Kluseczki dyniowo ziemniaczane z grzybami shii take

Latem nie mam apetytu. Czuję się syta na samo wspomnienie jedzenia. Jeśli jednak trafi mnie jakiś mały, wiercący dziurę w brzuchu głód, wybieram pyszne o tej porze roku warzywa, sezonowe owoce. Pomidory są teraz tak wspaniałe, że mogłabym je jeść na każdy posiłek! Moja lodówka od jakiegoś czasu domagała się porządnego remanentu. Wstyd się przyznać, ale trochę się tam nazbierało rzeczy, które „jeszcze się przydadzą”, „jeszcze szkoda wyrzucić”. Tym sposobem odkryłam siedem słoików musztardy, a w zakamarku zamrażalnika zimną jak kość porcję dyniowego purée. W lodówce przejrzało i lśni. I na duszy jakby lżej.

Shii take | chilitonka

Te dyniowe kluseczki (przepis z Kwestii smaku) zrobiłam po raz pierwszy. Są bardzo smaczne i świetnie pasuje do nich gałka muszkatołowa. Można je podawać tak samo, jak zwykłe kopytka, na przykład jako dodatek do mięs. Ja sprawdziłam z grzybami, a potem jeszcze z masłem szałwiowym (masło usmażone na złoty kolor z listkami świeżej szałwii). Pycha!

Kluseczki dyniowe z masłem szałwiowym | chilitonka

Kluseczki dyniowe | chilitonka

Kluseczki dyniowo ziemniaczane


Składniki dla 4 osób: 500 g ugotowanych i ubitych ziemniaków, 500 g purée z dyni*, 150 g mąki pszennej + do podsypania, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 1/2 szklanki startego sera (u mnie comté, ale może być parmezan, feta, kozi lub inny dobry ser), 1/3 łyżeczki ostrej i 1/3 słodkiej papryki, 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej, 1 jajko + 1 żółtko, szczypta soli


W misce wymieszaj ziemniaki i purée z dyni (jedno i drugie przestudzone). Dodaj obie mąki, sól, przyprawy oraz starty ser. Wbij jajo i żółtko. Połącz wszystkie składniki w jedną gładką kulę. Przełóż na posypaną mąką stolnicę i podziel ciasto na cztery części. Z każdej części utwórz wałeczek i wykrój kopytka, a następnie spłaszcz je dwoma palcami.

W dużym garnku zagotuj osoloną wodę. Do wrzątku, wrzucaj kluseczki (w dwóch partiach) i gotuj na większym ogniu do wypłynięcia na powierzchnię. Gotuj jeszcze przez kilkanaście sekund, następnie łyżką cedzakową wyjmij i przełóż na talerz.

* jeśli purée z dyni jest dość rzadkie, smaż je w rondlu z grubym dnem około 20 minut, często mieszając. Nadmiar wody odparuje i łatwiej będzie przyrządzić kluseczki.

Smażone grzyby shii take


Składniki dla 4 osób: 500g grzybów shii take, 3 łyżki masła, sól, pieprz, garść natki pietruszki


Grzyby oczyść i przekrój na pół. Na patelni rozpuść masło i smaż krótko*, na złoty kolor. Przypraw pieprzem i solą, posyp posiekaną natką. Podawaj z dyniowymi kluseczkami.

* zbyt długo smażone grzyby shii take twardnieją, robią się „gumowe”

Kluseczki dyniowe z grzybami shii take | chilitonka

 

 

Precle / Obwarzanki gotowane

Mam taką małą, niebieską książeczkę z przepisami na różne słodkie rzeczy. Odkąd pamiętam piekłyśmy z mamą ciasta właściwie tylko według tamtych, najlepszych receptur. Przepyszny sernik, jabłecznik na wyjątkowo smacznym, kruchym cieście, makowiec taki, że mmmmm! I właściwie to tyle, może jeszcze ciasto drożdżowe i rogaliki. Odkąd prowadzę bloga, coraz częściej kartkuję te pożółkłe ze starości strony i odkrywam ile wspaniałości tam się kryje! Postanowiłam wypróbować przepis na tradycyjne obwarzanki, takie jak na rynku w Krakowie. No, może prawie takie same, ale to pewnie tylko kwestia wprawy. I nie wiem, co mi się ubzdurało, żeby uformować z nich precle, a nie kręcone obwarzanki. Nie mam pojęcia! Tak czy siak warto ocalić ten przepis dla potomności, także Potomność niech sobie dobrze zanotuje ;-)

