Recenzja urządzenia Multicooker REDMOND RMC-280

RMC-280Mniej więcej miesiąc temu, przedstawiciel firmy Redmond zaproponował mi przetestowanie tajemniczego urządzenia Multicooker RMC-280. Tajemniczego dla mnie, ponieważ do tej pory raczej nie interesowałam się takimi sprzętami, gotowałam tradycyjne – na gazie i w piekarniku.

Moim zadaniem miało być przede wszystkim sprawdzenie działania produktu w praktyce i napisanie własnej – szczerej i niezależnej – opinii na jego temat. Poza tym, miałam podzielić się tą wiedzą z Czytelnikami bloga, co właśnie czynię. Z pewnością zainteresuje Was również to, że firma Redmond ufundowała taki sam sprzęt dla zwycięzcy konkursu, który już się rozpoczął –  klik :-)

Z niecierpliwością czekałam na przesyłkę i w końcu przyszła – średnich rozmiarów paczka, a w niej ten oto multicooker.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

W zestawie, oprócz samego urządzenia wraz z kablem zasilającym, otrzymałam misę z powłoką ceramiczną,, naczynie do gotowania na parze, koszyk z rączką do smażenia w głębokim oleju, plastikowy kubeczek z podziałką, dwie łyżki, instrukcję obsługi oraz książeczkę z 100tką przepisów.

Pierwsze wrażenie

Multicooker ma wielkość przeciętnej frytkownicy. Podoba mi się jego minimalistyczny, elegancki design. Ma praktyczną rączkę, ułatwiającą przenoszenie. Misa, choć nie ma uchwytów (a szkoda) da się z łatwością wyjąć, nawet w grubych rękawicach kuchennnych. Za dopłatą można dokupić specjalne szczypce do wyjmowania misy. Koszyczek do gotowania na parze jest dość spory i moim zdaniem bez problemu pomieści pełne, duże danie dla jednej osoby, lub np. warzywa dla dwóch – trzech osób. Z boku znajduje się miejsce na zgrabną, plastikową łyżkę. Multicooker ma duży, czytelny wyświetlacz LCD z zegarem. Obsługa, programowanie urządzenia jest bardzo łatwe, choć na początku trzeba się z nim oswoić, poznać przeznaczenie poszczególnych funkcji, czas i temperaturę odpowiednią dla różnych produktów. Osoby, które nie znają angielskiego mogą być początkowo zagubione, ponieważ wszystkie nazwy programów są właśnie w tym języku.

Na zdjęciu poniżej widzicie listę poszczególnych programów (kliknij w obrazek, aby powiększyć):

51 programów

Dodatkowo urządzenie może nam posłużyć do wyrastania ciasta, przyrządzania fondue, sera (np. twarogu), chałwy, do pasteryzacji przetworów i sterylizacji naczyń.

Naturalnie, po użyciu należy multicooker wyczyścić. Nie sprawia to żadnego kłopotu. Poszczególne części łatwo wyjąć i umyć (misę można myć w zmywarce). Do misy z pokrywą ceramiczną nic nie przywiera, a wewnętrzną pokrywę najczęściej wystarczy jedynie przetrzeć  ściereczką. Ogólnie, jeśli chodzi o obsługę urzadzenia – duży plus.

Moja opinia

Co mogę powiedzieć po miesiącu użytkowania tego urządzenia? Coraz częściej rezygnuję z tradycyjnego gotowania na gazie i wybieram multicooker. Dzięki ogrzewaniu 3D potrawy są naprawdę smaczne. Gotowanie jest wygodne, czyste, bardzo często potrawy po prostu gotują się same. Wcześniej rzadko jadłam zupy mleczne na śniadanie, choć bardzo je lubię. A dziś? Na przykład płatki owsiane na mleku – wstawiam wszystko do misy, ustawiam odpowiedni program, zamykam multicooker i wracam do kuchni, kiedy mam czas lub ochotę, np. po porannym spacerze z psem. Nic nie wykipi, nic się nie przypali, niczym nie muszę się przejmować. Urządzenie samo się wyłączy i podtrzyma temperaturę dania.

