Maślankowe ciasto z migdałami

Jest to zwyczajne, bardzo proste i szybkie ciasto, które piekłam na wiele różnych sposobów. Raz było bardziej cytrynowe, innym razem z czerwonymi pomarańczami na górze. W oryginalnym przepisie, zamiast maślanki, występuje jogurt grecki. Kiedyś zastąpiłam go serkiem mascarpone. Czasem ciasto wychodzi puszyste, innym razem wilgotne – to wtedy, gdy pochłania sok z owoców. Polukrowane, czy nie, zawsze się udaje. Od jakiegoś czasu wyobrażałam sobie to ciasto z grubą warstwą złocistych migdałów. Zrobiłam, ale pisząc te słowa mam już w głowie następny eksperyment…

Almond and buttermilk cake | chilitonka

Almond and buttermilk cake | chilitonka

Maślankowe ciasto z migdałami

Składniki {standardowa foremka keksówka}: 1,5 szklanki mąki pszennej, 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia, 3/4 łyżeczki soli, 3/4 szklanki cukru, skórka otarta z cytryny (niepryskanej), 3/4 szklanki maślanki, 1/2 szklanki oleju roślinnego, 2 duże jaja, kilka kropel olejku migdałowego, 1/2 szklanki migdałów w płatkach, cukier puder do posypania


Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.

Foremkę smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia (zamiast papieru można posypać bułką tartą).

W dużej misce mieszamy jaja z cukrem. Dodajemy po kolei mokre składniki, skórkę, olejek. Następnie wsypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia, sól. Mieszamy na jednolitą masę, ale nie za długo.

Przekładamy masę do keksówki, wyrównujemy wierzch i posypujemy migdałami.

Pieczemy „do suchego patyczka”, około 1h. Jeśli wierzch, a szczególnie migdały zbytnio się przypiekają w trakcie pieczenia, wstawiamy do pieca (powyżej ciasta) dodatkową blachę, lub przykrywamy wierzch folią aluminiową. Studzimy na kratce, posypujemy cukrem pudrem i kroimy na kawałki.

Na zdjęciu powyżej propozycja podania ciasta z crème anglaise, karmelem i migdałami.

Almond and buttermilk cake | chilitonka

Almond and buttermilk cake | chilitonka

 

 

Save

Far breton ze śliwkami

Far breton aux pruneaux | chilitonka

Przepis na far breton pojawił się na chilitonce już trzy lata temu: klik. Z takim uczuciem pomiędzy satysfakcją a politowaniem stwierdzam, że przez ten czas moje umiejętności fotograficzne nieco się poprawiły :-) Możecie porównać i ocenić sami. Wtedy wydawało mi się, że jest super, dziś oceniam to zdecydowanie bardziej krytycznie. Na blogu kulinarnym zdjęcia są bardzo ważne, często decydują o tym, czy Czytelnik poczuje się wystarczająco pokuszony i wypróbuje przepis. W końcu na tym chyba najbardziej zależy blogerom? Mnie z pewnością.

Zawsze staram się, żeby fotografie pokazywały to, co w potrawie jest najistotniejsze: lekkość, puszystość, miękkość, kruchość, jędrność, soczystość, mogłabym długo tak wymieniać. Cała reszta jest drugoplanowa. Trochę żałuję, że kiepsko wychodzą mi zdjęcia lifestyle’owe, pięknie skomponowane, z całą tą otoczką, atmosferą, zawsze świeżymi kwiatami na stole. Denerwuję się, bo nie mam u siebie w mieszkaniu nawet jednej pustej ściany, która służyłaby za szersze tło.

Lubię oglądać piękne zdjęcia konkurencji. Napawam się ich widokiem, czasem troszkę im zazdroszczę, a potem i tak robię swoje.  Tak jak wszyscy, ulegam modzie – tak tak, w fotografii kulinarnej trendy również się zmieniają. Mój ostatni zakup to stół z marmurowym blatem. Pokochałam go od pierwszego ujęcia! Jest fotogeniczny, ale przede wszystkim zasadniczo zmienił jakość mojej „pracy”. Nie muszę już biegać po kuchni z tymi wszystkimi blacikami, deseczkami i wszelkimi innymi pomocami, które po sesji przybierały formę monstrualnego bałaganu!

