„Oui, Chef!”

Oui, Chef!

Zapraszam Was do obejrzenia trzech pierwszych wpisów na moim blogu „Oui, Chef!”, który od niedawna mam przyjemność prowadzić na stronie internetowej magazynu KUKBUK. Wystarczy kliknąć na obrazek z lewej strony. Zaczęłam od przypomnienia przepisów na bardzo smaczne dania: policzki wieprzowe duszone w cydrze, flamiche z serem maroilles oraz wołowinę po burgundzku. W kolejnych odsłonach spodziewajcie się innych pyszności, wyłącznie z kuchni francuskiej, zapraszam!

Lody z owocami liczi i syropem różanym / Lychee & Rose Ice Cream

Lychee & Rose Ice Cream

Lychee

Lychee & Rose Ice Cream

Lychee & Rose Ice Cream

Lychee

Lychee & Rose Ice Cream

Lody w styczniu? O tak! To najwłaściwszy moment na przygotowanie tego deseru, ponieważ właśnie teraz jest sezon na liczi! Jedne z moich ulubionych owoców :-) Kupuję całymi skrzyneczkami, dopóki są i dopóki cena nie zwala z nóg. Zajadam je sobie w trakcie wieczorów z „Dexterem”, właśnie rozpoczęłam czwarty sezon… (na marginesie, jak oni to robią, że tak wciąga i człowiek czuje sympatię do seryjnego mordercy?!) Jest to jakiś sposób na przetrwanie zimy, albo inaczej – w oczekiwaniu na jej przyjście. Jeśli chodzi o mnie, może od razu ustąpić miejsca wiośnie, a nie, bezsensownie wpadać spóźniona w połowie stycznia!

Lody z owocami liczi i syropem różanym

Składniki:

  • 300 g liczi ( sam miąższ, bez skórki i pestek )*
  • 4 żółtka
  • 160 g cukru**
  • 200 ml zimnej śmietany kremówki
  • 2 łyżki syropu różanego
  • 2 szczypty różowego barwnika naturalnego ( nieobowiązkowo )
  • u mnie więcej owoców, bo 450 g

** przy tej ilości lody wychodzą dość słodkie, więc można dodać mniej cukru

Przygotowanie:

  1. Owoce, syrop różany i barwnik wymieszaj przy pomocy blendera na gładkie puree.
  2. Śmietanę ubij na sztywno.
  3. Żółtka wbij do metalowej miski i dokładnie utrzyj z cukrem. Umieść miskę nad garnkiem z wrzącą wodą i ubijaj bez przerwy (około 10 minut), aż powstanie gęsta, gąbczasta masa. Zdejmij i dalej ubijaj, aż masa się wystudzi.
  4. Połącz masę z owocowym puree, a następnie delikatnie z bitą śmietaną.
  5. Jeśli masz maszynkę do lodów, możesz jej użyć w tym momencie. Jeśli nie, po prostu przełóż całość do plastikowego pojemnika i wstaw do zamrażalnika na minimum 6 godzin.

Lychee & Rose Ice Cream

Ingredients:

  • 300 g lychee ( only pulp, without skin and seed )*
  • 4 egg yolks
  • 160 g sugar **
  • 200 ml cold heavy cream
  • 2 tablespoons rose syrup
  • 2 pinches of pink natural food coloring (optional)
  • I added more – 450g

** with this amount of sugar, ice cream is pretty sweet, so you can add less

Method:

  1. Using a blender, mix the fruits, rose syrup and food coloring to a smooth puree.
  2. Whisk the cream to stiff.
  3. In a metal bowl thoroughly mix egg yolks with sugar. Place the bowl over a pan with boiling water and mix continually (about 10 minutes), until thick and spongy. Remove and continue mixing to cool down the mixture.
  4. Combine with the fruit puree, then gently with whipped cream.
  5. If you have an ice cream machine, you can use it at the moment. If you do not, just put the whole mixture into a plastic container and freeze for a minimum 6 hours.

Bon appetit!

Na podstawie Saveurs nr 197

 

Domowy bulion cielęcy / Homemade veal broth

Bulion cielęcy / veal broth

Domowy bulion z cielęciny to świetny dodatek do sosów i wielu rodzajów mięsnych dań. Być może jest trochę czasochłonny, ale wcale nie trudny do przygotowania. Gotowy bulion można podzielić na mniejsze porcje ( ja wykorzystuję w tym celu plastikowe kubeczki o pojemności 200 ml ) i zamrozić. Uwierzcie mi, że potrawa z dodatkiem takiego swojskiego bulionu jest o niebo smaczniejsza!

