Chrupiące gofry na zakwasie

Bardzo mnie zaciekawił fakt, że można przygotować gofry na zakwasie. Zastanawiałam się, jak będą smakowały, szczególnie ze słodkimi dodatkami. Znalazłam odpowiedni przepis i oto rezultaty. Gofry, są leciutko kwaśne w środku, ale nie jestem do końca pewna, czy to za sprawą zakwasu, czy może maślanki. W niczym to nie przeszkadza, a nawet sprawia, że smakują jeszcze lepiej. Ich największą zaletą jest to, że naprawdę są chrupiące i ta chrupkość pozostaje znacznie dłużej, niż w przypadku innych gofrów. Podobno z tej samej masy można przygotować równie smaczne pankejki.

Do przygotowania gofrów oczywiście potrzebny jest zakwas i dlatego dzisiejszy wpis szczególnie dedykuję tym z Was, którzy już są wtajemniczeni w jego hodowlę. W internecie mnóstwo jest porad dotyczących hodowli zakwasu, ja nie czuję się jeszcze ekspertką w tym temacie, ale szczegółowe informacje znajdziecie choćby na tej stronie. Przepis polecam wszystkim domowym piekarzom, jak i tym, którzy być może tą okrężną drogą – „przez gofry” – upieką w końcu swój pierwszy chleb na zakwasie. Ale uważajcie – to wciąga! :-)

Gofry na zakwasie | chilitonka

Chrupiące gofry na zakwasie

{około 17 gofrów}


Wieczór wcześniej mieszamy w dużej misce następujące składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżki cukru
  • 2 szklanki maślanki
  • 1 szklankę zakwasu pszennego (prosto z lodówki, bez wcześniejszego dokarmiania)

Mieszamy na gładką masę, przykrywamy folią i pozostawiamy w temperaturze pokojowej przez całą noc.

Na drugi dzień, rano, do zaczynu dodajemy:

  • 2 duże jajka
  • 1/4 szklanki oleju lub roztopionego masła
  • pół łyżeczki soli
  • 1 łyżeczkę sody oczyszczonej
  • 4 łyżki cukru (niekoniecznie)

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy (trzepaczką lub mikserem). Jeśli planujemy pieczenie gofrów po południu, przykrywamy masę i wstawiamy do lodówki.

Pieczemy w gofrownicy na rumiany kolor. Przed każdą kolejną porcją polecam lekko posmarować wnętrze gofrownicy olejem.

Podajemy ciepłe lub zimne, z ulubionymi dodatkami ( u mnie domowa bita śmietana, truskawki, borówki, listki werbeny i cukier puder).

Gofry na zakwasie | chilitonka

Domowa bita śmietana


Składniki: 500ml zimnej śmietany kremówki, około 4 łyżki cukru, ziarenka z 1 laski wanilii lub cukier waniliowy.


W dużym naczyniu energicznie miksujemy wszystkie składniki, aż powstanie gęsta, puszysta bita śmietana.

Warto przygotować domową śmietanę, bez żadnych zbędnych dodatków, konserwantów. Taka domowa dłużej trzyma fason i po prostu jest smaczniejsza. Jeśli mamy (lub mamy i dodatkowo potrafimy znaleźć ;-) rękaw cukierniczy, nakładamy do niego bitą śmietanę i wyciskamy śliczne wzorki. Jak widać, mój się gdzieś zapodział….

Gofry na zakwasie | chilitonka

Smacznego :)


Przepis – Moje Wypieki / King Arthur Flour

Save

Tarta z rabarbarem i bezą

Od ostatniego posta na chilitonce minęły blisko 2 tygodnie. Nawet nie wiecie ile w tym czasie wydarzyło się dobrego! Ci z Was, którzy śledzą mój Instagram – zapraszam, domyślają się pewnie o co chodzi: otóż, ta daaam… nareszcie nauczyłam się piec chleb na zakwasie :-) I właściwie do pieczenia chleba, różnego składu i rodzaju, mogłabym się w tym momencie ograniczyć – tak mi się to wszystko spodobało.

Jednak z myślą o Was, Drodzy Czytelnicy ;-) upiekłam to pyszne ciasto. No dobrze, powiem prawdę: skusił mnie raczej ten młody rabarbar, który zalotnie uśmiechał się do mnie ze sklepowej półki. Mam słabość do rabarbaru, w każdej jego postaci. Dzisiejsza tarta jest z gatunku tych, które może pięknie nie wyglądają, za to smakują wyśmienicie. Beza i nadzienie rozpływają się w ustach, tak że zachęcam Was do ukrojenia sobie od razu sporego kawałeczka :-)

Rabarbar | chilitonka

Tarta z rabarbarem i bezą


Spód: 250g mąki pszennej, szczypta soli, 125g masła, 4 łyżki zimnej wody

Nadzienie: 400g rabarbaru, 100g cukru, 1 jajo, 100g gęstej kwaśnej śmietany, 100ml płynnej śmietany, 2 łyżki skrobi kukurydzianej, cukier waniliowy (małe opakowanie)

Beza: 3 białka, szczypta soli, 150g cukru

Dodatkowo kawałek masła do posmarowania foremki i łyżka mąki do jej posypania.