O fotografii kulinarnej mogłabym tak godzinami, ale pora przejść do przepisu. Nieco różni się od poprzedniego, ale to wciąż ten sam deser. Nic zadzwyczajnego, raczej nie nadaje się na elegacki posiłek, ale na podwieczorek w rodzinnym gronie. Nam zawsze bardzo smakował, wracamy do niego regularnie.

Far breton aux pruneaux | chilitonka

Far breton aux pruneaux | chilitonka

Far breton ze śliwkami

~Far breton aux pruneaux~

Składniki {około 6-8 porcji}: 1l mleka, 200g mąki pszennej, 200g cukru, cukier waniliowy (opcjonalnie), 4 duże jaja, około 20 suszonych śliwek (bez pestek), kawałek masła do posmarowania naczynia + kawałek solonego masła do posmarowania gotowego deseru


Jeśli śliwki są bardzo suche, zalewamy je na kilka minut wrzątkiem i odcedzamy.

W rondelku podgrzewamy mleko, aż będzie gorące (nie musi się gotować).

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Wnętrze naczynia żaroodpornego o pojemności 1,5 – 2l (niezbyt wysokiego) smarujemy masłem. Na dnie równomiernie układamy śliwki.

W dużej misce mieszamy trzepaczką mąkę z cukrem. Stopniowo dodajemy jaja. Energicznie mieszając, wlewamy gorące mleko – na początku małą strużką, aby masa się nie ścięła, potem więcej.

Nalewką przekładamy masę do naczynia (pozostawiamy około 2cm wolnego miejsca, bo far troszkę urośnie).

Pieczemy 50 minut. Na koniec możemy włączyć na kilka minut termoobieg, aby wierzch się ładnie zarumienił.

Tuż po upieczeniu smarujemy wierzch deseru solonym masłem. Podajemy na ciepło lub na zimno, smacznego!

Far breton aux pruneaux | chilitonka

Save

Łosoś teriyaki z makaronem ryżowym i warzywami z woka

Prowadzenie bloga kulinarnego to nie zawsze łatwa sprawa. Od ostatniego wpisu mija kolejny dzień, a nam wciąż brakuje weny, siły, motywacji. Szarość i zimno za oknem też nie pomagają, niestety. Najlepiej schować się w kąciku z kubkiem gorącej czekolady i przeczekać tak do wiosny.

I w tym momencie, niczym skoczna piosenka przerywająca tę smutną ciszę, choćby taka:

pojawiacie się Wy, moi drodzy Czytelnicy. Napisaliście do mnie ostatnio wiele miłych komentarzy. Jeszcze raz bardzo, ale to bardzo Wam za te wszystkie słowa dziękuję!  Szczególnie za to, o czym raczej nigdy nie piszę, na czym mi zależy, a Wy to sami dostrzegacie ♥

Łosoś teriyaki | chilitonka

Dzisiaj mam dla Was taki smaczny, zdrowy, ekspresowy przepis:

Łosoś teriyaki z makaronem ryżowym i warzywami z woka

Składniki {4 porcje}: 4 filety łososia, opakowanie makaronu ryżowego, 3 łyżki oleju sezamowego, 500g warzyw pokrojonych w paseczki (cukinia,marchew, kiełki fasoli), około 125 ml sosu teriyaki*, pieprz i sól, łyżka sezamu


Łososia smażymy około 5 minut na suchej, nieprzywieralnej patelni, z jednej strony. Zalewamy sosem teriyaki, odwracamy i smażymy kolejne 3 minuty. Makaron gotujemy w lekko osolonej wodzie, według instrukcji na opakowaniu (zwykle około 3 minuty), odcedzamy. W woku rozgrzewamy 3 łyżki oleju sezamowego i smażymy warzywa – na dużym ogniu i krótko, aby pozostały chrupiące. Przyprawiamy do smaku pieprzem i solą.

Na talerzu układamy porcję makaronu, warzyw i łososia. Polewamy pozostałym sosem i posypujemy ziarnami sezamu. Podajemy od razu, smacznego!