Odkąd mam w domu multicooker, bardzo często jem potrawy przyrządzane na parze – np. warzywa, ryby, mięso z kurczaka. Wcześniej nie chciało mi się, nie miałam odpowiednich garnków do takiego gotowania, za dużo było z tym zachodu. Teraz moja dieta jest zdrowsza, mniej kaloryczna, bardziej smaczna. Potrawy jednogarnkowe, gołąbki? – Tylko multicooker. Mąż się spóźnia, albo goście nie przyszli na czas? – urządzenie podtrzyma temperaturę potrawy.

Bardzo pozytywnie oceniam wielofunkcyjność multicookera. W jednym, zgrabnym urządzeniu możemy gotować, dusić, smażyć, piec. Możemy dobrać odpowiedni program do konkretnej potrawy, w zależności od tego, czy przygotowujemy, mięso, ryż, czy warzywa. Na początku, z braku doświadczenia, możemy coś przypadkiem przegotować ( przekonałam się na własnej skórze, że niektóre programy są ciut za długie ), ale już po krótkim czasie dojdziemy do perfekcji, ponieważ obsługa multicookera jest naprawdę łatwa. W przypadku wielu programów mamy możliwość zmiany czasu lub temperatury. Urządzenie bardzo łatwo utrzymać w czystości, a jeśli chodzi o jego rozmiar – w zupełności nam wystarcza. Myślę, że dla 3 osobowej rodziny też byłoby w sam raz.

Multicooker na pewno polubią osoby, które cenią sobie czas i wygodę przyrządzania potraw. To bardzo fajne urządzenie, które na przykład na wakacjach zastąpi nam całą kuchnię. Dzięki niemu ugotujemy zupę, usmażymy kotlety, upieczemy ciasto, albo chleb. Oczywiście gotowanie na gazie, czy w tradycyjnym piekarniku daje więcej możliwości, nie ogranicza nas chociażby kształt misy. Ale to dzięki multicookerowi możemy precyzyjnie ustawić temperaturę, co jest niezbędne podczas przygotowania pewnych skomplikowanych dań, sosów czy deserów.

Są różne urządzenia, sprzęty AGD, które na początku nas cieszą, ale z czasem coraz bardziej nam w kuchni przeszkadzają. Używane coraz rzadziej, przesuwane z kąta w kąt, w końcu lądują na dnie szafki. Moim zdaniem, multicooker na pewno do nich nie należy.

Przepisy

Multicooker ma tyle funkcji, że w ciągu tego miesiąca, nie byłam w stanie ich wszystkich wypróbować. Starałam się sprawdzić, jak działają podstawowe programy – smażenie, duszenie, gotowanie na parze, pieczenie, czy typowy program do risotto. Wszystkie wymienione spisały się bardzo dobrze. Warto pamiętać, że czasem należy usunąć zawór wypuszczania pary, aby potrawa mogła lepiej „oddychać” – szczególnie ważne w przypadku pieczenia ciast i chleba. Oto przepisy na kilka dań, które przygotowałam w całości przy użyciu multicookera Redmond.

Gulasz cielęcy | chilitonka

Cielęcina duszona z papryką, szczypiorkiem  i ziemniakami na parze


Składniki dla 4 osób: 1kg cielęciny, 4 szalotki, 6 ziemniaków, pęczek szczypiorku, 2 gałązki świeżego tymianku, 2 łyżki papryki słodkiej, 500ml gęstej, kwaśnej śmietany 30%, 600ml bulionu drobiowego, czubata  łyżka skrobi kukurydzianej, łyżka oliwy, sól i świeżo zmielony pieprz


Cielęcinę opłucz, wysusz i pokrój na kawałki. Przypraw pieprzem i solą.

Szalotki obierz i posiekaj. Ziemniaki obierz, pokrój na mniejsze części i zalej zimną wodą. Szczypiorek również posiekaj.