Okrągłą foremkę na tartę (28cm średnicy) smarujemy masłem i posypujemy mąką.

Wszystkie składniki spodu przekładamy do miski. Masło siekamy nożem na mniejsze kawałki i całość wyrabiamy ręką, nie za długo. Formujemy z ciasta kulę, zawijamy w folię i chłodzimy w lodówce około 30 minut. Następnie umieszczamy ciasto pomiędzy dwiema warstwami papieru do pieczenia i wałkujemy okrągły placek, nieco większy od foremki.

Przekładamy ciasto do foremki, lekko dociskamy i nakłuwamy widelcem. Ponownie chłodzimy w lodówce, kilkanaście minut. W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni.

Podpiekamy spód około 15 minut. Wyjmujemy z pieca i podnosimy temperaturę do 200 stopni.

Rabarbar kroimy na mniejsze kawałki – około 2cm. Przekładamy je na podpieczony spód.

Pozostałe składniki nadzienia mieszamy i wylewamy na rabarbar. Pieczemy 30 minut. Wyjmujemy, a temperaturę zmniejszamy do 170 stopni.

Białka ubijamy ze szczyptą soli, a kiedy piana urośnie, stopniowo dodajemy cukier. Kiedy beza będzie gęsta i błyszcząca, przekładamy ją na upieczone ciasto. Równomiernie rozprowadzamy bezę na powierzchni. Wstawiamy do pieca na około pół godziny – aż wierzch nabierze ciemniejszej barwy.

Podajemy na ciepło lub na zimno, smacznego!

 

Tarta z rabarbarem i bezą | chilitonka

Szarlotka

Ta sama szarlotka pojawiła się na moim blogu już dwa lata temu. Zdjęcia dołączone do posta niebardzo zachęcały do wypróbowania przepisu, dlatego dzisiaj postanowiłam je nieco odświeżyć. Jest to nasz ulubiony jabłecznik. Ciasto na spodzie i górze jest lekkie i kruchutkie, a środek kwaskowy i soczysty. Ta szarlotka to jedno z ulubionych ciast w moim rodzinnym domu. Zawsze tak nam smakowało, że nie szukaliśmy innego przepisu. Wypróbujcie!
Szarlotka | chilitonka

Tradycyjna szarlotka


Składniki na średnią blachę 20/30 cm:

Ciasto: 500g przesianej mąki pszennej typ 450 lub 550, 250g zimnego masła, 150g cukru, 2 żółtka, ewentualnie łyżka gęstej śmietany

Nadzienie: 1,5kg kwaskowych jabłek, 150g cukru, 1/4 łyżeczki cynamonu, ewentualnie łyżka soku z cytryny

Cukier puder do posypania gotowego ciasta, jajko do posmarowania wierzchu


Foremkę posmaruj masłem i posyp bułką tartą.

Ciasto: Żółtka utrzyj z 150g  cukru. Do miski wsyp mąkę, dodaj masło i posiekaj nożem na mniejsze kawałki. Dodaj utarte żółtka i szybko wyrób ręką, na gładkie ciasto.

Ciasto podziel na dwie części – 2/3 i 1/3 porcji.

Większą część ciasta wyłóż na dno foremki. Wyrównaj wierzch i nakłuj widelcem. Przykryj folią i wstaw do lodówki na minimum 30 minut. Następnie upiecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni – 10 – 15 minut, na złoty kolor.

Drugą część ciasta umieść pomiędzy dwiema warstwami papieru pergaminowego i rozwałkuj na cienki placek (około 3mm). Również wstaw do lodówki. Tuż przed wyłożeniem na wierzch, potnij na paseczki.

Nadzienie: Jabłka obierz ze skórki, usuń gniazda nasienne i zetrzyj na grubej tarce. Polej sokiem, wymieszaj z cukrem i cynamonem. Od razu wyłóż na podpieczony spód, a na wierzchu ułóż ukośnie paski pozostałego ciasta. Posmaruj roztrzepanym jajkiem.

Piecz około 40 minut w 180 stopniach, na złoty kolor. Po wystygnięciu pokrój ciasto na kawałki i posyp cukrem pudrem. Smacznego!

