Wilgotne ciasto ze śliwkami i budyniem

Ciasto ze śliwkami i budyniem | chilitonka

Ostatnio ciągle tylko chleby i chleby, ale gdy ujrzałam zdjęcie tego ciasta w Delicious Magazine wiedziałam, że chcę je upiec. Jest tutaj kilka moich zmian, np. mniejsza ilość cukru, więcej budyniu, zwykła mąka. Ciasto jest boskie, wilgotne, a śliwki rozpływają się w buzi. W sam raz na pożegnanie lata, lub powitanie mojej ulubionej pory roku. Spróbujcie :-)

Ciasto ze śliwkami i budyniem | chilitonka Czytaj dalej Wilgotne ciasto ze śliwkami i budyniem

Skarby ze starego zeszytu – ciasto ucierane z owocami

Zajrzałam ostatnio do starego zeszytu w poszukiwaniu receptury na jakiś dobry pasztet. Znalazłam dwie, ale oprócz tego wpadło mi w oko jeszcze kilka pożółkłych karteczek z innymi przepisami, które koniecznie chciałabym wypróbować. Najczęściej spisywane przez moją mamę, na szybko, nierzadko bez tytułu i teraz tylko po składnikach można się domyślić o co chodzi. „Piec w średnio nagrzanym piekarniku…” – kuchenki w tamtych czasach nie miały jeszcze precyzyjnego pomiaru temperatury :-)

Znając moją mamę, jeśli spisywała jakiś przepis, musiało to być coś naprawdę dobrego. I niezbyt skomplikowanego. Takie jest właśnie to dzisiejsze ciasto. Po raz pierwszy upiekłam je kilka dni temu, z połowy porcji, aby wykorzystać dwie gałązki rabarbaru, które leżały w lodówce.

Instagram | chilitonka

Pokazałam Wam zdjęcie na instagramie i ku mojemu zdziwieniu sypnęły się dziesiątki lajków. Przepis zasługuje na wieczne utrwalenie na blogu, więc upiekłam jeszcze raz.

Ucierane ciasto z owocami | chilitonka

Ucierane ciasto z owocami


Składniki:

  • 125g miękkiego masła
  • 150g cukru pudru
  • 4 duże jaja
  • 250g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • owoce (np. 3 gałązki rabarbaru)
  • cukier puder i cukier waniliowy do posypania

Mikserem ubijamy masło z cukrem pudrem. Kiedy masa będzie pulchna, dodajemy 4 jaja. Ubijamy na puszysto, następnie dodajemy 250 g mąki i łyżeczkę proszku do pieczenia. Przekładamy do wysmarowanej foremki. Na górze układamy owoce w kawałkach (na pierwszym zdjęciu rabarbar, nektarynka i borówki).

Pieczemy w 180 stopniach około 50 min. Wierzch ciasta powinien się ładnie zarumienić, a patyczek wetknięty do środka powinien pozostać suchy.

Po przestygnięciu posypujemy cukrem pudrem z cukrem waniliowym. Jemy jeszcze ciepłe, smacznego!

ps. aby owoce nie wpadły do środka, lepiej użyć większej foremki (tak, aby surowe ciasto miało około 3 cm wysokości) i nie przesadzać z ilością owoców. Oczywiście można wykorzystać dowolne owoce, ale w oryginale był to przepis na placek ze śliwkami.

Chlebek bananowy Króla Artura

Czy jest jeszcze ktoś, kto nie zna chlebka bananowego? Nie dość, że smakuje jak prawdziwy comfort food, to jeszcze nazwę ma taką milutką dla ucha… Przepisów na chlebek jest wiele, ale wypróbujcie ten klasyczny – wilgotny w środku, z  wyraźnie wyczuwalnym bananowym smakiem i nutką korzennych zapachów.

King Arthur Banana Bread | chilitonka

Przepis pochodzi z anglojęzycznej strony King Arthur Flour. Składniki podaję w dwóch wersjach: cup i gram. Miarki „cup” są dziś dostępne i popularne, ale jeśli macie wątpliwości, polecam Waszej uwadze ten wpis.