Do misy multicookera wlej oliwę. Ustaw program FRY/MEAT – 30 minut. Zamknij pokrywę, a po 10 minutach wrzuć mięso. Smaż przez 15 minut w otwartym urządzeniu, na złoty kolor. Dodaj szalotkę i smaż do zakończenia programu.

Uwaga: jeśli mięso jest mokre, zacznij odliczać czas dopiero po odparowaniu nadmiaru wody.

Dodaj śmietanę, paprykę i bulion. Wymieszaj i zamknij. Ustaw program STEW/MEAT na 1 godzinę.

Po tym czasie przełóż mięso do miski, odłóż na bok.

Skrobię kukurydzianą wymieszaj z niewielką ilością zimnej wody, wlej do sosu i wymieszaj. Na górze ustaw naczynie do gotowania na parze. Przełóż do środka ziemniaki, posól je. Włącz program STEAM/COOK – VEGETABLES – 30 minut.

Kiedy ziemniaki będą gotowe, przełóż z powrotem mięso do sosu. Dodaj garść szczypiorku, wymieszaj. Zamknij całość na kilka minut, aby jeszcze troszkę wszystko się zagrzało. Smacznego!

 

Pulpety | chilitonka

Pulpety w sosie pomidorowym

Składniki dla 6 osób: 500g mielonej wołowiny, 300g mielonej wieprzowiny, 4 ząbki czosnku, pęczek miety, 100g orzeszków piniowych, 2 łyżki mleka, 4 łyżki startego parmezanu, 3 łyżki bułki tartej, 1 jajo, 4 łyżki oliwy, łyżka masła, 8 łyżek koncentratu pomidorowego, pieprz i sól


Posiekaj czosnek, połowę orzeszków i połowę listków mięty.

W misce wymieszaj mięso z bułką tartą, jajem, mlekiem, połową czosnku, parmezanem, posiekaną mięta i orzeszkami. Przypraw do smaku pieprzem i solą. Uformuj małe pulpety.

W misie multicookera rozpuść oliwę i masło. Ustaw program FRY/MEAT i smaż pulpety (w otwartym urządzeniu) w dwóch porcjach, na złoty kolor. Odłóż na bok.

Do czystej misy multicookera włóż pozostały czosnek, listki mięty i orzeszki. Dodaj koncentrat, przypraw pieprzem i solą, następnie całość zalej 2 szklankami wody. Wymieszaj, ustaw program STEW/MEAT na około 25 minut. Zamknij i gotuj 15 minut. Po tym czasie dodaj do sosu pulpety i duś do końca ustawionego czasu.

Podawaj pulpety z makaronem, smacznego!

 

Kluski na parze | chilitonka

Jedną z moich ulubionych funkcji multicookera jest STEAM/COOK. Często gotuję w ten sposób warzywa, mięso, albo rybę. Kluski na parze bardzo lubię, ale jadłam je do tej pory dość rzadko. Właśnie dlatego, że nie miałam odpowiedniego garnka do tego typu gotowania. Teraz to sama przyjemność :-)

 Kluski na parze


Składniki na 16 sztuk (3 – 4 porcje): 250g mąki (plus ciut więcej do posypania stolnicy), 25g stopionego masła, 2 łyżki cukru, 20g świeżych drożdży, 1 jajo i 1 żółtko (w pokojowej temp.), szczypta soli, 1/2 szklanki letniego mleka, 250ml słodkiej śmietanki i 2 łyżki dżemu do polania klusek


Drożdże wymieszaj z cukrem i częścią mleka. Odłóż na kilka minut, aby napęczniały.

Do miski wsyp mąkę (najlepiej przesianą) i szczyptę soli. Dodaj jajo i żółtko, wymieszaj. Wlej drożdże i mleko. Wyrabiaj, pod koniec wlej przestudzone masło. Ciasto powinno odchodzić od ręki. Jeśli jest zbyt klejące, dodaj odrobinę mąki.

Stolnicę posyp mąką. Z ciasta uformuj kulki wielkości mandarynki. Ułóż je na stolnicy, przykryj ściereczką i poczekaj kilkanaście minut, aż urosną.

