Clafoutis z szynką i brokułem

Clafoutis z szynką i brokułami | chilitonka
Lubię clafoutis zarówno w słodkiej, jak i wytrawnej wersji. Rodzajów tego dania jest tak wiele, jak pojemna jest nasza wyobraźnia. Do środka można wsadzić prawie wszystko, jedynie masa pozostaje niezmienną bazą. Clafoutis można przygotować w przemyślany sposób, albo sprytnie pozbyć się resztek z lodówki. Zjeść na obiad, lub ciepłą kolację, poczęstować niespodziewanych gości. Na pewno będzie smacznie.

Clafoutis z szynką i brokułami | chilitonka
Clafoutis z szynką i brokułami | chilitonka

Clafoutis z szynką i brokułem


Składniki dla 2 – 4 osób: 2 jaja + 2 żółtka, 250ml mleka, 250ml śmietany, czubata łyżka skrobi kukurydzianej, sól i pieprz, ewentualnie inne przyprawy, np. czosnek, kawałek masła do posmarowania foremki i bułka tarta do posypania

Nadzienie: 150g szynki pokrojonej w kostkę lub paseczki, brokuł


Piekarnik rozgrzej do 180 stopni. Foremkę żaroodporną (jedną średnią, lub kilka mniejszych) posmaruj masłem i posyp bułką tartą.

Brokuła podziel na różyczki. W garnku zagotuj lekko osoloną wodę. Gotuj brokuła 3 minuty, odcedź.

W misce wymieszaj mleko ze śmietaną, jajami, skrobią kukurydzianą. Przypraw do smaku.

Na dnie naczynia ułóż kawałki brokuła i szynkę. Ostrożnie zalej wszystko przygotowaną masą. Piecz około 35 minut (z termoobiegiem) aż wierzch ładnie się zarumieni. Jeżeli dzieje się to zbyt szybko, przykryj wierzch folią aluminiową. Podawaj na gorąco. Smacznego!
Clafoutis z szynką i brokułami | chilitonka

Przepiórki z kasztanami, boczkiem wędzonym i szałwią

Przepiórki z kasztanami | chilitonkaKiedy tylko zobaczyłam to danie i przeczytałam listę składników, wiedziałam, że muszę MUSZĘ!!! je wypróbować. Nie myliłam się. Trzeba się troszkę pomęczyć przy obgryzaniu małych kosteczek, jednak w takim zestawie przepiórki są niesamowicie smaczne! Przeniosłam się na moment do Belle Isle Cookery School – miejsca, gdzie jadłam najlepsze w moim życiu potrawy, a zapach świeżych ziół towarzyszył każdemu pysznemu daniu. Jeśli szukacie na zdjęciu boczku, to rozczaruję Was. Podczas gdy ja byłam zajęta innymi ważnymi sprawami, mój pomocnik zapomniał o tym składniku i dopiero po sesji fotograficznej nadrobiliśmy braki. Boczek był cieniutki i chudy, więc wystarczyło kilka dodatkowych minut w piekarniku. Naprawdę BARDZO polecam!
Przepiórki z kasztanami | chilitonka

Przepiórki z kasztanami, boczkiem wędzonym i szałwią

{Saveurs nr 214}


Składniki dla 4 osób: 4 przepiórki ( umyte i bez wnętrzności), 8 plastrów boczku wędzonego, 400g ugotowanych kasztanów, 200ml białego wytrawnego wina, 40g masła, 2 łyżki oliwy, 2 gałązki świeżej szałwi, pieprz i sól


Piekarnik rozgrzej do 180 stopni.

W żeliwnej kokotce* rozpuść masło i oliwę. Smaż kolejno przepiórki na złoty kolor z każdej strony. Odłóż na bok.

Wlej wino i gotuj około 5 minut. Włóż z powrotem przepiórki, przypraw pieprzem i solą. Wrzuć gałązki szałwi, przykryj i wstaw do piekarnika na 20 minut.

Dodaj kasztany oraz boczek. Piecz kolejne 20 minut.

Podawaj na gorąco z ulubionymi dodatkami i sałatką. Smacznego!

* jeśli nie masz żeliwnej kokotki, która nadaje się zarówno do gotowania na kuchence, jak i do piekarnika, najpierw przygotuj danie w zwykłym garnku, a potem przełóż całość do żaroodpornego naczynia.

