Lumière. Impreza organizowana jest co roku 8 grudnia i trwa zazwyczaj 4 dni. Lyon zmienia się wtedy w spektakularny festiwal światła i dżwięku, przyciągając nawet 4 miliony turystów. Jeśli w tym roku będziemy mieli z kim zostawić Homera, wybierzemy się na pewno!

Wielbiciele zakupów też znajdą coś dla siebie, bo w Lyonie, szczególnie w tej bardziej nowoczesnej części miasta, znajduje się mnóstwo sklepów, butików, również tych o bardziej wyrafinowanym asortymencie. Mój Brat zjeździł wiele miejsc w Europie i dopiero tutaj kupił swoje wymarzone buty w sklepie dla kowbojów ;-) A wczoraj mój Małżonek znalazł sklep z brzytwami i całym niezbędnym oprzyrządowaniem. Szczerze mówiąc, rzadko odwiedzamy sklepy w trakcie takich wycieczek. Ja pewnego razu widziałam przepiękne buty za okropnie wielką sumę i już więcej nie zaglądam. Wolę na przykład zjeść słynną Salad Lyonnaise za 9,50 w jakiejś przytulnej knajpce :-)

Lyon tętni życiem! Pełen turystów, młodzieży, ulicznych grajków. Kiedyś trafiliśmy na koncert jazzowy zorganizowany na zewnątrz Opery. Innym razem przy naszym stoliku usiadł chłopak z gitarą i naprawdę pięknie grał i śpiewał – tak po prostu, dla przyjemności. Będąc wczoraj w Lyonie, chciałam nakręcić dla Was krótki filmik z Place Bellecour. Niestety, cały plac wypełniły białe namioty z okazji jakiegoś kiermaszu. Może uda mi się następnym razem, a na razie obejrzyjcie kilka zdjęć z naszych podróży do Lyonu. No i zapraszam do odwiedzenia tego pięknego miasta osobiście!

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Na koniec kilka ważnych, przydatnych, praktycznych informacji:

  • Lyon leży w środkowo-wschodniej części kraju, nad rzekami Rodanem i Saoną, w regionie Rodan-Alpy, w departamencie Rodan i jest stolicą tegoż regionu i departamentu. To najstarsze miasto we Francji ( założone przez Rzymian w 43 r. p.n.e. ) i trzecie co do wielkości, po Paryżu i Marsylii.
  • Lyon jest połączony z Paryżem i Marsylią szybką linią kolejową TGV. Ponadto w mieście są trzy stacje kolejowe – Gare de Lyon-Saint Paul, Lyon Part-Dieu (główny dworzec kolejowy, położony we wschodniej części miasta) oraz Lyon Perrache (dworzec kolejowy i autobusowy).
  • Po mieście możemy podróżować autobusem, trolejbusem, tramwajem i metrem, nie licząc oczywiście taksówek i własnego transportu.
  • Amatorzy jazdy na rowerze mogą skorzystać z wypożyczalni rowerów  Vélo’v. W mieście jest około 340 stacji (pokrywa ona obszar Lyonu oraz sąsiedniego miasta Villeurbanne) oraz ponad 4000 rowerów. Podobno wypożyczenie roweru jest tanie – ja jeszcze nie korzystałam, ale wiem, że wiele osób chwali sobie ten rodzaj transportu.
  • W Lyonie jest sporo miejsc parkingowych ( szczególnie podziemnych ) i dość łatwo znaleźć wolne miejsce. Najczęściej opłata parkingowa wynosi 70 centów za 20 minut.
  • Znajduje się tu również międzynarodowy port lotniczy imienia Antoine’a de Saint-Exupéry’ego  oraz port rzeczny.

Więcej informacji na temat zwiedzania Lyonu znajdziecie na przykład tutaj: http://www.francjaonline.pl/lyon.php

Polecam też oficjalną stronę  informacji turystycznej ( niestety tylko w obcym języku ): http://www.en.lyon-france.com/.