Do misy multicookera wlej około 1l wody. Ustaw program STEAM/COOK VEGETABLES na 30 minut.

Do naczynia do gotowania na parze włóż kilka klusek. Kiedy urządzenie zacznie odliczać czas, wstaw naczynie do multicookera. Gotuj kluski na parze 5 minut. ugotuj w ten sam sposób resztę klusek. Podawaj z sosem (dżem wymieszany ze śmietanką ), smacznego!

Risotto z pomidorami | chilitonka

Risotto z pomidorami i mozarellą


Składniki na 4 porcje: 350g (1 i 1/4 szklanki) ryżu do risotto (np. carnaroli), 2 szalotki (drobno posiekane), kawałek masła i 2-3 łyżki oliwy, 100ml białego wytrawnego wina, 2 łyżki przecieru pomidorowego, 1kg pomidorów (bez pestek i bez skórki, pokrojone na kawałki), około 1l gorącego bulionu drobiowego lub warzywnego, 40g świeżo startego parmezanu, 2 kulki mozarelli, 50g masła, sól i pieprz,


Ustaw program FRY/VEGETABLES 10 minut. Rozpuść kawałek masła i oliwę. Zeszklij szalotki – około 2 minuty (dodaj szczyptę soli podczas smażenia). Następnie dodaj ryż i smaż, mieszając, aż przestanie byc przeźroczysty.

Wlej wino, wymieszaj i gotuj, aż 2/3 płynu wyparuje. Włącz program RISOTTO/25 – 30min.

Dodaj koncentrat  i pomidory oraz połowę bulionu. Często mieszaj i gotuj, dodając więcej bulionu, jeśli potrzeba.

Po około 15 minutach sprawdź miękkość ryżu. Powinien być miękki, ale „al dente”. Tuż przed podaniem dodaj parmezan, 50g masła w kawałkach i startą mozarellę. Przypraw do smaku pieprzem i solą. Smacznego!

 

Ciasto biszkoptowe z kremem czekoladowym | chilitonka

Ciasto biszkoptowe z czekoladowym kremem budyniowym

Na biszkopt: 6 jaj, 200g drobnego cukru, 100g mąki, kawałek masła

Na krem: 500ml mleka, 250ml mleczka kokosowego, laska wanilii, 100g czekolady, 3 duże łyżki skrobi kukurydzianej (75g), 150g cukru, 6 żółtek

Dodatkowo kolorowa posypka do ciast.


Przygotuj ciasto: W dużej misce ubij 6 białek na sztywną pianę. Cały czas mieszając mikserem, dodaj 6 żółtek, potem cukier i mąkę. Misę multicookera wysmaruj masłem. Ustaw program BAKE i piecz przez około 50 minut, do suchego patyczka. Aby ciasto lepiej się upiekło, wyjmij zawór wypuszczania pary. Po upieczeniu wystudź ciasto na kratce.

Przygotuj krem: Zagotuj mleko i mleczko kokosowe wraz z laską wanilii przeciętą wzdłuż – program OATMEAL. Wyłącz. Nożem wyskub ziarenka wanilii, a skórkę wyrzuć. Dodaj czekoladę połamaną na kawałki i pozostaw na 10 minut, aby się roztopiła. Wymieszaj całość.

Żółtka utrzyj z cukrem, następnie wymieszaj ze skrobią kukurydzianą. Powoli wlej do jajek gorące mleko z czekoladą, jednocześnie mieszając. Ponownie doprowadź całość do wrzenia (jak budyń). Wyłącz i przełóż do miski. Wierzch przykryj przeźroczystą folią, aby nie utworzyła się twarda skórka. Wystudź i wstaw do lodówki na około 2 godziny.

Biszkopt przetnij długim nożem na pół. 1/3 kremu wyłóż do wnętrza ciasta. Przykryj drugą połową biszkoptu. Resztę kremu rozsmaruj na zewnątrz i udekoruj kolorową posypką.