Pretzels | chilitonka

Pretzels | chilitonka

Precelki / Obwarzanki gotowane


Składniki na 8 – 10 sztuk: 400g mąki pszennej, płaska łyżka masła (10g), 2 łyżki cukru (30g), 50g świeżych drożdży, 1 jajo, pół szkalnki mleka (125ml), duża szczypta soli, do posypania: mak, sezam, gruba sól itp.


Mleko podgrzej, aby było ciepłe. Rozpuść w nim drożdże i cukier. Do dużej miski wsyp mąkę i sól. Dodaj jajo, masło i mleko z drożdżami. Zagnieć dość sztywne ciasto. Przykryj ściereczką i odstaw do wyrośnięcia / podwojenia objętości na około godzinę. Z wyrośniętego ciasta wałkuj ręką cienkie wałeczki i formuj obwarzanki lub precelki. Odstaw na około pół godziny, aby przeschły. W tym czasie w garnku zagotuj osoloną wodę. Wrzucaj obwarzanki do wrzątku na około 1 minutę lub do momentu, aż wypłyną na powierzchnię. Osusz i obtocz je w maku lub innych ziarnach, a następnie ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wstaw do gorącego piekarnika – 180/ 200 stopni  i upiecz na złoty kolor. Wystudź na kratce. Smacznego!

Ps. Jeśli ciasto jest za twarde i trudno je uformować / skleić – lekko zmocz wodą dłonie – pomaga.

Pretzels | chilitonka

Na podstawie książki Ireny Głowackiej „Pieczenie ciast i ciasteczek”, Warszawa 1972

Prawdziwe tagliatelle à la Carbonara

Wiedzieliście, że prawdziwą, włoską Carbonarę przyrządza się bez śmietany? Podobno śmietana to innowacja wprowadzona przez francuskich szefów kuchni. Pierwszy raz spróbowałam tagliatelli w tej oryginalnej wersji i chyba już nie będę szukać lepszego przepisu, bo w tym daniu wszystko idealnie mi pasuje. Jeśli jeszcze nie próbowaliście – szczerze polecam :-)

Carbonara | chilitonka

Prawdziwe tagliatelle à la Carbonara


Składniki dla 4 osób: około 400g makaronu tagliatelle, 250g wędzonego boczku, 4 żółtka, 100g drobno startego sera Pecorino, 100g startego parmezanu, 2 łyżki oliwy, pieprz


Boczek (bez skóry) pokrój na paseczki. Przełóż do rondelka, zalej zimną wodą, doprowadź do wrzenia i gotuj 1 minutę. Następnie odcedź i przepłukaj wodą. Na patelni rozgrzej oliwę i usmaż podgotowany boczek, około 5 minut. Tagliatelle ugotuj al dente (około 6 minut) w osolonej wodzie. Odcedź i pozostaw 100 – 150ml wody z makaronu. Ser pecorino wymieszaj z żółtkami. Przełóż z powrotem makaron do garnka, wlej pozostawioną wodę i dodaj boczek. Gotuj na sporym ogniu, mieszając, około 2 minuty. Zdejmij z ognia i wymieszaj z pecorino i żółtkami. Przypraw do smaku. Podawaj od razu, posypane parmezanem. Smacznego!

**********

Genuine Tagliatelle à la Carbonara


Ingredients (serves 4): 400g tagliatelles, 250g smoked bacon, 4 egg yolks, 100g Pecorino, finely grated, 100g Parmesan, grated , 2 tablespoons olive oil, pepper


Cut smoked bacon (without skin) into strips. Transfer to a saucepan, cover with cold water, bring to boil and cook 1 minute. Then strain and rinse with fresh water. In a frying pan heat the olive oil and fry pre-cooked bacon, about 5 minutes. Cook tagliatelle al dente (about 6 minutes) in salted water. Drain, but leave 100 – 150ml of water from the pasta. Mix pecorino with the egg yolks. Put the pasta back into the pot, pour salted water, and add the bacon. Cook, stirring, for about 2 minutes. Remove from heat and stir in the pecorino and egg yolks. Season to taste. Serve immediately, sprinkled with Parmesan. Enjoy your meal!