Oraz ten artykuł na temat kuchni lyońskiej ( po polsku ) : http://mafrance.blox.pl/2008/11/Kuchnia-francuska-rozdzial-lionski.html

Placek drożdżowy z rabarbarem i kruszonką

Ciasto drożdżowe z rabarbarem | chilitonka

Przepis na ten placek pochodzi z książeczki „Pieczenie ciast i ciasteczek” Ireny Głowackiej z 1972 roku. Być może wtedy piekło się inaczej – z wiekszą zawartością masła i drożdży. Ciasto jest dość ciężkie i nieco trudniejsze do wyrobienia. Rośnie bardziej opornie, niż współczesne wypieki. Można mieć chwilę rezygnacji i obawy, czy aby na pewno się uda. Jednak, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, z piekarnika wyjmiemy ciasto  jak u babci, jak za dawnych lat. Jest maślane, absolutnie nie suche, z pyszną piaskową kruszonką. Nie za słodkie, a za sprawą rabarbaru ciut kwaskowe.

Ciasto drożdżowe z rabarbarem | chilitonka

{ scroll down for English version }

Placek drożdżowy z rabarbarem i kruszonką


Składniki { na blachę 21 / 30 cm }: 500 g mąki typ 550, 150 g cukru, 150 g roztopionego masła + do posmarowania formy, paczuszka 42g świeżych drożdży, 4 żółtka + 1 całe jajo, szklanka mleka, szczypta soli, 5 gałązek rabarbaru, cukier waniliowy, 3 łyżki kaszy manny lub bułki tartej

Na kruszonkę: 95 g zimnego masła, 150g mąki, 75g cukru, 50g mielonych orzechów laskowych lub migdałów


Przygotuj rozczyn: w miseczce rozetrzyj drożdże z łyżką cukru, dodaj łyżkę mąki i odrobinę ciepłego mleka. Wymieszaj i odstaw na 5 minut w ciepłe miejsce. Żółtka utrzyj z resztą cukru na kogel mogel.

Dodaj rozczyn do przesianej, ogrzanej mąki i wymieszaj. Następnie dodaj utarte żółtka, szczyptę soli i wyrabiaj ciasto wlewając stopniowo ciepłe mleko, do otrzymania odpowiedniej gęstości.

Roztopione, ciepłe masło również wlewaj powoli, jednocześnie wyrabiając ciasto – tak długo, aż przestanie błyszczeć, pojawią się pęcherzyki powietrza i zacznie odchodzić od ręki.

Wyrównaj wierzch ciasta, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do podwojenia objętości – na około 1,5 godziny.

Foremkę wysmaruj masłem i posyp kaszką lub bułką tartą.

Rabarbar umyj, obierz i pokrój na małe kawałki.

Zrób kruszonkę: wszystkie składniki przełóż do miseczki i wyrób palcami. Schowaj do lodówki.

Kiedy ciasto podwoi swoją objętość, przełóż je do przygotowanej formy i odstaw na kolejne 20 minut do napuszenia.

Piekarnik rozgrzej do temp. 180° C.

Wierzch ciasta posmaruj roztrzepanym jajkiem. Wyłóż owoce i posyp je cukrem waniliowym. Posyp kruszonką.

Piecz ciasto około 50 minut 1 godzinę – do suchego patyczka. Pokrój po wystudzeniu. Smacznego!

Ps. Początkującym polecam kilka porad – jak upiec idealne ciasto drożdżowe.

**********

Traditional Polish Yeast cake with rhubarb and crumble topping


Ingredients: 500 g plain flour type 550, 150 g caster sugar, 150 g melted butter ( at room temperature ) + more to grease the mold, 42g fresh yeast, 4 egg yolks  + 1 egg, beaten, 1 cup lukewarm milk, pinch of salt, 5 rhubarb stalks, 1 packet vanilla sugar, 3 tablespoons bread crumbs

For the crumble: 95 g cold butter, cubed, 150g plain flour, 75g caster sugar, 50g ground almonds or hazelnuts


Dissolve yeast in 1/2 cup lukewarm milk. Mix it with 1 tbsp. sugar and 1 tbsp. flour. Stir and set aside in a warm place for 5 minutes. Whisk the egg yolks with sugar until white. Set aside.