La Tarte Tropézienne

Tarte Tropézienne | chilitonka

Jest rok 1945. Prowansja, południe Francji. Malownicze Saint-Tropez jest wówczas mało znaną, portową wioską. Aleksander Micka, Polak z pochodzenia, wraca ze Stanów Zjednoczonych, aby  tutaj, na placu ratuszowym, otworzyć nową piekarnię. Oprócz banalnych bułek, bagietek, czy pizzy, największym specjałem staje się delikatne ciasto drożdżowe typu brioche, posypane cukrem i przekładane lekkim kremem. Przepis, wymyślony przez prababkę pana Aleksandra, jest pilnie strzeżoną tajemnicą.

Dziesięć lat później do Saint-Tropez przybywa Roger Vadim, Jean-Louis Trintignant oraz cała ekipa filmowa. Trwają prace nad nowym filmem „I Bóg stworzył kobietę”. Tą kobietą jest oczywiście piękna i młoda Brigitte Bardot.

Pewnego dnia Aleksander Micka został poproszony o przygotowanie poczęstunku dla filmowców. Ugościł ich tym, co miał najlepszego – oczywiście swoją popisową tartą. Brigitte Bardot doceniła przysmak, a legenda głosi, że to właśnie aktorka wymyśliła nazwę: La Tarte Tropézienne.

Ta nietypowa tarta to dziś prawdziwy, francuski klasyk. Można ją dostać w każdej szanującej się boulangerie – pâtisserie. Tradycyjna, albo w postaci baby trop’. Z malinami, truskawkami, z kremem czekoladowym , czy o smaku kawy – każda z nich z rozkoszą rozpływa się w ustach.

Tarte tropezienne | chilitonka
Prawdziwa, oryginalna receptura na tartę z Saint-Tropez jest opatentowana i wciąż owiana tajemnicą. Tymczasem, jeśli nie wybieracie się na Lazurowe Wybrzeże, wypróbujcie ten oto przepis:

La Tarte Tropézienne

{„La cuisine de nos régions” Sylvie Girard-Lagorce}


Składniki dla 6 osób: 1 jajo + 5 żółtek, 500ml mleka, 100ml śmietanki (la crème fleurette), 80g miękkiego lub roztopionego masła, 300g mąki, 15g świeżych drożdży, 40g skrobi kukurydzianej, 80g drobnego cukru, 3 łyżki grubego cukru, łyżka rumu, szczypta soli


Drożdże rozpuść w 100ml letniego mleka.

Do miski przesiej mąkę. Dodaj całe jajo, szczyptę soli i 40g drobnego cukru. Wymieszaj i dodaj masło oraz drożdże wymieszane z mlekiem. Wyrabiaj ciasto, aż będzie odchodzić od ręki i miski. Przykryj ściereczką i pozostaw w pokojowej temperaturze do wyrośnięcia – na 1 godzinę.

Okrągłą, średnią foremkę posmaruj masłem i wyłóż papierem do pieczenia.

Przełóż ciasto do foremki. Wyrównaj wierzch, przykryj i pozostaw na kolejną godzinę.

Przygotuj krem: w rondlu wymieszaj 4 żółtka ze skrobią kukurydzianą i resztą drobnego cukru. Wlej powoli mleko i dokładnie wymieszaj trzepaczką, aby nie było grudek. Doprowadź do wrzenia i gotuj na minimalnym ogniu około 10 minut, nieustannie mieszając. Zdejmij z ognia i wymieszaj z rumem.

Przykryj przeźroczystą folią tak, aby dotykała powierzchni kremu i odłóż na bok.

Wyrośnięte ciasto posmaruj żółtkiem i wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 25 minut. Zaraz po wyjęciu z pieca posyp wierzch ciasta grubym cukrem. Pozostaw do wystygnięcia, a następnie przekrój na pół.

Do kremu dodaj 100ml śmietanki i wymieszaj mikserem, aż będzie gładki.

Dolną część ciasta posmaruj kremem, następnie przykryj drugą połówką. Podawaj w pokojowej temperaturze, a przechowuj w lodówce. Bon appétit!

Ps. aby kryształki nie odpadały tak łatwo, warto zaryzykować i posypać wierzch tarty grubym cukrem wcześniej – po posmarowaniu żółtkiem i przed włożeniem do pieca.
Tarte Tropézienne | chilitonka

 

Historię tarty opisałam między innymi na podstawie informacji z tej strony: klik. Wiele innych źródeł podaje, że piekarnia została otwarta w 1945 roku. Przyjmijmy, że tarta otrzymała swoje słynne imię w roku 1955.