Na podstawie Les vraies tagliatelles à la Carbonara, 350 recettes maison pour tous les jours, France Loisirs

Szlakiem „La Chouette”

Ktokolwiek przyjedzie do nas w odwiedziny, obowiązkowo musi zaliczyć podróż szlakiem najlepszych burgundzkich winnic. Stolicą tego winiarskiego zagłębia jest Beaune. Po drodze otaczają nas takie oto widoki:

Winnice | chilitonka

Tuż obok miejsca, gdzie zaparkowaliśmy nasze auto, znajduje się sklep z antykami wraz z pracownią, w  której można odrestaurować cenne starocie, oczywiście jeśli takowe posiadamy. Zajrzałam do środka i ujrzałam tam TAKIE RZECZY, że trzeba mieszkać w pałacu, aby zmieścić te wszystkie lśniące szafy, szezlongi, komody. Z przejęcia nie zrobiłam w środku żadnych zdjęć, ale mówię Wam, jaki piękny kryształowy żyrandol widziałam! W moim mieszkaniu jego dolne kryształki pewnie plątałyby się po podłodze.

Antiquites Beaune| chilitonka
Balony Beaune| chilitonka
Beaune | chilitonka

Poszwędaliśmy się troszkę po Beaune. Niestety, była to pora obiadowa między 12 – 14, kiedy większość sklepów jest zamknięta. Nie mieliśmy zbyt dużo czasu i pognaliśmy na umówione spotkanie, ponieważ wbrew pozorom nie była to zwykła wycieczka. Po załatwieniu wszystkich ważnych spraw mogliśmy już w spokoju spacerować.

Dijon, szczególnie w tak piękną pogodę, tętni życiem! To miasto pełne młodzieży, turystów i mieszkańców poruszających się chętnie na rowerze, lub skuterem. Spacerując po mieście, zawsze kierujemy się w stronę Pałacu Książąt Burgundzkich, aby posiedzieć przez moment w jednej z kafejek przy fontannie, pogapić się na przechodniów i pomyśleć o naszych największych marzeniach…

Dijon | chilitonka
Place de la Liberation Dijon | chilitonka
Pałac Książąt Burgundzkich Dijon | chilitonka
Dijon | chilitonka
Dijon | chilitonka

Spacerując po centrum Dijon trudno nie zauważyć miedzianych tabliczek z wizerunkiem małej sowy. To szlak, który prowadzi i wskazuje najciekawsze zabytki w mieście. Podążając nim z pewnością natkniecie się na piękną XV – wieczną kaplicę Notre-Dame, ufundowaną przez zamożną rodzinę Chambellan. Ciężko zmieśćić w całości tak okazały budynek w obiektywie mojego aparatu (fragment tuż nad białą Vespą, w głębi z prawej strony), ale pokażę Wam pewien mały, bardzo ważny szczegół. Na zachodnim murze kościoła znajduje się płaskorzeźba małej sówki – „la chouette”. Sowa – ptak, który doskonale widzi w ciemności – za sprawą starożytnej Bogini Ateny stał się  symbolem mądrości. Inna teoria głosi, że to symbol Żydów (licznie okupujących rynek w Dijon w czasach Średniowiecza), którzy tak jak nocne ptaki przedkładają ciemności ponad światło Ewangelii. Najważniejsze jednak jest to, aby pomyśleć sobie marzenie i pogłaskać brzuszek sowy lewą ręką, od serca. Nie wiem, czy głaskanie obrazka daje te same efekty, ale warto spróbować :-)