Ciasto biszkoptowe z kremem czekoladowym | chilitonka


Przepisy na podstawie: Elle à table, 350 recettes maison, Saveurs

Zupa pomidorowa z cukinią i pulpecikami

Zupa z pulpecikami | chilitonka
Pisałam już o tym wiele razy, napiszę i ten enty raz: uwielbiam zupy! Zupa to dla mnie posiłek w idealnej formie. Moje comfort food, które w łagodny sposób rozgrzewa brzuszek. Jedynie konsumpcja świeżych, soczystych owoców może się równać z tą przyjemnością. Po świątecznym szaleństwie nabrałam ogromnej ochoty na pyszną, lekką, ale treściwą zupę. Et voilà!

Wykorzystałam w niej cerfeuil, czyli po polsku trybulę ogrodową. Ta roślinka z rodziny selerowatych we Francji jest tak samo popularna, jak nasza poczciwa natka pietruszki. Smakuje troszkę inaczej i ma delikatniejsze listki. Oczywiście, trybulę można zastąpić natką, albo bazylią, a jeśli ktoś lubi, to i listkami kolendry.

W związku z tym, że to pierwszy post w 2015r, życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku i wielu wspaniałych, nowych, pysznych dań do spróbowania!
Zupa z pulpecikami | chilitonka
Cerfeuil trybula ogrodowa | chilitonkaCT
Zupa pomidorowa z cukinią i pulpecikami

{Saveurs nr 197}


 Składniki dla 4 – 6 osób

Pulpeciki: 500g mielonej cielęciny, pęczek trybuli (lub natki pietruszki), ząbek czosnku, 2 łyżki bułki tartej, jajo, sól i pieprz

Zupa: 1 cebula, 2 ząbki czosnku, 1 cukinia, 3 dojrzałe pomidory, łyżka koncentratu pomidorowego, 1litr bulionu warzywnego lub drobiowego, 1/2 pęczka trybuli lub natki, 2 łyżki oliwy, sól i pieprz, opcjonalnie kilka listków bazylii


Najpierw przygotuj pulpeciki. Posiekaj natkę trybuli lub pietruszki (bez łodyżek) oraz czosnek. Szybciej to zrobisz za pomocą blendera. Wymieszaj wszystkie składniki i uformuj małe kuleczki. Ułóż je na talerzu i schowaj do lodówki.

Obierz i posiekaj cebulę oraz czosnek. Cukinię pokrój w kostkę (nie trzeba jej obierać, wystarczy odciąć końcówki). Pomidory zanurz we wrzątku, obierz ze skórki. Usuń środek wraz z pestkami, a resztę pokrój w kostkę.

W garnku rozgrzej oliwę i zeszklij cebulę wraz ze szczyptą soli. Dodaj czosnek i pomidory, a także koncentrat. Przykryj i gotuj 5 minut.

Następnie wlej bulion, przypraw pieprzem i solą. Doprowadź do wrzenia, po czym zmniejsz ogień i wrzuć cukinię oraz pulpeciki. Gotuj pod przykryciem około 20 minut.

Podawaj gorącą zupę posiekaną natką. Smacznego!

Zupa z pulpecikami | chilitonka

Krewetki po amerykańsku

Krewetki po amerykańsku  | chilitonkaJa wiem, że krewetki po amerykańsku z kuchnią francuską nie mają za wiele wspólnego, jednak wybaczcie mi ten mały skok w bok. To wszystko wina pogody. Co prawda z wolna dobijamy do połowy października, ale za oknem istny sierpień! Wciąż mam ochotę na lekkie dania i szerokim łukiem omijam czerwone mięso, ziemniaki oraz inne zapychacze. W kolejce czeka TYLE DAŃ, które chciałbym spróbować! Tyle ciast i innych słodkości! Za każdym razem, kiedy kupuję nową książkę z przepisami, zastanawiam się, czy zdążę je wszystkie wypróbować? Czasie, nie pędź tak, zatrzymaj się choć na chwilę!

