Prawdziwe tagliatelle à la Carbonara

Wiedzieliście, że prawdziwą, włoską Carbonarę przyrządza się bez śmietany? Podobno śmietana to innowacja wprowadzona przez francuskich szefów kuchni. Pierwszy raz spróbowałam tagliatelli w tej oryginalnej wersji i chyba już nie będę szukać lepszego przepisu, bo w tym daniu wszystko idealnie mi pasuje. Jeśli jeszcze nie próbowaliście – szczerze polecam :-)

Carbonara | chilitonka

Prawdziwe tagliatelle à la Carbonara


Składniki dla 4 osób: około 400g makaronu tagliatelle, 250g wędzonego boczku, 4 żółtka, 100g drobno startego sera Pecorino, 100g startego parmezanu, 2 łyżki oliwy, pieprz


Boczek (bez skóry) pokrój na paseczki. Przełóż do rondelka, zalej zimną wodą, doprowadź do wrzenia i gotuj 1 minutę. Następnie odcedź i przepłukaj wodą. Na patelni rozgrzej oliwę i usmaż podgotowany boczek, około 5 minut. Tagliatelle ugotuj al dente (około 6 minut) w osolonej wodzie. Odcedź i pozostaw 100 – 150ml wody z makaronu. Ser pecorino wymieszaj z żółtkami. Przełóż z powrotem makaron do garnka, wlej pozostawioną wodę i dodaj boczek. Gotuj na sporym ogniu, mieszając, około 2 minuty. Zdejmij z ognia i wymieszaj z pecorino i żółtkami. Przypraw do smaku. Podawaj od razu, posypane parmezanem. Smacznego!

**********

Genuine Tagliatelle à la Carbonara


Ingredients (serves 4): 400g tagliatelles, 250g smoked bacon, 4 egg yolks, 100g Pecorino, finely grated, 100g Parmesan, grated , 2 tablespoons olive oil, pepper


Cut smoked bacon (without skin) into strips. Transfer to a saucepan, cover with cold water, bring to boil and cook 1 minute. Then strain and rinse with fresh water. In a frying pan heat the olive oil and fry pre-cooked bacon, about 5 minutes. Cook tagliatelle al dente (about 6 minutes) in salted water. Drain, but leave 100 – 150ml of water from the pasta. Mix pecorino with the egg yolks. Put the pasta back into the pot, pour salted water, and add the bacon. Cook, stirring, for about 2 minutes. Remove from heat and stir in the pecorino and egg yolks. Season to taste. Serve immediately, sprinkled with Parmesan. Enjoy your meal!

Na podstawie Les vraies tagliatelles à la Carbonara, 350 recettes maison pour tous les jours, France Loisirs

Szlakiem „La Chouette”

Ktokolwiek przyjedzie do nas w odwiedziny, obowiązkowo musi zaliczyć podróż szlakiem najlepszych burgundzkich winnic. Stolicą tego winiarskiego zagłębia jest Beaune. Po drodze otaczają nas takie oto widoki:

Winnice | chilitonka

Tuż obok miejsca, gdzie zaparkowaliśmy nasze auto, znajduje się sklep z antykami wraz z pracownią, w  której można odrestaurować cenne starocie, oczywiście jeśli takowe posiadamy. Zajrzałam do środka i ujrzałam tam TAKIE RZECZY, że trzeba mieszkać w pałacu, aby zmieścić te wszystkie lśniące szafy, szezlongi, komody. Z przejęcia nie zrobiłam w środku żadnych zdjęć, ale mówię Wam, jaki piękny kryształowy żyrandol widziałam! W moim mieszkaniu jego dolne kryształki pewnie plątałyby się po podłodze.

Antiquites Beaune| chilitonka
Balony Beaune| chilitonka
Beaune | chilitonka

Poszwędaliśmy się troszkę po Beaune. Niestety, była to pora obiadowa między 12 – 14, kiedy większość sklepów jest zamknięta. Nie mieliśmy zbyt dużo czasu i pognaliśmy na umówione spotkanie, ponieważ wbrew pozorom nie była to zwykła wycieczka. Po załatwieniu wszystkich ważnych spraw mogliśmy już w spokoju spacerować.