Chlebek bananowy

{jedna keksówka}


  • 1/2 cup (113g) masła w pokojowej temperaturze (+ odrobina do posmarowania foremki)
  • 2/3 cup (142g) brązowego cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka soli
  • 3 średnie bardzo dojrzałe banany
  • 3 łyżki konfitury morelowej lub pomarańczowej
  • 1/4 cup (85g) miodu
  • 2 duże jaja
  • 2 i 1/4 cup (270g) mąki pszennej
  • 1/2 cup (60g) orzechów (włoskich, laskowych, lub nerkowców)
  • 2 łyżki bułki tartej lub mielonych migdałów do posypania foremki

Piekarnik rozgrzewamy do 165 stopni. Foremkę keksówkę smarujemy masłem i posypujemy bułką tartą lub zmielonymi migdałami.

W dużej misce ubijamy mikserem masło z cukrem, aż masa będzie puszysta. Dodajemy ekstrakt waniliowy, cynamon, gałkę, sodę, proszek i sól.

Dodajemy obrane i rozdrobnione widelcem banany. Mieszamy z kofiturą i miodem, następnie dodajemy jaja. Miksujemy na gładką masę, potem mieszamy z mąką.

Na koniec dodajemy posiekane orzechy i przekładamy do foremki. Wyrównujemy wierzch ciasta i pozostawiamy na 10 minut, aby sobie poleżało.

Pieczemy około 1h 10minut, do momentu aż patyczek wetknięty do środka ciasta wyjdzie suchy, lub pozostanie na nim tylko kilka grudek. Jeśli wierzch zacznie zbyt mocno się rumienić, przykrywamy ciasto folią aluminiową.

Wyjmujemy z piekarnika i pozostawiamy do wystygnięcia – około 10 minut. Potem wyjmujemy z foremki i studzimy na kratce.

Chlebek jest nawet lepszy na drugi dzień, kiedy stanie się bardziej wilgotny. Smacznego!

King Arthur Banana Bread | chilitonka

King Arthur Banana Bread | chilitonka

 

Save

Szarlotka

Ta sama szarlotka pojawiła się na moim blogu już dwa lata temu. Zdjęcia dołączone do posta niebardzo zachęcały do wypróbowania przepisu, dlatego dzisiaj postanowiłam je nieco odświeżyć. Jest to nasz ulubiony jabłecznik. Ciasto na spodzie i górze jest lekkie i kruchutkie, a środek kwaskowy i soczysty. Ta szarlotka to jedno z ulubionych ciast w moim rodzinnym domu. Zawsze tak nam smakowało, że nie szukaliśmy innego przepisu. Wypróbujcie!
Szarlotka | chilitonka

Tradycyjna szarlotka


Składniki na średnią blachę 20/30 cm:

Ciasto: 500g przesianej mąki pszennej typ 450 lub 550, 250g zimnego masła, 150g cukru, 2 żółtka, ewentualnie łyżka gęstej śmietany

Nadzienie: 1,5kg kwaskowych jabłek, 150g cukru, 1/4 łyżeczki cynamonu, ewentualnie łyżka soku z cytryny

Cukier puder do posypania gotowego ciasta, jajko do posmarowania wierzchu


Foremkę posmaruj masłem i posyp bułką tartą.

Ciasto: Żółtka utrzyj z 150g  cukru. Do miski wsyp mąkę, dodaj masło i posiekaj nożem na mniejsze kawałki. Dodaj utarte żółtka i szybko wyrób ręką, na gładkie ciasto.

Ciasto podziel na dwie części – 2/3 i 1/3 porcji.

Większą część ciasta wyłóż na dno foremki. Wyrównaj wierzch i nakłuj widelcem. Przykryj folią i wstaw do lodówki na minimum 30 minut. Następnie upiecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni – 10 – 15 minut, na złoty kolor.

Drugą część ciasta umieść pomiędzy dwiema warstwami papieru pergaminowego i rozwałkuj na cienki placek (około 3mm). Również wstaw do lodówki. Tuż przed wyłożeniem na wierzch, potnij na paseczki.

Nadzienie: Jabłka obierz ze skórki, usuń gniazda nasienne i zetrzyj na grubej tarce. Polej sokiem, wymieszaj z cukrem i cynamonem. Od razu wyłóż na podpieczony spód, a na wierzchu ułóż ukośnie paski pozostałego ciasta. Posmaruj roztrzepanym jajkiem.

Piecz około 40 minut w 180 stopniach, na złoty kolor. Po wystygnięciu pokrój ciasto na kawałki i posyp cukrem pudrem. Smacznego!

* Jeśli nadzienie jest zbyt soczyste, odlej nadmiar soku, który możesz później wykorzystać do herbaty.

Ostatnio zakochałam się w werbenie! Świeże listki dodaję do herbaty, do tego odrobina mięty i plasterek cytryny – smakuje bosko!