* Jeśli nadzienie jest zbyt soczyste, odlej nadmiar soku, który możesz później wykorzystać do herbaty.

Ostatnio zakochałam się w werbenie! Świeże listki dodaję do herbaty, do tego odrobina mięty i plasterek cytryny – smakuje bosko!

Lippia trójlistna, czyli werbena  | chilitonka

 

Na podstawie książki Ireny Głowackiej „Pieczenie ciast i ciasteczek” Wyd. Watra, Warszawa 1972

Ciasto marchewkowe z dobrą mąką i ziarnami

 

Zbliżają się Święta Wielkanocne. We Francji w tym czasie króluje CZEKOLADA! Już teraz sklepy kuszą setką rodzajów słodkich jajeczek, czekoladowych królików, baranków, kurczaczków. Dzieciaki mają najlepiej – dla nich w parku organizowana jest Chasse aux oeufs de Pâques, czyli wielkanocne polowanie na czekoladowe jajka. Ale im zazdroszczę! W tym roku u mnie, zamiast tradycyjnego mazurka, jest ciasto marchewkowe z dobrej mąki i ze sporą ilością pysznych ziaren i orzechów. Bardzo polecam!

Carrot cake with grains | chilitonka

Ale zanim przepis na to ciasto, zdradzę Wam taki sekret, że bardzo lubię kwiaty :-) Marzy mi się własna szklarnia, którą mogłabym przekształcić w małą dżunglę. Aktualnie mam w domu 21 doniczek + jedna duża, okragła misa z sukulentami i kaktusami (łącznie 9 sztuk). Ostatnio do mojej kolekcji dołączyła długo wyczekiwana pilea peperomioides, zwana też chińskim pieniążkiem (na zdjęciu poniżej). W kwiaciarniach, sklepach ogrodniczych niedostępna, więc zamówiłam ją przez internet (w pewnym ogrodzie na południu Francji – informacja dla ewentualnych zainteresowanych). Nie byłam pewna w jakim stanie do mnie dotrze. Pomimo dwóch ułamanych listków wygląda całkiem zdrowo. Pomyślałam sobie, że od dziś do każdego posta będę dołączać zdjęcie kwiatka, aby nacieszyć Wasze i swoje oko. Oto moja malutka ślicznotka, tuż po długiej podróży:

Pilea peperomioides | chilitonka

Carrot cake with grains | chilitonka

Ciasto marchewkowe z ziarnami

Składniki {foremka 25/25cm}: 150g białych rodzynek, 6 łyżek soku jabłkowego, 125g mąki pszennej pełnoziarnistej typ 1500 (complet), 125g mąki orkiszowej typ 1500, 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia, 1 łyżeczka sody oczyszczonej, 1 łyżeczka przyprawy do piernika, 2 jaja, 150g cukru trzcinowego, małe opakowanie cukru waniliowego, 1/2 szklanki oleju rzepakowego lub słonecznikowego, 50g posiekanych orzechów (np. nerkowców, włoskich lub laskowych), 200g naturalnego serka typu Philadelphia, 3 łyżki cukru pudru, 275g startej marchwi (na grubych oczkach), skórka starta z 1 cytryny i 1 pomarańczy, około 8 łyżek ziaren (dyni, słonecznika, lnu, chia, orzeszki piniowe), masło do posmarowania foremki


Do rondelka wlewamy sok, dodajemy rodzynki i doprowadzamy do wrzenia. Zdejmujemy z ognia i odstawiamy na pół godziny.

Serek mieszamy drewnianą łyżką z cukrem pudrem i wstawiamy do lodówki, aby masa zgęstniała*.

Foremkę smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzewamy do 160 stopni.

Obie mąki mieszamy ze sobą, z proszkiem, sodą i przyprawą do piernika.

W dużej misce miksujemy (około 3 minuty) jaja z cukrem trzcinowym i waniliowym. Stopniowo dodajemy olej i mąkę. Mieszamy dokładnie.

Dodajemy do masy marchew, skórkę cytrynową i pomarańczową, rodzynki wraz z sokiem, 3/4 ziaren i orzechy. Mieszamy wszystko łyżką i wykładamy do foremki. Wyrównujemy wierzch.

Pieczemy godzinę – do suchego patyczka.

Po upieczeniu studzimy na kratce. Kiedy ciasto całkiem wystygnie, smarujemy serkiem i posypujemy resztą ziaren. Smacznego!

*problem jest taki, że masa średnio zgęstniała, co widać na zdjęciu. Wygląda bardziej jak lukier. Nie wiem dlaczego tak się stało, ale i tak całość była pyszna!