Dijon, szczególnie w tak piękną pogodę, tętni życiem! To miasto pełne młodzieży, turystów i mieszkańców poruszających się chętnie na rowerze, lub skuterem. Spacerując po mieście, zawsze kierujemy się w stronę Pałacu Książąt Burgundzkich, aby posiedzieć przez moment w jednej z kafejek przy fontannie, pogapić się na przechodniów i pomyśleć o naszych największych marzeniach…

Dijon | chilitonka
Place de la Liberation Dijon | chilitonka
Pałac Książąt Burgundzkich Dijon | chilitonka
Dijon | chilitonka
Dijon | chilitonka

Spacerując po centrum Dijon trudno nie zauważyć miedzianych tabliczek z wizerunkiem małej sowy. To szlak, który prowadzi i wskazuje najciekawsze zabytki w mieście. Podążając nim z pewnością natkniecie się na piękną XV – wieczną kaplicę Notre-Dame, ufundowaną przez zamożną rodzinę Chambellan. Ciężko zmieśćić w całości tak okazały budynek w obiektywie mojego aparatu (fragment tuż nad białą Vespą, w głębi z prawej strony), ale pokażę Wam pewien mały, bardzo ważny szczegół. Na zachodnim murze kościoła znajduje się płaskorzeźba małej sówki – „la chouette”. Sowa – ptak, który doskonale widzi w ciemności – za sprawą starożytnej Bogini Ateny stał się  symbolem mądrości. Inna teoria głosi, że to symbol Żydów (licznie okupujących rynek w Dijon w czasach Średniowiecza), którzy tak jak nocne ptaki przedkładają ciemności ponad światło Ewangelii. Najważniejsze jednak jest to, aby pomyśleć sobie marzenie i pogłaskać brzuszek sowy lewą ręką, od serca. Nie wiem, czy głaskanie obrazka daje te same efekty, ale warto spróbować :-)

Chouette from Dijon | chilitonka
Rue de la Chouette Dijon | chilitonka

Byliśmy w Dijon już wiele razy, więc nie fotografujemy bez końca tych samych miejsc, zabytków. Za każdym razem inny szczegół przykuwa naszą uwagę.  Ostatnio panuje tutaj moda na piękne włoskie skutery marki Vespa – uwierzcie mi, było ich naprawdę sporo! Przepychając się z gracją po zatłoczonych uliczkach Dijon różniły się kolorami i urodziwymi kierowcami płci obojga. W oko wpadło mi również starsze, dostojne małżeństwo. Siedzieli sobie w kafejce pełnej młodych ludzi i z uśmiechem podziwiali otaczający ich gwarny świat. Nie uwieczniłam ich na fotografii, ale zapamiętam ten przemiły widok na długo :-)

Dijon | chilitonka
Dijon | chilitonka
Little Italy Dijon | chilitonka
Dijon Darcy cinema | chilitonka
Wino Beaune | chilitonka

Sernik doskonały

We Francji stoiska z serami to istny raj, na próżno jednak szukać tutaj takiego „naszego” twarogu. Oczywiście jest le fromage blanc – coś w rodzaju serka homogenizowanego o konsystencji jogurtu – na sernik na zimno idealny. Jest jeszcze la faisselle – pyszny, świeżutenieńki serek sprzedawany w dziurawym kubku zatopionym w serwatce. Próbowałam kilka razy odsączać, przerabiać ten nabiał na coś, co będzie choćby zbliżone do naszego twarogu – bez sukcesów. Ostatnio nawet udało mi się kupić le lait cru – niepasteryzowane, surowe, tłuściutkie mleko z żółtym kapslem, prawie prosto od krowy. Zakropiłam je lekko sokiem z cytryny i nawet pięknie się zsiadło. Serek, całkiem smaczny, który powstał z całego litra mleka, z łatwością zmieścił się w jednej dłoni.

Takiego domowego sernika nie jadłam już chyba kilka lat. Zawsze obowiązkowo piekłyśmy go z mamą na święta. Jest wilgotny, kremowy, dla mnie idealny.