Zapiekanka rybna z porem, parmezanem i kaszką bulgur

Gratin Julienne poireau | chilitonkaZapiekanki to niewdzięczny temat. Urody i wdzięku niestety nie mają, ale przecież w gotowaniu liczy się przede wszystkim smak. W tym przypadku również tak się stało. Ta zapiekanka to 100% danie. Jest ryba (nie znam polskiej nazwy, ale po francusku to Julienne). Jest kasza i jest por. Jest również parmezan, który tworzy na powierzchni pyszną chrupiącą skórkę. Zdecydowanie godne polecenia!

Gratin Julienne poireau | chilitonka

 Zapiekanka rybna z kaszą, porem i parmezanem


Składniki dla 4 osób: 200g kaszy bulgur, 2 – 3 białe części pora, 500g ryby (u mnie Julienne, ale może być inny gatunek), 150ml śmietany, jajo, 100ml mleka, 2 łyżki masła, 80g startego parmezanu, sól i pieprz, odrobina papryki Espelette – opcjonalnie


Kaszę przepłucz i zalej wodą (mniej więcej dwa razy tyle wody, ile kaszy). Lekko posól i gotuj na wolnym ogniu około 7 minut. Potem przykryj i pozostaw na 15 minut, aby napęczniała. Jeśli potrzeba, odcedź.

Rybę opłucz pod zimną wodą i pokrój na kawałki. Zagotuj mleko z 300ml wody. Kiedy zacznie się gotować, włóż rybę. Dopraw pieprzem i gotuj około 10 minut. Wyjmij z wody i odłóż na bok.

Białe części pora pokrój w cienkie krążki i smaż na maśle około 15 minut. Dopraw do smaku.

Wymieszaj śmietanę z jajkiem i połową parmezanu. Następnie połącz z kaszą i usmażonym porem. Wymieszaj.

Do żaroodpornego naczynia włóż kawałki ryby (możesz podzielić ją na mniejsze cząstki). Wyłóż kaszę z porem, ewentualnie wymieszaj całość. Wierzch posyp resztą parmezanu i odrobiną papryki Espelette.

Piecz w 180 stopniach około 20 – 30 minut. Podawaj od razu, na gorąco. Smacznego!

Na podstawie Saveurs nr 214

Le Pain de Mie

Le pain de mie | chilitonkaLe Pain de Mie, czyli taki chlebek, w którym mięciutki miąższ gra pierwsze skrzypce. A gra pięknie! Mam nadzieję, że widać na zdjęciu ten kunszt, tą delikatność ;-) Upiekłam go już jakiś czas temu i zapomniałam o zdjęciach. Znalazłam je i publikuję dzisiaj, ponieważ jak dotąd, jest to najlepszy przepis na tego typu chleb, jaki udało mi się wypróbować. Polecam!

Le pain de mie | chilitonka

Le Pain de Mie


Składniki na dwa średnie chlebki: 150ml mleka półtłustego, 500g mąki typ 550, 20g drobnego cukru, 1 paczuszka drożdży instant (około 5g), 60ml oleju słonecznikowego lub rzepakowego (plus odrobinę do posmarowania foremki), 1/4 łyżeczki octu spirytusowego, 1 – 1.5 łyżeczki soli

opcjonalnie – dwie łyżki nasion chia


Rozpuść drożdże w mleku z dodatkiem 150ml ciepłej wody.

W dużej misce wymieszaj przesianą mąkę z cukrem i solą. Do środka wlej drożdże z mlekiem i wodą. Dodaj olej i ocet, wymieszaj drewnianą łyżką. Możesz dodać również nasiona chia, lub inne ziarna.

Kiedy cały płyn się wchłonie, wyrabiaj ciasto ręką przez około 10 minut, aż będzie gładkie, miękkie i jeszcze dość klejące. Przykryj wilgotną ściereczką i pozostaw do wyrastania w pokojowej temperaturze przez godzinę.

Następnie odgazuj ciasto naciskając je palcami. Podziel na 6 równych części, z których uformuj ładne, gładkie kule.

Posmaruj dwie foremki keksówki olejem i ułóż po trzy kule w każdej. Przykryj i pozostaw na kolejne 45 minut.

Piecz w 180 stopniach około 35 minut, aż wierzch ładnie się zarumieni. Przed pokrojeniem wystudź na kratce.

Chlebek można przechowywać do trzech dni, najlepiej w dolnej części lodówki, można też pokroić i zamrozić na później. Smacznego!

Na podstawie La petite épicerie du fait maison E. Payany