Nie wiem, jak to wygląda w polskim sklepie, być może będzie kłopot z kupieniem np. kości cielęcych, może będzie trzeba troszkę poszukać. Ja zawsze zaopatruję się u zaprzyjaźnionego rzeźnika, który sam wie, co potrzeba do takiego bulionu. Nawet, kiedy zapomnę, sam dorzuca połówkę cielęcej nóżki, a kości dostaję zupełnie za darmo :-) Gotowanie takiego bulionu to również radość dla najmniejszego domownika. Dla nas, Ludzi, zostaje smaczna galaretka – sama kwintesencja smaku, natomiast Pies ma wtedy wyjątkową ucztę! Po obraniu wszystkich kostek, szpiku, tłustych części nóżki i z dodatkiem warzyw (oczywiście oprócz cebuli) powstaje wieeelka micha pełna dobroci!

To jeden z przepisów dla koneserów smaku, przeciwników kostek rosołowych, lub dla tych, co mają za dużo wolnego czasu, ale na 100% godny polecenia!

Bulion cielęcy

Składniki na około 1 litr bulionu:

  • 2 kg kości cielęcych
  • 150 g łopatki cielęcej ( może też być gicz )
  • 1/2 nóżki cielęcej
  • 2 cebule
  • 150 g marchwi
  • 100 g selera naciowego
  • 100 g białych części pora
  • 1 bouquet garni ( wiązka tymianku, natki i liść laurowy )

Przygotowanie:

Dzień pierwszy:

  1. Rozgrzej piekarnik do 200 stopni. Na blasze ułóż kości cielęce i łopatkę / gicz. Piecz 30 – 40 minut.
  2. Na suchej patelni przypal cebule z każdej strony.
  3. Obierz warzywa i pokrój na kawałki.
  4. Upieczone kości i łopatkę przełóż do dużego garnka. Na blachę wylej trochę wody, aby zebrać pozostały tłuszcz, przelejj do garnka.
  5. Dodaj warzywa, cebulę, nóżkę i bouquet garni. Smaż całość około 5 minut na dużym ogniu.
  6. Zalej zimną wodą, doprowadź do wrzenia, zmniejsz ogień do minimum i gotuj 4 godziny, lub dłużej.
  7. Odcedź ( usuń kości i wszystkie warzywa, aby pozostał sam płyn ), wystudź i schowaj do lodówki na całą noc.

Drugi dzień:

Usuń tłuszcz z powierzchni bulionu i gotuj, aż się zredukuje o połowę. Podziel na porcje i przechowuj w lodówce, lub zamrażalniku.

*****

Veal broth

Ingredients for about 1 liter:

  • 2 kg veal bones
  • 150 g veal shoulder or shank
  • 1/2 of calf’s foot
  • 2 onions
  • 150 g carrots
  • 100 g celery stalk
  • 100 g leek ( white part )
  • 1 bouquet garni ( bundle of thyme, parsley and bay leaf )

Method:

The first day:

  1. Preheat oven to 200 C degrees. Place the veal bones and shoulder / shank on a baking plate. Bake for 30 – 40 minutes.
  2. Sear the onions on each side, on a dry frying pan.
  3. Peel the vegetables and cut into pieces.
  4. Transfer baked bones and shoulder into a large pot. Pour a little water on a baking plate to collect the remaining fat, add to the pot.
  5. Add the vegetables, onions, 1/2 of calf’s foot and bouquet garni. Cook about 5 minutes on high heat.
  6. Cover with cold water, bring to boil, reduce the heat and cook for 4 hours, or longer.
  7. Drain off ( remove bones and all the vegetables to remain liquid itself ), cool and store in the refrigerator overnight.

The second day:

Remove fat from the surface of broth and cook until it reduces by half. Divide into portions and store in the refrigerator or freezer.

Na podstawie książki „Boucherie!” Valéry Drouet & Pierre Louis Viel

Podsumowanie roku 2013!

Fireworks Happy!

Z jednej strony cieszę się, że ten pechowy 2013 dobiega końca, bo pod względem osobistym to wyjątkowo wredny egzemplarz był! Kulawy taki. A zapowiadał się całkiem nieźle… Inaczej się sprawy mają, jeśli spojrzeć na mojego bloga – Chili & Tonka dojrzała, rozkwitła, a nawet się rozprzestrzeniła! Mieliście okazję obejrzeć mój artykuł na łamach Kukbuka, a zdradzę Wam w tajemnicy, że nasza współpraca nie zakończy się na tym jednym razie :-) Cieszy mnie to niezmiernie i wciąż nie dowierzam! Nigdy nie miałam aspiracji, żeby pisać choćby do szkolnej gazetki, w życiu bym nie pomyślała, że kiedyś będę prowadzić bloga :-) Ale powiem Wam w sekrecie, że zdecydowanie wolę robić zdjęcia, niż pocić się nad kilkoma zdaniami.