 

Sernik „doskonały”

Na podstawie książki Ireny Głowackiej „Pieczenie ciast i ciasteczek”, Wyd. Watra, Warszawa 1972


Składniki na spód: 100g mąki, 50g masła, 30g cukru, żółtko


Masa serowa: 500g dobrego twarogu półtłustego, 200g cukru (lub mniej, według uznania), 100g miękkiego masła, 5 jaj, 2 łyżki kaszy manny, 50g jasnych rodzynków, cukier waniliowy

Dodatkowo cukier puder do posypania i truskawki do dekoracji


Średnią foremkę wysmaruj masłem i posyp zmielonymi migdałami, lub bułką tartą. Zagnieć składniki na kruche ciasto i wyklej dno foremki. Wstaw do lodówki na minimum pół godziny. Ponakłuwaj wierzch widelcem i podpiecz około 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni.

Ser przepuść dwukrotnie przez maszynkę (można też użyć blendera). Połącz z masłem utartym na pulchną masę i żółtkami utartymi z cukrem, cukrem waniliowym oraz kaszą manną. Dodaj rodzynki, dokładnie wymieszaj. Białka ubij na sztywno ze szczyptą soli i połącz delikatnie z masą serową. Wyłóż* na podpieczony spód, wyrównaj wierzch. Możesz posmarować wierzch rozmąconym jajem, lub samym białkiem. Piecz około 40 minut – do godziny w 180 stopniach. Pozostaw w piekarniku do wystygnięcia.

Posyp cukrem pudrem, udekoruj owocami. Pokrój na kawałki i smacznego!

Ps. Jeśli rodzynki są bardzo wysuszone, zalej je wrzątkiem, a po kilku – kilkunastu minutach odcedź i dodaj do ciasta.

* maksymalnie do 3/4 wysokości foremki. Brzegi można również zabezpieczyć/podwyższyć papierem do pieczenia, aby ciasto nie wypłynęło. Sernik sporo rośnie, ale później po wystygnięciu opada.

 

13. Szparagi po flamandzku

Maj był długi, raczej chłodny i deszczowy. W ostatnim tygodniu swego panowania przyniósł nam wieści, które całkowicie mogą zmienić nasze plany na przyszłość. Nie byłam zaskoczona, przeczuwałam coś od miesiąca. Wspominałam Wam kiedyś o trzynastkach? Od blisko 10 lat jest tak, że nagle, znienacka, zaczynają mi się pojawiać. Atakują zewsząd! Z adresów, zegarów, radia, telewizji – skąd tylko się da! Gdzie nie spojrzę, tam 13. Niekiedy są tak sprytne, że kryją się pod postacią pozornie innej liczby, ale po dodaniu cyfr i tak wychodzi trzynaście – obsession! ( np. godz 10. 39, czyli 1+0= 1, 3+9=12, 1+12=13). Cwane bestie! Poznałam ich sekret pewnej bezsennej nocy, wpatrując się w cyfry zegara wyświetlone na suficie. Aż bałam się spojrzeć: 1.31. Trzynastki najpierw ostrzegają, by potem wywrócić wszystko do góry nogami, postawić przed faktem dokonanym. Choć, trzeba im przyznać, do tej pory takie rewolucje wychodziły nam na dobre. Staram się nie myśleć o tym, co będzie i nie zmieniać niczego w naszym codziennym, ułożonym życiu, jednak w głowie wciąż pulsuje natrętna myśl – gdzie będę za rok, za dwa? Jestem marzycielką, więc kusi mnie przeprowadzka do Normandii, albo w okolice Bordeaux, tęskno mi za kapryśną irlandzką pogodą, a jeszcze bardziej marzę o Islandii.

Asparagus | Chili & Tonka

Tymczasem, zjedzmy coś przed drogą. Tradycyjnie, coś z kuchni francuskiej, a konkretnie z północy kraju. Białe, lub  fioletowe szparagi z jajkiem i masełkiem. Łatwe w przygotowaniu, rozpływające się w ustach, bardzo smaczne.

Szparagi po flamandzku

{Asperges à la flamande}


Składniki dla 4 osób: 2kg grubych białych szparagów (mogą być też fioletowe), mały pęczek natki pietruszki, 3 duże jaja, 125g masła, 2 szczypty cukru, sól i pieprz


Ugotuj jaja na twardo (około 10 minut). Wystudź, obierz i przetnij na pół. Żółtka przełóż do miseczki, przypraw pieprzem i solą. Białka pokrój w kosteczkę, natkę posiekaj. Szparagi obierz i gotuj około 15 minut w wodzie z cukrem i 20g masła. Wyjmij z wody i osusz. Resztę masła rozpuść, a kiedy będzie gorące, dodaj żółtka. Ułóż szparagi na talerzu, posyp jajkiem, natką i polej całość masłem. Podawaj na gorąco, smacznego!

