Sernik doskonały

We Francji stoiska z serami to istny raj, na próżno jednak szukać tutaj takiego „naszego” twarogu. Oczywiście jest le fromage blanc – coś w rodzaju serka homogenizowanego o konsystencji jogurtu – na sernik na zimno idealny. Jest jeszcze la faisselle – pyszny, świeżutenieńki serek sprzedawany w dziurawym kubku zatopionym w serwatce. Próbowałam kilka razy odsączać, przerabiać ten nabiał na coś, co będzie choćby zbliżone do naszego twarogu – bez sukcesów. Ostatnio nawet udało mi się kupić le lait cru – niepasteryzowane, surowe, tłuściutkie mleko z żółtym kapslem, prawie prosto od krowy. Zakropiłam je lekko sokiem z cytryny i nawet pięknie się zsiadło. Serek, całkiem smaczny, który powstał z całego litra mleka, z łatwością zmieścił się w jednej dłoni.

Takiego domowego sernika nie jadłam już chyba kilka lat. Zawsze obowiązkowo piekłyśmy go z mamą na święta. Jest wilgotny, kremowy, dla mnie idealny.

 

Sernik „doskonały”

Na podstawie książki Ireny Głowackiej „Pieczenie ciast i ciasteczek”, Wyd. Watra, Warszawa 1972


Składniki na spód: 100g mąki, 50g masła, 30g cukru, żółtko


Masa serowa: 500g dobrego twarogu półtłustego, 200g cukru (lub mniej, według uznania), 100g miękkiego masła, 5 jaj, 2 łyżki kaszy manny, 50g jasnych rodzynków, cukier waniliowy

Dodatkowo cukier puder do posypania i truskawki do dekoracji


Średnią foremkę wysmaruj masłem i posyp zmielonymi migdałami, lub bułką tartą. Zagnieć składniki na kruche ciasto i wyklej dno foremki. Wstaw do lodówki na minimum pół godziny. Ponakłuwaj wierzch widelcem i podpiecz około 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni.

Ser przepuść dwukrotnie przez maszynkę (można też użyć blendera). Połącz z masłem utartym na pulchną masę i żółtkami utartymi z cukrem, cukrem waniliowym oraz kaszą manną. Dodaj rodzynki, dokładnie wymieszaj. Białka ubij na sztywno ze szczyptą soli i połącz delikatnie z masą serową. Wyłóż* na podpieczony spód, wyrównaj wierzch. Możesz posmarować wierzch rozmąconym jajem, lub samym białkiem. Piecz około 40 minut – do godziny w 180 stopniach. Pozostaw w piekarniku do wystygnięcia.

Posyp cukrem pudrem, udekoruj owocami. Pokrój na kawałki i smacznego!

Ps. Jeśli rodzynki są bardzo wysuszone, zalej je wrzątkiem, a po kilku – kilkunastu minutach odcedź i dodaj do ciasta.

* maksymalnie do 3/4 wysokości foremki. Brzegi można również zabezpieczyć/podwyższyć papierem do pieczenia, aby ciasto nie wypłynęło. Sernik sporo rośnie, ale później po wystygnięciu opada.

 

Mini babeczki czekoladowo – pomarańczowe

Mini chocolate – orange bundt cakes

Jeśli podoba Ci się moje zdjęcie – zagłosuj :-)

Dzisiejsze babeczki nie powstałyby, gdyby nie nowa, silikonowa foremka kupiona na wyprzedaży. Lubię takie okazje :-) Kształty tych babeczek są tak śliczne, że z pewnością wykorzystam foremkę jeszcze niejeden raz. Musiałam tylko znaleźć odpowiedni przepis i dopasować go do mojego aktualnego „widzi mi się”. Czekolada i pomarańcze to jedno z moich ulubionych połączeń smakowych. Babeczki są mięciutkie, nasączone syropem, ozdobione kandyzowaną skórką, dość mocno czekoladowe. Jeśli nie macie takich małych foremek, można po prostu upiec jedno, większe ciasto.

Mini chocolate – orange bundt cakes

Mini chocolate – orange bundt cakes

Mini chocolate – orange bundt cakes

Mini chocolate – orange bundt cakes

Mini chocolate – orange bundt cakes

{ scroll down for English version }

Mini babeczki czekoladowo – pomarańczowe

Składniki na 12 – 14 sztuk:

  • 4 pomarańcze
  • 175 g miękkiego masła
  • 175 g cukru
  • 3 jaja
  • 175g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 125 g cukru pudru
  • 100 g czekoladowych groszków
  • 3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej

Przygotowanie:

  1. Pomarańcze wyszoruj. Zetrzyj skórkę z 2 pomarańczy, a z 1 wyciśnij sok.
  2. Masło z cukrem ubij mikserem na pulchną masę.
  3. Dodawaj po jednym jajku, cały czas miksując.
  4. Następnie wymieszaj z mąką, proszkiem do pieczenia, sokiem z 1 pomarańczy i skórką pomarańczową. Dodaj czekoladowe groszki, wymieszaj całość.
  5. Przełóż do silikonowych foremek ( do 3/4 wysokości ).
  6. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 160° C na 30 minut. Piecz na złoty kolor i do suchego patyczka.
  7. Kandyzowaną skórkę pomarańczową pokrój na małe kawałeczki.
  8. Wyciśnij sok z pozostałych 3 pomarańczy i wraz z cukrem pudrem doprowadź do wrzenia. Dodaj kandyzowaną skórkę i gotuj około 7 minut.
  9. Wyjmij babeczki z foremek i polej syropem.

Smacznego!

**********

Mini chocolate – orange bundt cakes

Ingredients { 12 – 14 mini bundt cakes }

  • 4 oranges ( zest of 2 oranges, juice from 1+ 3 oranges )
  • 175 g butter, softened
  • 175 g caster sugar
  • 3 eggs
  • 175g all purpose flour
  • 1 tsp. baking powder
  • 125 g icing sugar
  • 100 g chocolate chunks
  • 3 tbsp. candied orange peel

Method:

  1. Beat the butter and caster sugar with an electric mixer until light and fluffy.
  2. Add eggs one at a time, then stir in the flour, baking powder, zest of 2 oranges and juice of 1 and continue to bit until batter is combined. Add the chocolate chunks , stir well.
  3. Transfer to the prepared silicone molds (3/4 height).
  4. Preheat oven 160° C and bake for 30 minutes until golden / toothpick inserted into the center of the cake comes out clean.
  5. Cut the candied orange peel into small pieces.
  6. Squeeze the juice from the remaining 3 oranges, add  the icing sugar, candied orange peel and bring to boil. Cook for about 7 minutes.
  7. Remove the bundt cakes from the molds and pour the syrup over it so that it sinks down into the cakes.

Enjoy your meal!

Let me know, if you’ll find some mistake in the translation, please ;-)

Na podstawie Maxi Hors-Série Cuisine – Spécial Pâtisserie