Wyjątkowo w tym roku nabrałam ochoty na małe podsumowanie mojej kulinarnej/blogowej działalności. Zamykam ten niefortunny rozdział pt. „2013” i wyrzucam za siebie klucz, plując trzy razy przez lewe ramię, a przy okazji zdradzę Wam kilka faktów zza kulis bloga. Otóż w 2013 :

– Chili & Tonka miała prawie 240 000 odsłon

– najwięcej w październiku – 42 096

– jednego dnia było nawet 5 069 wejść! ( a średnio dziennie to około 700 odsłon )

– najwięcej gości zagląda z Polski ( ponad 142 000 ), z USA ( prawie 43 000 ) i z UK ( około 7 600 )

– najczęściej trafiacie tu z rozmaitych wyszukiwarek, ale na drugim miejscu jest Pinterest, potem Foodgawker i Wykrywacz Smaku

 – blog ma już 140 postów! Całkiem nieźle, biorąc pod uwagę, że istnieje od listopada 2012 :-)

Najczęściej zaglądaliście na stronę główną bloga oraz do indeksu przepisów ( to dobry znak! ). Jeśli chodzi o najbardziej popularne wpisy w roku 2013 oto pierwsza dziesiątka:

Miejsce 1. Dyniowe oponki w maślankowym lukrze – zgadzam się – są pyszne!

Pumpkin Donuts with Buttermilk Glaze

Miejsce 2. Ciasto jogurtowe z czerwonymi pomarańczami – swoją popularność zawdzięcza głównie Pinterestowi. Poza tym, całkiem kusząco wygląda, nieprawdaż? ;-)

Yoghurt cake with blood oranges 3 Chili & Tonka

Miejsce 3. Placek drożdżowy z rabarbarem i kruszonką – zwykły placek, jak u babci, czyli najlepszy :-)

Placek drożdżowy z rabarbarem i kruszonką 1CT

Miejsce 4.  Nadziewane rogaliki drożdżowe z kruszonką – ktoś napisał, że nie miały prawa wyjść, a były takie smaczne!

Rogaliki z makiem Chili & Tonka

Miejsce 5.  Kremowa zupa kalafiorowa z curry – smaczna, to fakt, ale że aż tak? Nie mam pojęcia. Potęga internetu.

Creamy cauliflower soup with curry

Miejsce 6.  Sałatka Cezara z grillowanym kurczakiem i aromatycznymi grzankami { nasza ulubiona } – i tu się nie dziwię, bo jest rewelka!

Grilled chicken Caesar salad 2 CT

Miejsce 7.  Prawdopodobnie najlepsze curry na świecie { z równie smacznym chlebkiem naan } – nie rozumiem dlaczego nie na pierwszym miejscu? Wasze komentarze mówią same za siebie :-)

Chicken Curry & Naan Bread

Miejsce 8.  Udka miodowo – cytrynowe – bo kuszą? bo łatwiej się już nie da?

Kurczak cytrynowo - miodowy Chili & Tonka 1

Miejsce 9. Ciasto dyniowe / Pumpkim pie – klasyka zawsze w cenie ;-)

Pumpkin pie

Miejsce 10. Wilgotne ciasto brzoskwiniowo – figowe z ricottą – wystarczy spojrzeć na zdjęcie ;-)

Ciasto z figami 7 CT

Inne dania, które przygotowałam w 2013 roku, a które moim skromnym zdaniem zasługują na wyróżnienie to na przykład:

Ensaïmada – PRZE – PY – SZNA! Uwielbiam.

Ensaïmada

Douillon d’ Elbeuf – nie grzeszy urodą, ale mam do niego wielką słabość.

Douillon 3 Chili & Tonka

Blanquette z indyka, dyni i kasztanów – zakochałam się od pierwszego kęsa, albo nawet wcześniej.

Blanquette de dinde

Flamiche z serem maroilles – dla koneserów i ludzi o wyjątkowo delikatnym podniebieniu.

Flamiche 5 Chili & Tonka

Lody podwójnie jeżynowe – nie przepadam za lodami, ale te wyszły super!

Lody jeżynowe 6 CT

Blogów kulinarnych w internecie jest mnóstwo! Można tak bez końca wlepiać wzrok w monitor, z rozkoszą najadać się oczami, ale mam nadzieję, że poza oglądaniem obrazków, czasem korzystacie z moich przepisów ;-) Zawsze staram się znaleźć coś oryginalnego, ciekawego. Lubię testować różne nowe przyprawy, produkty. Może niektóre ze składników są trudno dostępne poza Francją, ale wierzę w Waszą wyobraźnię i inteligencję kulinarną ;-) I nie chcę, żeby było nudno!

W 2014 roku życzę sobie:

– aby wena nigdy mnie nie opuszczała, a Was przybywało :-)

– a i kasy wystarczyło na kolejne eksperymenty, nie tylko kulinarne,

– dłuższych wycieczek rowerowych i spacerów z niewyżytym psem,

– podróży!!!

– zdrowia, przyjaźni, miłości,

– więcej pozytywnego myślenia i dobrej muzyki,

– i chciałabym zrobić coś naprawdę szalonego! Macie może jakieś propozycje? ;-)

A przede wszystkim dużo słońca, uśmiechu i świętego, błogiego spokoju!

I Wam życzę spełnienia wszystkich marzeń!

Szczęścia i Wszystkiego najsmaczniejszego!

Happy New Year!

XXX