Namawiam Was do ugotowania tego prostego dania, oczywiście, jeśli lubicie krewetki. Ja je uwielbiam! W trakcie gotowania zastanawiałam się, czy nie za dużo cebuli?  – Nie za dużo. Cały „sos”, w którym zatopione są krewetki, jest bardzo smaczny i świetnie komponuje się z ryżem, choć ja następnym razem dodałabym nieco więcej pieprzu cayenne. Przy okazji widzicie kawałeczek MOJEGO, swojskiego chleba na zakwasie, choć przyznam, że do tego dania pieczywo średnio pasuje i pełni tylko rolę dekoracji. O chlebie i moich pierwszych sukcesach opowiem Wam innym razem, obiecuję.
Krewetki po amerykańsku  | chilitonka

Krewetki po amerykańsku


Składniki dla 4 osób: 500g krewetek, 4 cebule, 2 szalotki, 3 ząbki czosnku, 6 pomidorów, 50ml koniaku, 100ml wytrawnego białego wina, 140g koncentratu pomidorowego, 1 bouquet garni, szczypta pieprzu cayenne, 3 łyżki oliwy, 40g masła, sól i pieprz, 400g ryżu długoziarnistego (u mnie mieszanka różnych gatunków)


Jeśli masz surowe krewetki, obierz je i usuń czarną nitkę – przewód pokarmowy.

Pomidory zalej wrzątkiem i obierz ze skórki. Usuń pestki i pokrój w kostkę. Cebulę, szalotkę i czosnek obierz i posiekaj.

W garnku rozgrzej niewielką ilość oliwy. Usmaż krewetki. Zalej je koniakiem, wymieszaj i odłóż na bok.

W tym samym garnku rozpuść masło. Wrzuć cebulę i szalotkę. Kiedy będą przeźroczyste, całość zalej winem i zagotuj. Dodaj krewetki, pomidory, koncentrat, czosnek i bouquet garni. Przypraw pieprzem cayenne, solą i pieprzem. Gotuj pod przykryciem, na wolnym ogniu około 25 minut.

W tym czasie, w lekko osolonej wodzie, ugotuj ryż (według instrukcji na opakowaniu). Podawaj na gorąco, smacznego!

Krewetki po amerykańsku  | chilitonka

 Na podstawie książki „La cuisine du monde en 350 recettes”

 

Najpyszniejszy domowy keczup

Pomidory są wyjątkowo smaczne w tym roku. Za każdym razem opuszczam mój ulubiony sklep z kilkoma dorodnymi sztukami. Najlepsze są te nierówne, pękate, takie jak z działki. Mięsiste i słodkie, rozpływające się w ustach! Pewnego dnia postanowiłam zrobić domowy keczup, chociaż ja właściwie nie jestem wielką fanką tego produktu. Oj, jak bardzo się myliłam!

Ten oto, który widzicie na zdjęciach, zmienił całkowicie moje wyobrażenie o keczupie. Jest rewelacyjny! Radzę Wam zrobić, chociaż raz, a przekonacie się, co miałam na myśli. Ja planuję w najbliższym czasie zakup kilku kolejnych kilogramów pomidorów…

Przepis pochodzi z książki „La petite épicerie du fait-maison” E. Payany

Pomidory | chilitonkaHomemade ketchup | chilitonka

Keczup domowy


Składniki na dwa słoiczki: 1kg dojrzałych, smacznych, mięsistych pomidorów, 1 gałązka selera naciowego, 1 cebula, 1 ząbek czosnku, 150g cukru, 180ml dobrego octu z czerwonego wina (u mnie vinaigre de Xérès), 1 łyżka oliwy, liść laurowy, gałązka świeżego tymianku, gałązka rozmarynu, 3 szczypty: pieprzu cayenne, gałki muszkatołowej, imbiru i mielonej kolendry, 1 goździk, 1/4 łyżeczki pieprzu, 1 łyżeczka soli


Umyj pomidory. Usuń szypułki i pokrój na kawałki. Obierz cebulę i czosnek, posiekaj. Gałązkę selera pokrój na talarki. W dużym garnku rozgrzej oliwę i podsmaż cebulę z czosnkiem, pomidorami i selerem. Dodaj liść laurowy, tymianek i rozmaryn oraz sól. Gotuj w odkrytym garnku przez 30 minut od czasu do czasu mieszając. Następnie usuń zioła i całość zmiksuj blenderem. Przepuść przez sito. Wlej ocet, dodaj cukier i resztę przypraw. Gotuj na małym ogniu przez godzinę, mieszając co jakiś czas. Keczup powinien zgęstnieć, jak konfitury. Gotowy keczup przełóż do wyparzonych słoiczków. Można przechowywać 1 tydzień w lodówce. Można zamrozić, lub zapasteryzować*.

