Ryba z Jerusalem

Jerusalem fish | chilitonka
Robiłam kiedyś podobną rybę, według dość prostego przepisu i bardzo nam smakowała. Dlatego z ciekawością wypróbowałam recepturę z książki Jerusalem. Ta wersja wymaga nieco więcej zachodu, ale w rezultacie ma ten niepowtarzalny, ciekawy smaczek. Myślę, że to w dużej mierze zasługa curry – przyprawy, która nieco różni się, w zależności od tego, kto ją przygotował. Mnie udało się dostać ” Authentic Jalfrezi” curry powder, nieco łagodniejszy, z bardziej wyczuwalną nutką cynamonu i kardamonu. Tak, czy inaczej polecam Wam ten przepis i radzę zrobić podwójną porcję – co to jest pół kilograma ryby? ;-) Jedyny minus to według mnie nieco irytujące ziarna kolendry, które mozolnie wygrzebywałam na bok talerza. Następnym razem zastąpię je łyżeczką mielonej kolendry. Danie w całości, od początku do końca przygotował Pan Chilitonka.

Jerusalem fish | chilitonka
Ryba z Jerusalem

w słodko – kwaśnej marynacie


Składniki / 4 porcje: 500g ryby ( u mnie filety soli, ale może być inna ryba morska), 2 papryki ( czerwona i żółta), 3 pomidory, 2 cebule, 2 ząbki czosnku, 3 łyżki oliwy, 1 łyżka ziaren kolendry, 3 liście laurowe, 1 1/2 łyżeczki curry, 2 1/2 łyżki cukru, 5 łyżek octu jabłkowego, 2 jaja, mąka, sól i pieprz, ewentualnie listki kolendry


Nagrzej piekarnik do temp. 190 stopni.

Cebulę obierz i posiekaj. Paprykę przekrój na pół, usuń nasiona i pokrój w paski. Czosnek również posiekaj. Pomidory zalej wrzątkiem, obierz ze skórki i pokrój na kawałki.

Rybę podziel na 4 części, lekko posól.

Na dużej patelni rozgrzej 2 łyżki oliwy. Wrzuć cebulę i ziarna kolendry. Smaż około 5 minut, często mieszając. Dodaj paprykę i smaż kolejne 10 min. Następnie dodaj pomidory, czosnek, liście laurowe i curry. Smaż około 8 minut, od czasu do czasu mieszając.

Następnie dodaj cukier, ocet oraz 1 1/2 łyżeczki soli i pieprz do smaku. Pozostaw jeszcze na piecu przez 5 minut. Zdejmij z ognia i przełóż do średniego naczynia żaroodpornego.

Na patelni rozgrzej resztę oliwy. Obtocz kawałki ryby w mące, potem zanurz w roztrzepanym jajku i smaż około 3 minuty, w międzyczasie obróć na drugą stronę. Po usmażeniu odsącz nadmiar tuszczu na ręczniku papierowym.

Zrób miejsce w żaroodpornym naczyniu, przesuwając warzywa na bok i na to miejsce włóż kawałki ryby. Wlej około 250ml wody.

Piecz 10 – 15 minut, aż ryba będzie gotowa. Wyjmij i wystudź, następnie przykryj folią i schowaj do lodówki na dzień lub dwa. Podawaj w pokojowej temperaturze z kromką dobrego pieczywa.

Jerusalem fish | chilitonka

Przepis z książki Jerusalem, Y. Ottolenghi/S. Tamimi

Good morning Monsieur Ottolenghi

Ciasto z chałwą | chilitonka

Nie przyznam się ile świeczek zdmuchnęłam wczoraj. Długo musiałabym wymieniać, tak jedną po drugiej. Ok, będę szczera – nie było żadnego tortu, ani żadnych świeczek. Tego dnia nie było również prezentu, bo listonosz się pospieszył i przyniósł mi go dzień wcześniej. Była za to uroczysta kolacja zakrapiana dobrym francuskim winem, był i kac. Ale wcześniej upiekłam sobie CIASTO. Upiekłam i muszę je sobie teraz zjeść, ponieważ A. nie lubi chałwy. Jak można nie lubić chałwy???

Yotam books

W tej paczce od listonosza były trzy książki: Jerusalem, Plenty i Plenty More Yotam’a Ottolenghi (współautorem tej pierwszej jest Sami Tamimi). W pakiecie wychodzi taniej, więc tylko pozornie zaszalałam. Nie mam tego w zwyczaju, ale tym razem uległam modzie – jeśli jest jeszcze ktoś, kto nie zna tego pana, to powiem tylko, że dla wielu jest prawdziwym kulinarnym Guru. Dla mnie zawartość tych książek nie jest czymś specjalnie odkrywczym. Z podobnymi przepisami spotykam się często, choćby we francuskim wydaniu Saveurs. Po przeczytaniu paru stron wstępu do Jerusalem poczułam jakąś szczególną sympatię do pana Ottolenghi. Już wiem, że na przebrnięcie przez te trzy pozycje będę potrzebowała spoooro czasu. Wiele przepisów wymaga lekkiej modyfikacji ze względu na trudno dostępne składniki, ale absolutnie nie żałuję zakupu. To ciasto jako pierwsze skradło moje serce:

Ciasto z chałwą i orzechami włoskimi

{Plenty More, Yotam Ottolenghi}


Składniki /foremka keksówka 25x12cm/

Ciasto: 85g masła w pokojowej temperaturze + odrobinę do posmarowania foremki, 100g drobnego cukru, 2 duże jaja (lekko roztrzepane widelcem), 200g mąki, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia, 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej*, 130g kwaśnej śmietany, szczypta soli

* w oryginalnym przepisie po 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia i sody

Nadzienie: 60g masła, 120g posiekanych orzechów włoskich, łyżeczka cynamonu, 25g ciemnego cukru muscovado, 170g chałwy naturalnej pokrojonej na 3cm kawałki


Piekarnik rozgrzej do 180 stopni. Foremkę posmaruj masłem i wyłóż papierem do pieczenia.

Przygotuj nadzienie: w rondelku rozpuść masło i gotuj około 3 minuty na małym ogniu, aż będzie lekko brązowe. Zdejmij i wystudź.

Kiedy wystygnie, dodaj orzechy i cynamon. Wymieszaj i podziel na dwie części. Do jednej dodaj 25g cukru, dokładnie wymieszaj.

Ciasto: w misce wymieszaj mikserem masło i cukier, aż powstanie blada,  pulchna masa. Stopniowo, mieszając, dodawaj jaja.

Przesiej razem mąkę z proszkiem do pieczenia, sodą i solą. Stopniowo mieszając mikserem, dodawaj do masy mąkę, na przemian ze śmietaną. Nie mieszaj zbyt długo.

Do foremki wyłóż połowę masy. Następnie połowę nadzienia bez cukru i chałwę. Przykryj resztą masy, a na wierzch wyłóż słodkie orzechy.

Piecz 40 – 45 minut. Kiedy patyczek wetknięty do środka ciasta wychodzi czysty, jest gotowe. Po wyjęciu z piekarnika odczekaj 20 minut. Następnie wyjmij ostrożnie ciasto z foremki i wystudź na kratce. Pokrój, kiedy całkiem wystygnie. Przechowuj zawinięte w folię około dwa dni. Smacznego!