Chouette from Dijon | chilitonka
Rue de la Chouette Dijon | chilitonka

Byliśmy w Dijon już wiele razy, więc nie fotografujemy bez końca tych samych miejsc, zabytków. Za każdym razem inny szczegół przykuwa naszą uwagę.  Ostatnio panuje tutaj moda na piękne włoskie skutery marki Vespa – uwierzcie mi, było ich naprawdę sporo! Przepychając się z gracją po zatłoczonych uliczkach Dijon różniły się kolorami i urodziwymi kierowcami płci obojga. W oko wpadło mi również starsze, dostojne małżeństwo. Siedzieli sobie w kafejce pełnej młodych ludzi i z uśmiechem podziwiali otaczający ich gwarny świat. Nie uwieczniłam ich na fotografii, ale zapamiętam ten przemiły widok na długo :-)

Dijon | chilitonka
Dijon | chilitonka
Little Italy Dijon | chilitonka
Dijon Darcy cinema | chilitonka
Wino Beaune | chilitonka

Ciasto z rozmarynem i syropem cytrynowym

Ponad dwa lata temu przepis na to ciasto pojawił się na moim poprzednim blogu – Lazy in the kitchen. Pomyślałam, żeby przenieść tutaj przepisy na te najsmaczniejsze rzeczy i pokazać je w nowej odsłonie. Wczoraj upiekłam ciasto ponownie i tym razem jest nawet lepsze. Nie żałowałam syropu cytrynowego, dzięki czemu jest mokre, a zarazem zachowało swoją puszystość. Jeśli do tej pory nie próbowaliście rozmarynu w takim słodkim połączeniu, polecam, bo smakuje całkiem nieźle :-)

Rosemary lemon cake | chilitonka

Ciasto z rozmarynem i syropem cytrynowym


Składniki: 120 g miękkiego masła, 175 g cukru, 2 jaja, 175 g mąki pszennej, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia, 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej, 1 łyżka drobno posiekanego świeżego rozmarynu, 4 łyżki mleka


Na syrop: 175 g cukru pudru, sok i skórka starta z 2 cytryn bio


Przygotowanie: Rozgrzej piekarnik do 180° C. Przy pomocy miksera ubij masło z cukrem na białą, pulchną masę. Dodaj mąkę, proszek, sodę i jaja – mieszaj dalej aż do uzyskania jednolitej masy. Dodaj rozmaryn i 4 łyżki mleka, aby ciasto nie było zbyt gęste, wymieszaj. Przełóż ciasto do posmarowanej masłem i posypanej mąką foremki keksówki. Piecz około 40 minut, lub do suchego patyczka ( mnie to zajęło około 10 minut dłużej ). Ciasto powinno ładnie wyrosnąć i lekko odchodzić od brzegów foremki. Pozostaw ciasto w foremce do wystygnięcia. Wymieszaj cukier puder z sokiem z cytryny i skórką, aby powstał gładki, biały syrop. Polej nim wierzch przestudzonego ciasta i poczekaj, aż ciasto wchłonie cały syrop. Pokrój na kawałki i serwuj z kawą lub lodami. Ciasto można zamrozić, ale raczej bez syropu. Smacznego!

Rosemary lemon cake | chilitonka

Rosemary & lemon syrup cake


Ingredients: 120g unsalted butter (room temp.), 175g caster sugar, 2 free range eggs, 175g flour, 1/2 teaspooon baking powder, 1/2 teaspoon baking soda, 1 tablespoon finely chopped fresh rosemary, 4 tablespoon milk


For the syrup: 175g icing sugar, juice and zest of 2 untreated lemons


Method: Preheat oven to 180 C degrees (350F, Gas 4). Cream together the butter and sugar until pale and fluffy. Add the flour, baking powder, baking soda and beat in the eggs. Loosen the mixture with a little milk. Pour the mixture into a lined and greased 2lb loaf tin. Bake for about 45 minutes or until the centre is well risen and the cake has come slightly away from the sides of the tin. Leave the cake to cool in its tin. Meanwhile, mix the icing sugar, lemon juice and zest together to form a smooth white syrup. Once cool, pour the icing over the cake. Wait until syrup is absorbed. Serve in slices with coffee or ice cream. This cake also freezes very well without the icing. Bon appetit!

Przepis z Belle Isle Cookery School