*sos teriyaki można przygotować samemu: w rondelku mieszamy 40 świeżego imbiru (plasterki), 55g cukru trzcinowego, 3 łyżki sosu sojowego oraz 3 łyżki octu ryżowego. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy około 5 minut, aż sos nieco zgęstnieje (jak syrop). Dalej postępujemy według przepisu.

Crumpets, czyli angielskie placuszki drożdżowe

Crumpets, czyli angielskie drożdżowe placuszki. Są banalnie proste do przygotownia. Miękkie, sprężyste, najczęściej podawane ze słodkimi dodatkami. Mają dość neutralny smak, więc sprawdzą się również w wytrawnej wersji, np. z plasterkiem dobrej szyneczki. Można je smażyć pojedynczo, lub po kilka sztuk na raz, na większej patelni. Nie przejmujcie się ich kształtem, takie nierówne, nieforemne też mają swój urok. Polecam, nie tylko na śniadanie.

Crumpets | chilitonka

Crumpets | chilitonka

Crumpets | chilitonka

Crumpets z ricottą, malinami i miodem

Składniki {dla 4 – 6 osób}: 500g mąki typ 650, 1 saszetka drożdży instant (około 10g), 1 łyżka cukru, 1 łyżeczka soli, szczypta sody oczyszczonej, troszkę oliwy do posmarowania patelni

Dodatki: ser ricotta, maliny, miód


Wszystkie suche składniki wsypujemy do dużej miski. Mieszając trzepaczką, wlewamy około 500ml wody w pokojowej temperaturze. Mieszamy dokładnie, aby nie było grudek. Masa powinna być nie za gęsta/nie za rzadka. Jeśli potrzeba, można dodać ciut więcej wody. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 20 minut, aż pojawią się na powierzchni pęcherzyki powietrza.

Patelnię smarujemy oliwą, rozgrzewamy i smażymy placuszki z dwóch stron, na złoty kolor. Smażymy na niedużym ogniu, a po odwróceniu można lekko docisnąć placki.

Podajemy na ciepło z serkiem i owocami, polewamy miodem.

Smacznego!

Crumpets | chilitonka

Crumpets | chilitonka

Na podstawie Saveurs nr 225

Save

Save

Lapin Marengo

Dzisiaj na obiad prawdziwy klasyk kuchni francuskiej – królik Marengo. Przepis jest bardzo prosty, potrzeba niewiele, nieskomplikowanych składników. Właściwie można powiedzieć, że jest to danie jednogarnkowe. Ja dodatkowo podsmażyłam pieczarki, ale nie jest to konieczne. Druga zmiana, której dokonałam względem oryginalnego przepisu to dodatkowy bulion drobiowy, bez którego pysznego sosu byłoby znacznie mniej. Jeśli królik nie całkiem Wam odpowiada, danie można z powodzeniem przygotować na bazie kurczaka. Gorąco polecam!

Lapin Marengo | chilitonka

Lapin Marengo

Składniki dla 6 osób: królik (około 1,5 kg) pokrojony na porcje, 2 łyżki oliwy, 30g masła, 3 szalotki, mały pęczek natki pietruszki, łyżka mąki, 250ml wytrawnego białego wina, około 500ml bulionu drobiowego, 300g pieczarek, 2 czubate łyżki koncentratu pomidorowego, sól i pieprz


Szalotki i natkę drobno siekamy. Pieczarki obieramy i kroimy na pół, lekko podsmażamy na łyżce oliwy.

W dużym garnku rozgrzewamy łyżkę oliwy i masło. Smażymy kawałki królika na złoty kolor (porcjami). Dodajemy szalotkę i natkę, smażymy jeszcze przez chwilę. Zasypujemy mąką, doprawiamy do smaku pieprzem i solą. Zalewamy winem i bulionem, doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy pod przykryciem, na małym ogniu, około godzinę. Od czasu do czasu mieszamy.

Kiedy mięso będzie już miękkkie, dodajemy pieczarki oraz koncentrat, gotujemy jeszcze pół godziny. Podajemy z ulubionymi dodatkami (ziemniaki, kasza, kluseczki itp.)

 

Smacznego!

Lapin Marengo | chilitonka

Na podstawie „La bonne cuisine française Marie Claude Bisson