I ♥ Lyon!

IMG_3122

Od Lyonu dzieli nas niewiele ponad dwie godziny jazdy samochodem. Kiedy wybraliśmy się tam po raz pierwszy, mieliśmy w pamięci zaledwie kilka zdjęć. Nie zabraliśmy żadnej mapy, czy przewodnika. Zazwyczaj tak wygląda nasz sposób zwiedzania nowych miejsc. „Idziemy na żywioł” – po prostu spacerujemy, odkrywamy, zaglądamy w nieznane zakamarki, uliczki. Czasem podążamy kilka kroków za napotkaną wycieczką zorganizowanych turystów – tak trafiliśmy do Muzeum miniatur i kina, a po drodze na wzgórze Fourviere natknęliśmy się na ruiny amfiteatru. Jeśli czegoś nie uda nam się zobaczyć, jest powód, aby pojechać tam raz jeszcze.

W Lyonie, zwłaszcza w jego starszej części, tzw. Vieux Lyon, sporo jest wąskich uliczek, schodów, kamiennych dróżek, warto więc zaopatrzyć się w wygodne obuwie. Szczególnie, jeśli zamierzamy wspiąć się na górującą nad miastem Bazylikę Najświętszej Maryi Panny z XIX wieku ( choć można zdecydować się na  „kolejkę zębatą”, ale to już nie to samo, a i satysfakcja mniejsza ). Nie będę Wam pisać o zabytkach, ciekawych miejscach w Lyonie – jest ich tak wiele! Muzea, przepiękne kościoły, zabytkowe kamienice – każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. A jeśli zmęczy nas zwiedzanie miasta, możemy się wybrać do przepięknego Parc de la Tête d’Or z ogrodem botanicznym i Zoo. Niedalej jak wczoraj leżeliśmy tam na trawie zajadając wytrawne ciasto, na które przepis wkrótce pojawi się na blogu :-)

IMG_3163

Lyon słynie z wybornej kuchni i został okrzyknięty gastronomiczną stolicą Francji. Tradycyjne restauracje nazywają się Bouchon. Zawsze pełne klientów, nie tylko turystów, ponieważ mieszkańcy miasta bardzo chętnie się tam stołują, np. podczas dwugodzinnej przerwy w pracy ( 12 – 14 h ). W Lyonie można zjeść porządny posiłek nie tylko wieczorem,, ale również w południe i co ciekawe, za obiad o 12 h zapłacimy mniejszą sumę. Naszym wczorajszym odkryciem jest lodziarnia ( podobno najlepsza we Francji ) Terre adélice w mojej ukochanej quartier Saint Jean. Można wybrać spośród 100 smaków, w tym 5o bio. Może nie jestem wielką fanką lodów, czy sorbetów, ale uwierzcie mi – te są wyjątkowe! Ja wybrałam kawowo – waniliowo – czekoladowe, ale te owocowe mojego Męża były nawet lepsze! Od wczoraj to miejsce będzie moim obowiązkowym przystankiem na mapie Lyonu. Następnym razem „będę hardcorem” i zamówię sobie gałkę o smaku foie gras, absyntu, albo wędzonego boczku! No, chyba że jednak musztardy z wasabi ;-) Niestety, liczna sieć tych lodziarni znajduje się jedynie na południu Francji, najbliżej właśnie w Lyonie.

Lody

Jak do tej pory nie udało nam się wybrać na Fête de la Lumière. Impreza organizowana jest co roku 8 grudnia i trwa zazwyczaj 4 dni. Lyon zmienia się wtedy w spektakularny festiwal światła i dżwięku, przyciągając nawet 4 miliony turystów. Jeśli w tym roku będziemy mieli z kim zostawić Homera, wybierzemy się na pewno!

Wielbiciele zakupów też znajdą coś dla siebie, bo w Lyonie, szczególnie w tej bardziej nowoczesnej części miasta, znajduje się mnóstwo sklepów, butików, również tych o bardziej wyrafinowanym asortymencie. Mój Brat zjeździł wiele miejsc w Europie i dopiero tutaj kupił swoje wymarzone buty w sklepie dla kowbojów ;-) A wczoraj mój Małżonek znalazł sklep z brzytwami i całym niezbędnym oprzyrządowaniem. Szczerze mówiąc, rzadko odwiedzamy sklepy w trakcie takich wycieczek. Ja pewnego razu widziałam przepiękne buty za okropnie wielką sumę i już więcej nie zaglądam. Wolę na przykład zjeść słynną Salad Lyonnaise za 9,50 w jakiejś przytulnej knajpce :-)

Lyon tętni życiem! Pełen turystów, młodzieży, ulicznych grajków. Kiedyś trafiliśmy na koncert jazzowy zorganizowany na zewnątrz Opery. Innym razem przy naszym stoliku usiadł chłopak z gitarą i naprawdę pięknie grał i śpiewał – tak po prostu, dla przyjemności. Będąc wczoraj w Lyonie, chciałam nakręcić dla Was krótki filmik z Place Bellecour. Niestety, cały plac wypełniły białe namioty z okazji jakiegoś kiermaszu. Może uda mi się następnym razem, a na razie obejrzyjcie kilka zdjęć z naszych podróży do Lyonu. No i zapraszam do odwiedzenia tego pięknego miasta osobiście!

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Na koniec kilka ważnych, przydatnych, praktycznych informacji:

  • Lyon leży w środkowo-wschodniej części kraju, nad rzekami Rodanem i Saoną, w regionie Rodan-Alpy, w departamencie Rodan i jest stolicą tegoż regionu i departamentu. To najstarsze miasto we Francji ( założone przez Rzymian w 43 r. p.n.e. ) i trzecie co do wielkości, po Paryżu i Marsylii.
  • Lyon jest połączony z Paryżem i Marsylią szybką linią kolejową TGV. Ponadto w mieście są trzy stacje kolejowe – Gare de Lyon-Saint Paul, Lyon Part-Dieu (główny dworzec kolejowy, położony we wschodniej części miasta) oraz Lyon Perrache (dworzec kolejowy i autobusowy).
  • Po mieście możemy podróżować autobusem, trolejbusem, tramwajem i metrem, nie licząc oczywiście taksówek i własnego transportu.
  • Amatorzy jazdy na rowerze mogą skorzystać z wypożyczalni rowerów  Vélo’v. W mieście jest około 340 stacji (pokrywa ona obszar Lyonu oraz sąsiedniego miasta Villeurbanne) oraz ponad 4000 rowerów. Podobno wypożyczenie roweru jest tanie – ja jeszcze nie korzystałam, ale wiem, że wiele osób chwali sobie ten rodzaj transportu.
  • W Lyonie jest sporo miejsc parkingowych ( szczególnie podziemnych ) i dość łatwo znaleźć wolne miejsce. Najczęściej opłata parkingowa wynosi 70 centów za 20 minut.
  • Znajduje się tu również międzynarodowy port lotniczy imienia Antoine’a de Saint-Exupéry’ego  oraz port rzeczny.

Więcej informacji na temat zwiedzania Lyonu znajdziecie na przykład tutaj: http://www.francjaonline.pl/lyon.php

Polecam też oficjalną stronę  informacji turystycznej ( niestety tylko w obcym języku ): http://www.en.lyon-france.com/.

Oraz ten artykuł na temat kuchni lyońskiej ( po polsku ) : http://mafrance.blox.pl/2008/11/Kuchnia-francuska-rozdzial-lionski.html