* słoiczki i zakrętki zanurz we wrzątku na 15 minut, wytrzyj do sucha. Ostrożnie nałóż keczup (brzeg słoika powinien pozostać suchy), szczelnie zamknij i odwróć do góry dnem. Po wystudzeniu odwróć ponownie.

Homemade ketchup | chilitonka

Delicious homemade ketchup


Ingredients for two jars: 1kg ripe, tasty, fleshy tomatoes, 1 sprig of celery, 1 onion, 1 clove of garlic, 150g sugar, 180ml good red wine vinegar (I’ve used vinaigre de Xérès), 1 tablespoon olive oil, 1 bay leaf, 1 twig fresh thyme and rosemary, 3 pinches: cayenne pepper, nutmeg, ginger and ground coriander, 1 clove, 1/4 teaspoon pepper, 1 teaspoon salt


Wash the tomatoes. Remove the stems and cut into pieces. Peel the onion and garlic, chop. Cut sprig of celery into slices. In a large pot heat the oil and cook the onion with garlic, tomatoes and celery. Add bay leaf, thyme, rosemary and salt. Cook 30 minutes, stirring occasionally. Then remove the herbs and blend the whole. Pass through a sieve. Pour the vinegar, add the sugar and the rest of the spices. Cook over low heat for an hour, stirring occasionally. Ketchup should thicken as jam. Transfer into sterilized jars. You can store one week in the refrigerator. You can freeze or pasteurize*.

* Put jars and caps into boiling water for 15 minutes, wipe dry. Carefully fill with ketchup (edge of the jar should be dry), close tightly and turn upside down. Turn again when it gets cool.

Pomidorowa z parmezanem

Tomato and parmesan soup | chilitonka

Próbowałam sobie przypomnieć, z czym kojarzą mi się pomidory i oto lista tych najbardziej wyrazistych wspomnień w kolejności mniej więcej chronologicznej:

1. Zabawa w „Pomidor”. Siadaliśmy na ławce przed blokiem, z innymi dzieciakami z podwórka, w rządku, machając z uciechą naszymi małymi nóżkami. Po kilku głupiutkich pytaniach każdy z nas w końcu parskał ze śmiechu, nie mogąc wypowiedzieć słowa pomidol. Jeszcze wtedy mało kto wymawiał „r”. Najśmieszniejsza zabawa w tamtych czasach!

Tomato and parmesan soup | chilitonka

2. Kanapki z cieniutkim plasterkiem obranego ze skórki pomidorka i drobno, w kosteczkę, pokrojoną cebulką. Zrobił je dla mnie mąż koleżanki mojej mamy. Na małym talerzyku starannie ułożył dwie kromeczki przekrojone na pół. Wtedy w ogóle po raz pierwszy zjadłam cebulę, ale jak mi smakowało! Albo wtedy wszystko było lepsze, albo kubki smakowe mniej przeżarte, sama nie wiem.

3. Wczasy agroturystyczne z rodzicami na Kaszubach, kiedy w upalne letnie przedpołudnie wchodziłam do szkalrni zerwać kilka dojrzałych pomidorów, a zapach ich łodyg był tak potwornie duszący, że nigdy nie zapomnę!

Tomatoes | chilitonka

4. Moja pierwsza, własnoręcznie ugotowana  zupa – pomidorowa. Uwarzyłam ją nie mając jeszcze zielonego pojęcia! Nawrzucałam wszystkich przypraw łącznie z curry, gałką muszkatołową, imbirem i wszystkim, co znalazłam w szafce. No, nie wyszła.