Carrot cake with grains | chilitonka

 

Na podstawie książki „Graines, céréales & légumes secs” (Wyd. francuskie) Molly Brown

 

Save

„Babka” czekoladowa z Jerusalem

 

Wybraliśmy się do parku w poszukiwaniu pierwszych oznak wiosny. Nie ma tego zbyt wiele, no, ale coś tam już drgnęło, coś odpuściło. Być może z powodu tej przedłużającej się zimowej deprechy mam ochotę na słodkie rzeczy? Nie wiem, można to sobie tak tłumaczyć, ale cieszę się, że w końcu się zmobilizowałam i wypróbowałam ten przepis ze słynnej książki Y. Ottolenghi, S. Tamimi – Jerusalem. Oryginalna nazwa tego ciasta to krantz cake, ale powszechnie funkcjonuje jako czekoladowa babka, choć wizualnie z tą naszą polską, tradycyjną babką mało ma wspólnego.

Galeria early spring

Trwało to tak długo, ponieważ a) – wciąż udaję, że jestem na diecie i b) – wydawało mi się, że jest dużo roboty z tym przepisem. Myliłam się. Ciasto dobrze się wyrabia, jeszcze lepiej wałkuje, rośnie w nocy, co wbrew pozorom skraca cały proces. Rano wystarczy tylko dokończyć zadanie i mamy dwa piękne wypieki. Posłuchałam autora, który zachęcał do zrobienia całej porcji i nie żałuję. Ciasto dobrze znosi zamrożenie, tak że mam odłożony drugi egzemplarz na czarną godzinę… Babka jest bardzo smaczna, wypróbujcie koniecznie!

Chocolate babka | chilitonka

Czekoladowa babka

{dwie keksówki}

Składniki na ciasto: 530g mąki pszennej (+troszkę więcej do posypania blatu), 100g cukru, 2 łyżeczki suchych drożdży „action fast”, skórka otarta z małej cytryny, 3 duże jaja (w pokojowej temp.), 120ml wody, szczypta soli, 150g miękkiego masła, troszkę oleju słonecznikowego

Nadzienie: 50g cukru pudru, 30g kakao, 130g dobrej gorzkiej czekolady, 120g masła, 100g pekanów (lub innych orzechów), 2 łyżki cukru

Syrop: 130g cukru, 80ml wody (podaję o połowę mniejszą porcję syropu, niż w oryginalnym przepisie, ponieważ tyle w zupełności wystarczy)


Wieczorem przygotowujemy ciasto: do dużej miski wsypujemy mąkę, cukier, drożdże i skórkę z cytryny. Mieszamy, dodajemy jaja oraz wodę. Miksujemy kilka minut końcówką z hakiem. Wsypujemy sól i stopniowo dodajemy kawałki masła. Mieszamy około 10 minut, aż ciasto będzie jednolite, gładkie i lśniące. Formujemy z ciasta kulę i przekładamy do posmarowanej olejem miski. Przykrywamy szczelnie folią i wstawiamy do lodówki na noc.

Na drugi dzień rano:

Przygotowujemy nadzienie: w rondelku, na małym ogniu, roztapiamy masło. Dodajemy kawałki czekolady, a kiedy się rozpuści, mieszamy z cukrem pudrem i kakao. Odstawiamy. Orzechy siekamy na drobniejsze kawałki.

Dwie foremki keksówki smarujemy masłem, a dno wykładamy papierem do pieczenia.

Dzielimy ciasto na dwie części. Blat posypujemy lekko mąką i postępujemy jak na poniższym zdjęciu: rozwałkowujemy ciasto na prostokąt, mniej więcej 40/30cm. Wykładamy połowę nadzienia i rozsmarowujemy, zostawiając wolne brzegi. Posypujemy połową orzechów i połową cukru. Zwijamy rulon. Odcinamy końcówki i przecinamy wzdłuż na pół. Splatamy i przenosimy do foremki. Tak samo postępujemy z drugą porcją. Końcówki możemy też upiec, oddzielnie, w małej foremce.

Gotowe keksówki z ciastem przykrywamy ściereczką i pozostawiamy na 1-1,5 godziny do wyrośnięcia.

W tym czasie porządnie rozgrzewamy piekarnik do 190 stopni.

Przygotowujemy syrop: w rondelku podgrzewamy wodę z cukrem, a kiedy się rozpuści i zagotuje, zdejmujemy z ognia.

Pieczemy w środkowej pozycji około 30 minut – do suchego patyczka (patyczek będzie pokryty czekoladą, ale nie surowym ciastem). Od razu po wyjęciu z pieca smarujemy wierzch syropem. Studzimy najpierw w foremce, potem na kratce i jemy, smacznego!

Jerusalem book

Chocolate babka | chilitonka