Asparagus | Chili & Tonka

 Asparagus à la Flemish

{Asperges à la flamande}


Ingredients, serves 4: 2kg thick white asparagus (can also be purple), small bunch of parsley, 3 large eggs, 125g butter, 2 pinches of sugar, salt and pepper


Cook hard-boiled eggs (about 10 minutes). Peel and cut in half. Transfer the egg yolks into a bowl, season with salt and pepper. Cut the egg whites into cubes, chop the parsley. Peel the asparagus and cook for about 15 minutes in water with sugar and 20g butter. Remove and drain with a paper towel. Melt the remaining butter and, when is hot, add the egg yolks. Arrange the asparagus on a plate, sprinkle with eggs, parsley and pour over the melted butter. Serve hot. Bon appétit!

Przepis z książki La cuisine de nos régions S. Girard – Lagorce

Naleśniki niezmiernie czekoladowe

Zastanawiałam się co przygotować na Dzień Dziecka i wtedy wpadłam na ten przepis. Czekolada. Duuużo czekolady – czy może być coś bardziej uniwerslanego dla tych malutkich, troszkę większych i całkiem już wyrośniętych dzieciaków? Każdy w tym dniu zasługuje na odrobinę radości. Wbrew pozorom takie naleśniki (u mnie z gorzką czekoladą) nie są zbyt słodkie. Przepis sprawdzony, bardzo polecam!

Chocolate | chilitonka

Crêpes au chocolat | chilitonka

Crêpes au chocolat | chilitonka

Naleśniki czekoladowe

{Crêpes au chocolat}


Składniki na ciasto: 250g mąki, 20g gorzkiego kakao, 40g cukru, szczypta soli, 3 jaja, 500ml mleka, 20g masła + więcej do smażenia


Sos czekoladowy: 200ml śmietany 30%, 150g czekolady gorzkiej lub mlecznej


Najpierw przygotuj ciasto na naleśniki: W misce wymieszaj mąkę z kakao (najlepiej przesiej razem przez sito). Dodaj cukier i szczyptę soli. Wbij jaja i dodawaj powoli mleko. Mieszaj trzepaczką. Ciasto powinno być gładkie, mieć konsystencję śmietany. Na koniec wlej 20g roztopionego, przestudzonego masła. Wymieszaj, przykryj i pozostaw na dwie godziny w pokojowej temperaturze.

W rondelku zagotuj śmietanę. Zdejmij z ognia i wrzuć czekoladę połamaną na kawałki. Po dwóch minutach dokładnie wymieszaj.

Smaż naleśniki na nieprzywieralnej patelni. Najlepiej rozpuść sobie trochę masła w rondelku i lekko smaruj pędzelkiem patelnię przed wlaniem każdej porcji. Posmaruj gotowe naleśniki sosem czekoladowym i podawaj na zimno, lub na ciepło. Smacznego!

Crêpes au chocolat | chilitonka

Crêpes au chocolat

Ingredients for the pancake batter: 250g flour, 20g bitter cocoa, 40g sugar, pinch of salt, 3 eggs, 500ml milk, 20g butter + more for frying


For the chocolate sauce: 200ml cream 30%, 150g dark or milk chocolate


First, prepare the pancake batter: In a bowl, mix the flour with cocoa (preferably sift together through a sieve). Add sugar and a pinch of salt. Add the eggs and pour the milk slowly. Stir with a whisk. The dough should be smooth and creamy. Finally pour 20g melted and cooled butter. Stir, cover and leave for two hours at room temperature.

In a saucepan, boil the cream. Remove from the heat and put the chocolate broken into pieces. After two minutes, mix thoroughly.

Cook the pancakes on a non-stick frying pan. Dissolve a little butter and brush lightly the pan before pouring each dose. Serve cold or warm with chocolate sauceBon appétit!

Crêpes au chocolat | chilitonka

Na podstawie Saveurs nr 207