Lippia trójlistna, czyli werbena  | chilitonka

 

Na podstawie książki Ireny Głowackiej „Pieczenie ciast i ciasteczek” Wyd. Watra, Warszawa 1972

Ciasto marchewkowe z dobrą mąką i ziarnami

 

Zbliżają się Święta Wielkanocne. We Francji w tym czasie króluje CZEKOLADA! Już teraz sklepy kuszą setką rodzajów słodkich jajeczek, czekoladowych królików, baranków, kurczaczków. Dzieciaki mają najlepiej – dla nich w parku organizowana jest Chasse aux oeufs de Pâques, czyli wielkanocne polowanie na czekoladowe jajka. Ale im zazdroszczę! W tym roku u mnie, zamiast tradycyjnego mazurka, jest ciasto marchewkowe z dobrej mąki i ze sporą ilością pysznych ziaren i orzechów. Bardzo polecam!

Carrot cake with grains | chilitonka

Ale zanim przepis na to ciasto, zdradzę Wam taki sekret, że bardzo lubię kwiaty :-) Marzy mi się własna szklarnia, którą mogłabym przekształcić w małą dżunglę. Aktualnie mam w domu 21 doniczek + jedna duża, okragła misa z sukulentami i kaktusami (łącznie 9 sztuk). Ostatnio do mojej kolekcji dołączyła długo wyczekiwana pilea peperomioides, zwana też chińskim pieniążkiem (na zdjęciu poniżej). W kwiaciarniach, sklepach ogrodniczych niedostępna, więc zamówiłam ją przez internet (w pewnym ogrodzie na południu Francji – informacja dla ewentualnych zainteresowanych). Nie byłam pewna w jakim stanie do mnie dotrze. Pomimo dwóch ułamanych listków wygląda całkiem zdrowo. Pomyślałam sobie, że od dziś do każdego posta będę dołączać zdjęcie kwiatka, aby nacieszyć Wasze i swoje oko. Oto moja malutka ślicznotka, tuż po długiej podróży:

Pilea peperomioides | chilitonka

Carrot cake with grains | chilitonka

Ciasto marchewkowe z ziarnami

Składniki {foremka 25/25cm}: 150g białych rodzynek, 6 łyżek soku jabłkowego, 125g mąki pszennej pełnoziarnistej typ 1500 (complet), 125g mąki orkiszowej typ 1500, 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia, 1 łyżeczka sody oczyszczonej, 1 łyżeczka przyprawy do piernika, 2 jaja, 150g cukru trzcinowego, małe opakowanie cukru waniliowego, 1/2 szklanki oleju rzepakowego lub słonecznikowego, 50g posiekanych orzechów (np. nerkowców, włoskich lub laskowych), 200g naturalnego serka typu Philadelphia, 3 łyżki cukru pudru, 275g startej marchwi (na grubych oczkach), skórka starta z 1 cytryny i 1 pomarańczy, około 8 łyżek ziaren (dyni, słonecznika, lnu, chia, orzeszki piniowe), masło do posmarowania foremki


Do rondelka wlewamy sok, dodajemy rodzynki i doprowadzamy do wrzenia. Zdejmujemy z ognia i odstawiamy na pół godziny.

Serek mieszamy drewnianą łyżką z cukrem pudrem i wstawiamy do lodówki, aby masa zgęstniała*.

Foremkę smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzewamy do 160 stopni.

Obie mąki mieszamy ze sobą, z proszkiem, sodą i przyprawą do piernika.

W dużej misce miksujemy (około 3 minuty) jaja z cukrem trzcinowym i waniliowym. Stopniowo dodajemy olej i mąkę. Mieszamy dokładnie.

Dodajemy do masy marchew, skórkę cytrynową i pomarańczową, rodzynki wraz z sokiem, 3/4 ziaren i orzechy. Mieszamy wszystko łyżką i wykładamy do foremki. Wyrównujemy wierzch.

Pieczemy godzinę – do suchego patyczka.

Po upieczeniu studzimy na kratce. Kiedy ciasto całkiem wystygnie, smarujemy serkiem i posypujemy resztą ziaren. Smacznego!

*problem jest taki, że masa średnio zgęstniała, co widać na zdjęciu. Wygląda bardziej jak lukier. Nie wiem dlaczego tak się stało, ale i tak całość była pyszna!

Carrot cake with grains | chilitonka

 

Na podstawie książki „Graines, céréales & légumes secs” (Wyd. francuskie) Molly Brown

 

Save