Mix the yeast mixture with the sieved and warm flour. Then add the beaten egg yolks, a pinch of salt and knead the dough, pouring remaining warm milk gradually.

Slowly stir in melted butter. Knead the dough until shining, air bubbles appear and does not stick to the hand.

Shape into a ball, cover with a cloth and leave in a warm place until double in volume – for about 1.5 hour.

Butter the mold and sprinkle with breadcrumbs.

Wash the rhubarb, peel and cut into small pieces.

Make the crumble: place all the ingredients into a bowl and rub with your fingers until the mixture resembles breadcrumbs.. Place in the fridge.

When the dough doubles in volume, move it into the prepared mold, smooth the top and allow to sit for another 20 minutes.

Meanwhile preheat oven to 180 ° C.

Brush the dough with beaten egg, put the rhubarb, sprinkle with vanilla sugar and the crumble.

Bake for about 50 minutes 1h – to a dry stick. Allow to cool before cutting into pieces.

Bon appetit!

 

Jak upiec idealne ciasto drożdżowe? Poradnik dla początkujących

Ciasto drożdżowe

Oto garść najważniejszych informacji, porad oraz kilka zasad, którymi należy się kierować przy sporządzaniu ciasta drożdżowego:

Podstawowymi składnikami ciasta drożdżowego są: mąka ( najlepiej krupczatka – typ 550 ), mleko ( lub woda ), drożdże i sól. Dodatkowe składniki to: jaja, cukier, tłuszcz ( najczęściej masło ), substancje zapachowe i bakalie.

Mąka powinna być przesiana i ogrzana. Przesianie mąki sprawia, że jest ona bardziej napowietrzona, co bardzo dobrze wpływa na wyrastanie ciasta. Poza tym pozbędziemy się niepotrzebnych grudek, zanieczyszczeń. Temperatura też ma znaczenie – mąka powina być ciepła w dotyku. Najlepiej wsypać mąkę do miski i wstawić na kilkanaście minut do piekarnika rozgrzanego do około 50° C.

Mleko powinno być ciepłe, lecz nie za gorące. Najlepiej wsadzić do mleka palec – powinno mieć mniej więcej temperaturę ciała. Tak samo należy postąpić z rozpuszczonym masłem.

Jeśli chodzi o drożdże, najlepiej stosować te świeże. Pamiętajmy jednak, aby nie miały one bezpośredniego kontaktu z solą – to może je zabić i ciasto nie wyrośnie. Nie powinno się też mrozić świeżych drożdży. Suche drożdże są coraz bardziej popularne, łatwiej i dłużej możemy je przechowywać. Nie trzeba z nich robić rozczynu – po prostu mieszamy je bezpośrednio z mąką. Suchych drożdży dodajemy zawsze o połowę mniej, niż tych świeżych.

Reszta składników, a szczególnie jaja, powinny mieć temperaturę pokojową – należy je wyjąć minimum 2 godziny wcześniej z lodówki. Jeśli zdarzy nam się zapomnieć, można je wstawić do ciepłej wody. Jaja najczęściej należy utrzeć z cukrem przed dodaniem do ciasta.

Pamiętajcie też, że jakość poszczególnych składników ma bezpośredni związek z jakością wypieku. Świeże jaja od wesołej kury, wiejskie mleko, prawdziwe masło, mąka dobrej jakości – to wszystko ma ogromne znaczenie.

Sporządzanie ciasta drożdżowowego:

