Sanvignes – tu mieszkam

Sanvignes | chilitonka

Dawno temu ktoś z Was poprosił mnie o pokazanie zdjęć z miejscowości w której mieszkam. Długo z tym zwlekałam, bo co niby miałabym pokazać na tym krańcu świata, aż w końcu dziś wybrałam się na spacer z psem i z aparatem. Jesienne kolory, poranne mgły, a nawet lekka mżawka sprawiły, że to najnudniejsze miejsce na świecie zmieniło się na moment w nieco piękniejszą, może nawet romantyczną okolicę.

Sanvignes les Mines znajduje się w Burgundii, w departamencie Saône-et-Loire. To małe miasteczko, w którym kiedyś mieszkali głównie pracownicy pobliskich kopalni odkrywkowych. Dziś kopalni już nie ma, a w ich miejscu powstały parki, lasy, zalewy. Sanvignes można nazwać sypialnią dla pobliskiej okolicy. Mieszkańcy (około 4,5 tys. osób) też się zmienili. Dziś są to głównie osoby pracujące kilkanaście / kilkadziesiąt kilometrów stąd. Ludzie, którzy cenią sobie spokój, wolą własny dom z ogródkiem (czasem też z basenem) i nie mają zamiaru rezygnować z tego przywileju na rzecz zgiełku miasta. Od najbliższej większej cywilizacji dzieli nas około 6km, poza Sanvignes jest już tylko la campagne, czyli liczne pola i pastwiska, na których posilają się krówki słynnej rasy Charolais.

Wszystkie zdjęcia pokazują widoczki sfotografowane nie więcej niż 3 minuty spacerkiem od mojego domu, w promieniu nie większym niż 300m i tylko te, na których warto na chwilę zatrzymać wzrok.

Sanvignes | chilitonka

Sanvignes | chilitonka

Sanvignes | chilitonka

Sanvignes | chilitonka

Sanvignes | chilitonka

Sanvignes | chilitonka

Sanvignes | chilitonka