5. Kolonie. Podróż pociągiem nad morze. Żegnała nas orkiestra górnicza (jaka siara!) Obowiązkowo w suchym prowiańcie dorodne, czerwone pomidory. Moje najczęściej musiały się rozpaćkać w papierowej torebce. Chłopacy trzymali je aż do Poznania, a kiedy pociąg ruszał z dworca, bombardowali innych pasażerów, kolonistów jadących na południe. Nie pytajcie dlaczego akurat w Poznaniu, bo nie wiem, ale była rzeź! Wychowawcy już wtedy wiedzieli, że letko nie będzie.

6. Tata postanowił wyhodować pomidory na działce. Od nasionka do owocu. Najpierw małe roślinki kiełkujące w plastikowych kubeczkach zajęły parapety w całym domu, by potem uroczyście (w sensie, że każdy już miał ich dość) wyemigrować na grządkę – po zimnej Zośce, czy jakoś tak. Wieść gminna niosła, że pomidor bardzo wyjaławia glebę, tak więc tata zdobył jakiś kosmiczny nawóz* i tak dobrze nim nawiózł, że najmniejszy pomidorek ważył pół kilo. Sałatkę z pomidorów jedliśmy w tamte wakacje na każdą kolację i wcale nam nie zbrzydło.

*zapewne pochodził od jakiejś kosmicznej krowy, czy innej nadnaturalnej istoty – no, tak to już jest ułożone na tym świecie.

Tomatoes | chilitonka

Im człowiek starszy, tym pamięć coraz bardziej ogranicza się do czasów wczesnej młodości. Później tylko pamiętam przepyszną, gęstą zupę pomidorową kupioną za ostatnie pieniądze w drodze do domu, na jakiejś stacji w Belgii. Tu we Francji pomidory pachną jak wtedy, na Kaszubach. Uwielbiam pocierać palcami ich szorstką łodygę i przez pół sklepu wciągać nosem ten cudowny zapach. Autorem przepisu na tę pyszną, gęstą zupę jest francuski Chef Eric Frechon.

Pomidorowa z parmezanem


Składniki dla 4 – 6 osób: 1,3 kg dojrzałych pomidorów, łyżka przecieru pomidorowego, 3 ząbki czosnku, duża cebula, 1 – 2 łyżki oliwy, łyżka grubej soli morskiej, 100g parmezanu


Cebulę i czosnek obierz, drobniutko posiekaj. Pomidory umyj i pokrój na 8 części. W garnku rozgrzej oliwę i zeszklij cebulę (około 5 minut). Dodaj przecier pomidorowy, sól, czosnek i pomidory. Wlej 2 szklanki wody (500ml), doprowadź do wrzenia i gotuj pod przykryciem około pół godziny. Po tym czasie całość wymieszaj blenderem i przepuść przez sito. Wymieszaj ze startym parmezanem, ewentualnie dopraw do smaku i podawaj od razu, na gorąco. Udekoruj parmezanem, listkami bazylii. Zupa świetnie się komponuje z ravioli z serem ricotta, kluseczkami, albo małymi pulpecikami. Smacznego!

Tomato Soup with Parmesan Cheese


Ingredients {serves 4 – 6}: 1.3 kg ripe tomatoes, 1 tablespoon tomato puree, 3 cloves garlic, 1 big onion, 1 – 2 tablespoons  olive oil, 1 tablespoon coarse sea salt, 100g parmesan


Peel and finely chop the onion and garlic. Wash tomatoes and cut into 8 pieces. In a saucepan, heat the olive oil and cook onions until transparent (about 5 minutes). Add tomato puree, salt, garlic and tomatoes. Pour 2 cups of water (500ml), bring to boil and cook covered for about half an hour. After this time mix all with blender and pass through the sieve. Mix with grated Parmesan cheeseseason to taste and serve immediately while hot. Decorate with parmesan, fresh basil leaves. You can serve the soup with dumplings, ravioli with ricotta, or small meatballsBon appetit!