  1. Najpierw należy zrobić zaczyn ( rozczyn ): odpowiednią ilość drożdży rozprowadzić w letnim mleku z dodatkiem cukru i mąki. Zaczyn powinien mieć konsystencję ciasta na naleśniki. Należy go odstawić do wyrośnięcia na około 5 minut, najlepiej w temperaturze 27  – 29° C. Rozczyn łączy się z pozostałą mąką, gdy dwukrotnie zwiększy swoją objętość. Jeśli zaczyn zbyt mocno wyrośnie, może to skutkować kwaśnym zapachem i wadliwością wypieku.
  2. Zaczyn należy wlać do przesianej, ogrzanej mąki i lekko zamieszać. Następnie dodaje się utarte jaja, sól i ewentualnie substancje zapachowe. Ciasto należy wyrabiać przez 15 – 20 minut.
  3. Kolejnym etapem jest stopniowe dodawanie stopionego, ciepłego tłuszczu. Ciasto należy cały czas wyrabiać, do momentu, aż będzie elastyczne, zacznie odchodzić od rąk i naczynia.
  4. Na koniec dodajemy rodzynki, bakalie, itp dodatki.
  5. Wyrównujemy powierzchnię ciasta, przykrywamy lnianą / bawełnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Zazwyczaj trwa to około 1,5 godziny, czasem dłużej. Idealnym miejscem do wyrastania jest piekarnik z zapaloną lampką.
  6. Kiedy ciasto dwukrotnie zwiększy swoją objętość, możemy przenieść je na posypany mąką blat i uformować placek. Można też od razu przenieść ciasto do foremki ( wysmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą ). Maksymalnie możemy wypełnić formę do połowy, gdyż ciasto w dalszym ciągu rośnie. Przykrywamy ściereczką i ponownie pozostawiamy do wyrośnięcia / napuszenia na około 20 minut.
  7. Przed włożeniem do piekarnika, wierzch ciasta należy posmarować rozmąconym jajkiem, żółtkiem, lub wodą z cukrem. Można ułożyć owoce, czy posypać kruszonką.
  8. Ciasto drożdżowe piecze się zazwyczaj w temp. 180° C ( w przypadku chlebów na bazie drożdży temp. może być wyższa ). Z reguły trwa to 40 – 50 minut, przy czym po pierwszych 20 minutach warto sprawdzić, czy ciasto piecze się prawidłowo ( nie pali się, nie wylewa z formy ). Aby sprawdzić, czy ciasto jest gotowe – wtykamy do środka czysty, drewniany patyczek. Jeśli wychodzi suchy – możemy wyjąć ciasto z piekarnika.
  9. Przed wyjęciem i pokrojeniem ciasta, należy poczekać, aż wystygnie.

Oprócz tradycyjnego ciasta, istnieje również:

  • ciasto drożdżowe parzone: powstaje ono w ten sposób, ze 1/4 mąki przeznaczonej do wypieku zaparza się wrzącym mlekiem ( lub wodą ) uważając, by nie było grudek. Kiedy masa wystygnie, dodaje się drożdże roztarte z cukrem  i pozostawia do wyrośnięcia. Po wyrośnięciu należy dodać resztę składników i postępować, jak z tradycyjnym ciastem drożdżowym. Ciasto parzone jest delikatniejsze i dłużej zachowuje świeżość.
  • ciasto drożdżowe gotowane: to wszystkim znane kluski gotowane na parze / pampuchy. Po przygotowaniu ciasta i ufrmowaniu kulek, umieszcza się je nad garnkem z gotującą się wodą. Są specjalne urządzenia do gotowania na parze, można też umocować gazę lub ściereczkę na wierzchu garnka. Kluski należy przykryć i gotować około 5 minut. Prawidłowo przygotowane ciasto drożdżowe gotowane jest jednolite, porowate i nie lepi się. Pampuchy można nadziać marmoladą, lub owocami, podawać polane owocowym sosem, rozpuszczonym masłem, cukrem, czy śmietaną.

Z ciasta drożdżowego wypieka się również chleby, bułki, strucle, baby, paszteciki, chałki i wiele innych smacznych wyrobów.

To wszystko, o czym przeczytaliście, to tylko czysta teoria, kilka wskazówek i podpowiedzi. Jeśli będziecie mieć na uwadze powyższe informacje, jest duża szansa na to, że ciasto wyjdzie idealnie. Jak w każdej dziedzinie, tak i w pieczeniu ciast, ważna jest praktyka, doświadczenie i cierpliwość. poza tym, nie taki diabeł straszny, jak go malują ;-) Powodzenia i smacznego!

Na podstawie książki Ireny Głowackiej „Pieczenie ciast i ciasteczek” ( Warszawa 1972 ) oraz własnych doświadczeń