Nadziane pieczarki

Pieczarki przed Chili & Tonka

Z doświadczenia wiem, że takie przekąski cieszą się na przyjęciach niezwykłą popularnością. Są małe, smaczne, wyglądają kusząco i znikają ze stołu zanim zdążą ostygnąć. Jeszcze jedna zaleta: można do środka wepchnąć rozmaite rzeczy, np. posiekane jajka na twardo, które pozostaną po świętach, albo kawałki smażonego mięska. Ja zaszalałam z włosami diabelskimi ( to te czerwone na górze ) i solą truflową, którą mam już od jakiegoś czasu i ( poza jajecznicą i risotto ) nie mogę się zdecydować, do czego jej użyć. Jeśli macie ochotę na małe, rozpływające się w ustach „co nieco” – gorąco polecam!

Pieczarki z solą truflową Chili & Tonka

Nadziane pieczarki – ilość według potrzeb

  • duże pieczarki
  • cebula, ewentualnie ząbek czosnku
  • ser – np. parmezan, comté
  • oliwa
  • pieprz i sól, ewentualnie inne przyprawy i dodatki

Przygotowanie:

  1. Rozgrzej piekarnik do wysokiej temperatury, najlepiej ustaw funkcję grill.
  2. Pieczarki obierz ze skórki. Oddziel kapelusz od nóżki.
  3. Kapelusze ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia ( wewnętrzną stroną do góry ). Polej je kroplami oliwy, przypraw i wstaw do piekarnika na 10 – 20 minut ( aż brzegi zaczną się przypiekać ).
  4. W tym czasie posiekaj cebulę i nóżki. Podsmaż je na niewielkiej ilości oliwy. Możesz też dodać posiekany ząbek czosnku.
  5. Do środka pieczarek włóż nadzienie, posyp startym serem i zapiekaj kolejne 10 minut w temp. 200° C, lub do momentu, aż ser ładnie się roztopi. Podawaj jako przekąskę, lub dodatek do drugiego dania. Smacznego!

Ptysie serowe z pieczarkami

Beignets champinions - fromage Chili & Tonka

Nie są piękne, ale za to tak smaczne, że swoim zapachem wybudziły mojego Męża z 4 stadium snu i zawlekły wprost do kuchni. Z przymkniętymi oczyma, cichym głosem  wymamrotał: so to tapienie pachnie? Potem jeszcze coś, że zabiłam go tym zapachem. Nie wnikam, co dokładnie się działo, gdy wyrywał się ze stalowych objęć Morfeusza. Moje ptysie okazały się być bardziej kuszące…

Polecam, szczególnie na imprezy ( a Sylwester tuż tuż… ). Kiedy pierwsza osoba spróbuje takiego ptysia, powie: mmm?! jakie to dobre! Weźmie kilka następnych sztuk, no a potem to już w przeciągu paru minut będzie można wynieść pusty talerz. Radzę więc zrobić podwójną porcję, a kilka ptysiaków zakamuflować wyłącznie dla siebie.

Ps. No, może są nieco kaloryczne, ale kto by się przejmował dietą tuż przed końcem Świata, nie mówiąc już o nadchodzących Świętach. Bardzo polecam!

Ptysie serowe z pieczarkami

Składniki na około 20 dużych sztuk:

  • 180 g pieczarek ( mogą być również grzyby shitake )
  • 125 g sera comté  lub emmental
  • 50 g parmezanu lub pecorino romano
  • 4 duże jaja
  • 250 ml mleka
  • 100 g + 10 g masła
  • 150 g mąki
  • garść natki pietruszki
  • tłuszcz do smażenia
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne
  • świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie:

  1. Grzyby obierz i drobno pokrój. Usmaż je na maśle ( 10 g ) na złoty kolor.
  2. Ser zetrzyj na drobnej tarce, a natkę posiekaj.
  3. W średnim garnku zagotuj mleko z masłem i przyprawami ( sól, pieprz, pieprz cayenne ).
  4. Do gotującego się mleka wrzuć całą mąkę, zmniejsz ogień i mieszaj, aż powstanie zwarta „klucha”. Zdejmij z ognia.
  5. Po kilku minutach dodawaj do „kluchy” po jednym jajku i mieszaj drewnianą pałką, lub trzepaczką.
  6. Na koniec dodaj pieczarki, ser i natkę. Dobrze wymieszaj całość.
  7. W rondelku rozgrzej tłuszcz do smażenia i przy pomocy dwóch łyżek wykładaj ptysie, mniej więcej wielkości jaja ( kurzego ;-). Tłuszcz powinien je przykryć.
  8. Po usmażeniu na złoty kolor, z każdej strony, wykładaj ptysie na ręcznik papierowy, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.
  9. Najlepsze są na ciepło. W razie potrzeby ptysie można podgrzać w piekarniku. Smacznego!

Przepis pochodzi z 7 nr Zeste